RE: Błonia
*Słyszy krzyk Emmy i obraca się w jej stronę*
*EmmuŚ, wybacz nie zauważyłam Cię... - przerywa zauważając obbandażowaną nogę Emmy - Rany, co Ci się stało?! - pyta się przestraszona*
*Emma nagle znika jej z oczu - Może coś mi się przewidziało...? - mówi do siebie i wraca do swojego poprzedniego zajęcia*
*Po pół godzinie zrobiło się chłodno - Hmm... czas wracać do zamku - mówi do swojego odbicia w jeziorze, po czym rusza w stronę zamku*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|