peeves, ja bym raczej do tej ironii ostrożnie pochodził... Autorowi chyba pomyliła się definicja miłości, albo próbuje utwierdzić nas w przekonaniu, że to My się mylimy...
Nadesłane przez: cieszyniak
Temat: Miłość
Treść: Jak wiecie z 1 czesci HP, matka harrego została zabita bo niechciała odejśc od harrego, w 5 czesci dowiadujemy sie od dumbledora że to harry został naznaczony przez voldemorta tym który ma go zniszczyc i dowiadujemy sie tez że harry ma cos czego Voldemorty nie ma- Miłości, w 4 czesci voldemort odzyskując siły, przerwał tą ochrone i mugł dotknąć jego ręki, co przedtem sie nie udało, harry właśnie ta ochrone wykorzystał podczas 1 czesci.ale nie oto mi chodzi.chcę sie z wami podzielic poimi przemysleniami, jezeli harry był naznaczony tym czarem, to nie mugł zginąc przez tzw. dotyk, lecz mugł zginąc od czrów, lecz nie zostały użyte czemu? niewiadomo.wedugł mnie harry nie ma zbyt wielkich szans na pokonanie voldemorta( największy czarnoksiężnik od wielu lat), bo wedug dumbledora miłośc to cos dzieki czemu harry moze zabic voldemorta(ja przynajmniej takie wnioski wyciągnołem) lecz bącmy szczerzy, harry nie ma zadnych szans! bo
jezeli nawet harry by wykorzystał ten "dar" którym jest miłośc, to zawiele sie nie przyda, bo może go jedynie uzyc mówiąć Kocham cie, ale i tak na nic sie to nie zda bo ot tego sie nigdy nie umiera.Proszę o napisanie przez was co sądzicie o szansie harrego, mającego tylko Miłośc, a voldemorta mającego wielką moc...
~~~
Tutaj z kolei mamy bardzo ambitne opowiadanie, które zachwyca nie tylko swoją długością:
Nadesłane przez: Melkor163
Temat: Życie i egzaminy Dumbledora
Treść: Albus weszedł bardzo wesoły na salę egzaminacyjną
Z łatwością poszło mu pierwsze zadanie.
Potem zaczeło się rzucanie zaklęć.
Dumbledore z łatwością wykonał wszystkie zaklęcia
Właśnie w chwili kiedy miał wychodzić z sali zaczepił go egzaminator.
-Przepraszam.Czy możesz podać swoje nazwisko chłopcze ?
Powiedział
-Dumbledore.
Odzpowiedział chłopak
-W życiu nie widziałem takiego talentu powiem szczerze.
Powiedział egzaminator z uśmiechem na ustach.
-Dziękuję . odpowiedział Albus.
-Chłopcze co ty wyczyniałeś z tą rużdżkę poprostu cuda.
A Albus uśmiechną się nieśmiało.
-Chłopcze ty będziesz kimś zapamiętaj moje słowa.
Po czym się rozeszli.
Jeśli podobała się wam moja opowieść to komętujcię
Jeśli się wam spodoba to napiszę następne części o Dumbledorze.