|
03-28-2009, 23:56
|
#41
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 9
|
Cytat:
Napisał Patka-wariatka
O tak! To mnie rozwaliło xD. Genialne.. Cytuję:
"-Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge?
-Tak.
-I że zarzuciłeś jej kłamstwo?
-Tak.
-I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił?
-Tak.
Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała:
-Weź sobie ciasteczko, Potter.
(..)
-Weź sobie jeszcze jedno ciasteczko- warkneła, rzucając mu puszkę.
-Nie, dziękuję- odrzekł Harry obrażonym tonem.
-nie bądź śmieszny!
Wziął ciasteczko. ;D
EDIT:
Jeszcze to (W HP i KF, gdy Dumbledore odwiedził Harry'ego w skrzydle szpitalnym):
"To, co wydarzyło się w podziemiach, jest ścisłą tajemnicą, więc, oczywiście, wie o tym cała szkoła. " xD
|
tak  zgadzam się z Tobą 
jescze jak prof. McGonagall mówi: "Odkręca się w drugą stronę"
albo w II tomie ten nauczyciel OPCM (zapomniałam jak się zwie...)
|
|
|
04-22-2009, 12:55
|
#42
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 223
|
Mi się najbardziej podobał tekst bliźniaków w Insygniach:
Cytat:
-Nie możecie tego zrobić bez mojej zgody, no i musielibyście mieć kilka moich włosów.
-No i w tym miejscu nasz plan się wali, to fakt- powiedział George- Bo przecież nie zdobędzuiemy paru twoich włosów bez twojwj zgody.
-Mo jasne, jest nasz tylko trzynaścioro, na jednogo faceta któremu nie wolno używać czarów. Nie mamy szans- dodał Fred
|
Przy tym kawałku tarzałam się na łóżku ze śmiechu! Było jeszcze kilka kawałków, nie tylko w Insygniach. W Komnacie, Czarze Ognia. Nie chce mi sięteraz tego wszystkiego wypisywać.
|
|
|
07-27-2009, 17:56
|
#43
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Privet Drive 4 Little Whinging Surrey England
Posty: 326
|
Lubię pojedynek Dumbledora z Voldemotrem i HPiZF oraz scenę śmierci Dumbledora w HPiKP. Oprócz tych dwóch fajne są wszystkie wątki z Quidichem.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|
|
|
08-10-2009, 16:55
|
#44
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 17
|
- Ludzie, a kto by nie chciał trochę odsapnąć po takiej ciężkiej robocie, jaką on odwalił? Chodzi o to, żebyście nie dali się uwieść fałszywemu poczuciu bezpieczeństwa, myśląc, że nie ma go w kraju. Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi poruszać się szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem, więc nie liczcie na to, że zabawi gdzieś dłużej, gdy wy planujecie coś ryzykownego. Nigdy nie sądziłem, że to kiedyś powiem, ale teraz muszę: przede wszystkim bezpieczeństwo!
Uwielbiam ten fragment z Insygnii xD
|
|
|
08-11-2009, 12:19
|
#45
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: daleko
Posty: 45
|
Cytat:
Napisał JackAssia
W Czarze Ognia, str. 238-239. Harry i Ron zmyślali zadanie na wróżbiarstwo, a Hermiona ciągle przesiadywała w bibliotece (to wtedy kiedy ześwirowała na punkcie skrzatów domowych) 
-Cześć. Skończyłam! - Hermiona
- Ja też - Ron
Hermiona przeczytała jego zadanie.
-Czeka cię ciężki miesiąc, co?
-Tak ale przynajmniej zostałem ostrzeżony. - Ron
- Będziesz się topił dwukrotnie? - Hermiona
- Och... tak? - Ron - To chyba zamienię jedno topienie na stratowanie przez rozszalałego Hipogryfa.
- Nie sądzisz, że każdy od razu się połapie, że to wszystko wymyśliłeś? - hermiona
- Jak śmiesz! - Ron - harowaliśmy przy tym jak domowe skrzaty!
Hermiona uniosła brwi
- To tylko takie powiedzenie - Ron.
xDD
|
hej ja bardzo lubie fragment z kamienia filozoficznego ( chyba 1 albo 2 rozdzial) kiedy Dumbledore pyta McGonnagal czy ma ochote na cytrynowego dropsa  kocham jego powiedzonka
|
|
|
08-11-2009, 20:20
|
#46
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 2
|
Nie będę cytował, ale napisze z pamięci, nie powinno zbyut bardzo się różnić.
HpiZF
Umbrige- Wasi dotychczasowi nauczyciele OPCM byli nieudolni, no może poza prof. Quirellem
Potter - Oh tak! prof. Quirell miał tylko jedną wadę
Umbrige - Jaką ?
Potter - Z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort
----------------
HPiZF
Hagrid - Testrale widzą tylko Ci, którzy widzieli czyjąś smierć
(kawałek później)
Malfoy - Wesley, myslisz, ze jakbys zobaczył jak ktos odwala kite, to lepiej widziałbys kafla ?
-------
HPiKP
Hermiona - O...Stworek na pewno bardzo się starał ?
Stworek - O!! Szlama mówi do Stworka, Stworek będzie udawał, że jej nie słyszy.
Ogólnie jeszcze smieszył mnie Moody, Lucek Malfoy, Draco Malfoy, Blixniaki, Snape i Stworek.
|
|
|
08-12-2009, 09:56
|
#47
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 7
|
Dla mnie najśmieszniejszy tekst pojawił się w liście Dumbledore'a do Harry'ego. Dopisek: Lubię kwachy xD Chyba nic tego nie przebije. Poza tym, jeśli dobrze pamiętam w którejś z części Fred i George zmienili plakietkę Percy'ego... Zamiast prefekt naczelny miał pierdek bezczelny
|
|
|
08-26-2009, 23:47
|
#48
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 36
|
''-Przejście dla dziedzica Slythrerina, potężnego, czarnoksiężnika!
Percy był wyraźnie zgorszony takim zachowaniem.
-To wcale nie jest powód do śmiechu-skarcił ich za którymś razem.
-Zjeżdżaj, Percy- powiedział Fred.- Harry się śpieszy.
-Tak, zasuwa do Komnaty Tajemnic na filiżankę herbaty ze swoim jadowitym sługa.-dodał George, chichocąc."
"Ron uniósł wysoko odznakę. - Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w naszej rodzinie?
- A ja i Fred to, co, jesteśmy tylko sąsiadami?"
"(...) - Mi to przypomina śpiew Percy'ego - powiedział George. - Może będziesz musiał zaatakować go pod prysznicem?"
''-Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego P, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań.''
Bliźniacy są super! XD
"- Potter, to jest twój egzemplarz Eliksirów Dla Zaawansowanych, tak?
-Tak - odpowiedział Harry, wciąż oddychając z trudem.
- Jesteś tego pewny, tak?
- Tak - odpowiedział Harry lekko wyzywającym tonem.
- To jest egzemplarz Eliksirów Dla Zaawansowanych, który nabyłeś w Esach i Floresach?
- Tak - odpowiedział stanowczo Harry.
- Więc dlaczego na wewnętrznej stronie okładki jest nazwisko "Roonil Wazlib"?
W Harrym na moment zamarło serce.
- To moja ksywka."
"-Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. -Miał tylko jedną wadę: z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort."
"Harry spojrzał na podium komentatora. Przecież chyba nikt o zdrowych zmysłach nie pozwoliłby komentować meczu Lunie Lovegood! [...] Obok Luny stała profesor McGonagall z nieco zakłopotana miną, jakby już żałowała swojego wyboru.
-...Ale teraz odbiera jej kafla ten wielki Puchon, nie pamiętam, jak sie nazywa, coś tak jak Bibble... nie, Buggins...
- To jest Cadwallader! - Zawołała profesor McGonagall. Tłum ryknął śmiechem."
Te fragmenty mnie rozwaliły!
|
|
|
10-18-2009, 15:05
|
#49
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Sep 2009
Lokalizacja: w przychodni...
Posty: 164
|
Ni pamiętam dokładnie...
"Dumbledore: A więc Gilderoy, nadziałeś się na swój własny miecz?
Gilderoy: Miecz? Jaki miecz? Nie mam miecza, ale tan chłopiec ma [wskazuje na Harry'ego] może ci pożyczyć"
albo.
W piątej części, w s. św. Munga.
" Hej, chyba nie nauczyłem łączyć się liter na darmo?
lub.
"(...) Ale my nie jesteśmy głupi. Wiem, że nazywamy się Gred i Forge."
__________________
|
|
|
02-06-2010, 20:10
|
#50
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Zaczarowane miejsce :*
Posty: 218
|
Jak koleżanka wyrzej
''-Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego P, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań.''
Także potwierdzam że bliźniacy są bardzo udani ;]
Smieszne było też
Umbrige- Wasi dotychczasowi nauczyciele OPCM byli nieudolni, no może poza prof. Quirellem
Potter - Oh tak! prof. Quirell miał tylko jedną wadę
Umbrige - Jaką ?
Potter - Z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort
__________________
"–Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie rzycie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
–To bardzo wzruszające, Severusie – powiedział z powagą Dumbledore. – A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
–Jego losem? – wykrzyknął Snape.–Expecto patronum
–Przez te wszystkie lata?...
–Zawsze."
7.02.2010r 21:30 - Setny post
7.07.2010r 21:30 - Dwusetny post
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:44.
|
|