|
05-16-2009, 21:13
|
#581
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 308
|
914?: Wykończył go pocałunek ze sklątką tylnowybuchową
__________________
Okrągły pokój wspólny Ravenclawu przypominał klatkę dla kanarków – wpuszczone w ściany filary podtrzymujące półkoliste sklepienie całkiem zgrabnie udawały pręty. W zachodniej ścianie widniało kilka okien – szyby w ich górnych, półokrągłych ćwiartkach pokryte były rysunkami kruków. Magiczne ptaki trzepotały skrzydłami lub poprawiały pióra, wypełniając wnętrze barwnymi błyskami światła. Pokój utrzymany był w odcieniach błękitu i brązu.
Stowarzyszenie Snaperek
|
|
|
05-18-2009, 14:36
|
#582
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 115
|
Postamowił,że wytępi Wszystkie Pokemony.Chciał zabić Charizarda...
|
|
|
05-18-2009, 16:09
|
#583
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Mar 2009
Lokalizacja: w moim wyimmaginowanym świecie bez zapałek
Posty: 149
|
916: Susan&Mary Test przeniosły go do świata Minimonów, gdzie go zjadły minimony. <za dużo kreskówek, za dużo xD>
__________________
' więc nowocześnie terroryzuj, romantycznie hipnotyzuj mnie.! ' <33
|
|
|
05-18-2009, 20:15
|
#584
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 308
|
917: Umarł z pragnienia. Myślał bowiem, że jest istotą ponadludzką. Więc poszedł na pustynię i siedział tam bez wody. Jak widać, istoty ponadludzkie również potrzebują pić...
__________________
Okrągły pokój wspólny Ravenclawu przypominał klatkę dla kanarków – wpuszczone w ściany filary podtrzymujące półkoliste sklepienie całkiem zgrabnie udawały pręty. W zachodniej ścianie widniało kilka okien – szyby w ich górnych, półokrągłych ćwiartkach pokryte były rysunkami kruków. Magiczne ptaki trzepotały skrzydłami lub poprawiały pióra, wypełniając wnętrze barwnymi błyskami światła. Pokój utrzymany był w odcieniach błękitu i brązu.
Stowarzyszenie Snaperek
|
|
|
05-19-2009, 21:15
|
#585
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 170
|
918: Pewien śmierciożerca nieśmiało zasugerował mu (a właściwie to była delikatna aluzja), że powinien się wykształcić, bo nie umie nawet dodawać. Voldemort oczywiście natychmiastowo ukarał śmierciożercę Kedevrą, ale pamięć o tym zdarzeniu pozostała. Z każdym dniem coraz częściej myślał o słowach zabitego. W końcu nie wytrzymał i stweirddził, że jest głupi. Postanowił coś z tym zrobić. Poszedł do publicznej szkoły mugolskiej i zapisał się. Już pierwszego dnia pisał swoją pierwszą w życiu pracę klasową. Nie poszło mu dobrze. Cały tydzień stresował się, czekając na wyniki (naiwasem mówiąc obgryzał paznokcie, a więc po jakimś czasie zdizapirowały xD). W końcu dowiedział się, że dostał jedynkę. Był tak wymęczony psychicznie, że nie zniósł ciężaru tej wiadomości. Powiesił się.
Hahaha, rozpisałam się. No, ale dziejów (?) Lorda Voldemorta (a szczególnie jego śmierci) nie można opisywać w jedym zdaniu... To znaczy można. Nieważne. ; ]
|
|
|
05-20-2009, 22:26
|
#586
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 115
|
917.Zjadł chorego na Trond.
|
|
|
05-21-2009, 10:55
|
#587
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 308
|
919: Założył buty na szpilkach Belli. Spadł ze schodów.
__________________
Okrągły pokój wspólny Ravenclawu przypominał klatkę dla kanarków – wpuszczone w ściany filary podtrzymujące półkoliste sklepienie całkiem zgrabnie udawały pręty. W zachodniej ścianie widniało kilka okien – szyby w ich górnych, półokrągłych ćwiartkach pokryte były rysunkami kruków. Magiczne ptaki trzepotały skrzydłami lub poprawiały pióra, wypełniając wnętrze barwnymi błyskami światła. Pokój utrzymany był w odcieniach błękitu i brązu.
Stowarzyszenie Snaperek
|
|
|
05-21-2009, 15:06
|
#588
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 115
|
Obejrzał Dzienniczek(same Pały chyba) mojego Kolegi z klasy.Przypomniało mu się jego Dzienniczek(też Pały)i w ogóle Dzieciństwo i powiesił się.Miał złe Dzieciństwo
|
|
|
05-21-2009, 15:20
|
#589
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
|
921- ego ksiądz wziął za szatana (xD) i odprawiał nad nim egzorcyzmy tak długo, że aż biedny Voldzio umarł z nudów.
__________________
♠
"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
|
|
|
05-21-2009, 20:49
|
#590
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 223
|
922 -Wszedł na hpn i zobaczył ile jest wersji jego śmierci. Padł z wrażenia.
__________________
You know, Sheriff, they say that dreams, dreams are memories of another life.
OUaT
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:38.
|
|