wiesz co tal szczerze nie mam nic do ciebie- powiedzial syriusz...
jakbys byl smierciozerca czy slizgonem to spox ale nie ejstes.. ja moge podac ci reke jak jej nie przyjmiesz to walczymy...
INCANERUS- krzyknol syriusz w strone dzrewa gdzie jak myslal stala jakas postac po czym dzrzewo oplotly grube liny... slychac bylookrzyk dziewczyny
*wyciągał do niego ręke*
*wystraszył się i ze strachu krzyknął - Protego!*
*Kto to jest? - spytał*
*Lumos! - powiedział i światło zabłysło na jego różdżce*
protego- krzyknol syriusz
petrificus totalus - wycwelowal rozdzka w dziewczyne nie zdazyla wykonac zaklecia obronnego po czym uapadla na ziemie/...
wybacz- powiedzial rzychu zajmij sie nia ja musze isc do snape pa
*Kate? To niemożliwe! Co ty tu robisz? - spytał*
*po chwili zdał sobie sprawę, że nie może mu odpowiedzieć*
*Carpe Retractum! - powiedział i ciągnął Kate*
*wyszli z lasu*
*odczarował ja*
*Ni zbliżaj się do mnie... przez ciebie mam same problemy - powiedział i poszedł do zamku*