Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Kosz

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 02-14-2010, 20:32   #1
Hermiona741
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 11
Domyślnie Harry Potter czy Harry Snape

To mój pierwszy fan faction więc walcie prosto z mostu. Na początku klawiatura nawaliła ale potem było dobrze. Więcej na
harry-potter-snape.blog.onet.pl


Rozdział I
Harry siedział na krześle w gabinecie Dumbledor'a. Miał jeszcze 10 minut do odjazdu pociągu. Nie miał zamiaru wracać do Dursley' ów w dodatku będzie się musiał uczyć na SUMY, a na pewno wuj Vernon zamknie książki w komórce pod schodami. W pewnej chwili wszedł Dumbledor a za nim Snape. Dyrektor usiadł na przeciw a obok Harry'ego Snape. W końcu dyrektor powiedział:
- Chciałem wam przekazać listy od Lily Potter, które kazała mi abym dał wam do przeczytania gdy Harry skończy 14 lat.-podał im dwie małe koperty.
Harry pośpiesznie otworzył swoją. To samo zrobił Snape. Harry wyjął małą karteczkę gdzie było napisane;

Kochany Synku!
Wiem, że kiedy będziesz to czytał będę już nie żyła, ale muszę przekazać Ci coś bardzo ważnego. Twoim ojcem nie jest James Potter tylko Severus Snape. Oczywiście James o tym wie, ale ja przez całe życie kochałam Severusa. To on mnie wprowadził do świata magii. Na pewno dziwi Cię dlaczego jesteś podobny do James'a jest tak, bo gdy się urodziłeś to rzuciłam na Ciebie zaklęcie adopcyjne, czyli takie że będziesz wyglądał jak James. Czar wygaśnie w dniu twoich 15 urodzin.To chyba tyle. Mam nadzieję że nie będziesz obwiniał za to Severusa bo to nie jego wina. Wiem, że jak Voldemort znów się odrodzi to ty stawisz temu wszystkiemu kres.
Kocham Cię i pamiętaj, że w każdej chwili jestem z tobą.
Twoja mamusia
Lily Potter.

Harry przeczytał list jeszcze raz. Nie mógł uwierzyć w to co tu jest napisane. Tak samo wyglądał Snape. Mistrz Eliksirów zbladł jeszcze mocniej. W końcu odezwał się przestraszony:
-Ccczy too prawda Albusie?- zapytał
-Tak, to znaczy że Harry jest twoim synem prawdziwym. Harry pospiesz sie bo Ci powozy ucieknal.
Harry wyszedl z gabinetu a potem biegl jak szyzbko mogl. W dali zobaczyl swoich przyjaciol.
*Czekalismy na Ciebie.*powiedzial Ron
*Co chcial od Ciebie Dumbledor-zapytala Hermiona
-mozemy o tym nie rozmawiac prosze -odpowiedzial im Harry
Reszta podrozu pociagiem minela im w graniu w Magiczne szachy albo gargulki.



Rozdział II ,,Jeszcze jedna szokująca wieść"
Powrót do wujostwa okazał się katastrofą. Wuj Vernon był bardzo zdenerwowany z powodu nadchodzącego spotkania o jakiejś transakcji. Krzyczał na Harry'ego z byle powodu. W dzień spotkania:
-Ej ty...- powiedział wuj
-Tak ?
-O 15 ma Cię nie być w domu, a wrócić możesz dopiero ok. 23. Nie mam zamiaru znów stracić przez Ciebie taką okazje. Zrozumiałeś?!
-Tak
Harry poszedł na spacer. Odkąd tu wrócił cały czas rozmyślał o tej rozmowie z Dumbledore'm pod koniec roku. Usiadł w cieniu gdy nagle zauważył czarną kropkę na niebie. Punkt zaczął rosnąć i okazało się, że to jest sowa. Usiadła przed nim o do nóżki miała przywiązaną paczuszkę i list. Pospiesznie rozwinął list i zaczął czytać
Potter,
Mam Ci do przekazania ważną wiadomość, o której nie wie dyrektor. Jestem wampirem. Tak dobrze odczytałeś WAMPIREM. A na dodatek wampirem Krwi. I ty napewno też się nim staniesz, ponieważ wampiry się nie rozmnażają a nawet gdy by to ich potomek odziedziczy przypadłość po rodzicu. Wampiry Krwi przechodzą przemianę pomiędzy 15 a 16 rokiem życia. Nie starzejemy się zatrzymujemy swój wygląd w wieku od 20 do 25 lat. Jednak zwykłe zaklęcie Avada może nas zabić. Zapamiętaj najważniejsze:
1. Nie pijemy ludzkiej krwi tylko zwierzęcą.
2.Krew musimy pić przynajmniej raz na 4 dni bo inaczej staniemy się niebezpieczni.
3. Mamy wyostrzony węch i słuch.
4. Nie rzucamy cienia ani odbicia w lustrze.
5. Nasza skóra schnie na słońcu.
6. W każdą pełnie, a także dzień przed i po pełni stajemy się niebezpieczni dlatego musimy pić eliksir Tojadowy, który nie tylko działa na wilkołaki tydzień przed pełnią.
Dla bezpieczeństwa innych będziesz miał osobny pokój w Hogwarcie. W paczce znajdziesz książki o wampirach oraz kilka przydatnych eliksirów. Eliksirów będzie Ci starczyć bo są pod zaklęciem, i będzie go cały czas przybywać. Ten zielony to eliksir Tojadowy.
Bezbarwny jest na ochronienie skóry wystarczy jeden na 12 godz.
Drugi to wieloosobowy, który pozwoli Ci zatrzymać dawny wygląd aby nikt się nie połapał.
Pilnuj się.
S.S
Harry rozwinął paczkę były tak flakoniki z eliksirami oraz 5 książek. Gdy słowa z listu w końcu dotarły do niego poczuł ogromną złość i strach. Był zły na Snape. Będzie zabijał zwierzęta aby przeżyć. To jest jakaś paranoja. Ale także bał się jak to przyjmą jego przyjaciele kiedy się o tym dowiedzą. Postanowił wrócić do swojego pokoju przez okno nie zwracając na uwagi wuja. Wspiął się do swojego pokoju i zaczął czytać książki. W pewnym momencie poczuł się senny i zasnął. Śnił mu się jak zawsze martwy Cedrik... Odrodzony Voldemort... Tajemniczy korytarz do Departamentu Tajemnic. Nagle obudziły go krzyki wuja.
-MIAŁEŚ NIE WRACAĆ DO DOMU, PRZEZ CIEBIE I TE TWOJE KRZYKI STRACIŁEM SZANSE NA TAKĄ OKAZJE ŻE NAWET NIE WIESZ ILE PIENIĘDZY BYM ZAROBIŁ. MAM DOSYĆ WYPROWADZASZ SIĘ DO SIEROCIŃCA JUŻ TWOJA NOGA TU NIE POSTANIE!!!!- krzyczał na Harry'ego Vernon i zaczął bić go paskiem. W pewnym momenice w oczach Harry'ego zapanowała ciemność...
Hermiona741 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 02-14-2010, 20:33   #2
Hermiona741
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 11
Domyślnie

Rozdział III
Harry ponownie odzyskał świadomość w samochodzie. Słyszał jak wuj nadal klnie pod nosem. Samochód jechał coraz szybciej. W pewnym momencie Harry usłyszał pisk opon i oślepiające światło. Wszystko ucichło,



************************************************** ***



Harry powoli odzyskiwał przytomność. Poczuł, że leży na miękkim łóżku przykryty ciepłą kołdrą.

Otworzył oczy. Nie znał tego miejsca.

-gdzie ja jestem??- szepnął pod nosem

- Jesteś w Snape Manor- odpowiedział mu mistrz eliksirów , którego dopiero teraz zauważył- Masz wypij.

_a co to jest ??- Spytał ze zdziwieniem Harry

- od kiedy to ty się interesujesz eliksirami Potter, co?-odpowiedzaił szorstko Severus

-Co ja tu robię, ostatnie co pamiętam to pisk opon i przerażające światło. Co mi sie stało i gdzie mój wuj?

- Miałeś wypadek. Twój wuj nie żyje. Leżysz tu już od dwóch tygodni. Maszokropne rozcięcie na twarzy i jesteś sparaliżowany od pasa w dół. Leżałes w mugolskim szpitalu, ale profesor Dumbledore kazał Cię z tamtąd zabrać- odpowiedział mu

-To nie możliwe- powiedział Harry i spróbował podnieść jedna noge ale nie mógł. Co teraz pomyślą jego przyjaciele jak sie dowiedzą.

- Masz także wielkie czerwone pasy i rozciecia na plecach ale to czyba nie z powodu wypadku.

Harry juz nie słuchał leżał a łzy spływały mu po policzkach.

-Przepraszam- powiedział mistrz eliksirów, co Harry'ego bardzo zdziwiło.

-Za co?

- Za wszystko, a teraz mój skrzat domowy będzie do twoich usług. Pamiętaj o 9 przyjde po Ciebie i zaniosę Cię na śniadanie.

- dobrze- harry spojrzał na zegarek była 8,30.

-Panicz Potter musi sie ubrać na śniadanie- Powiedziała skrzatka Mgiełka. Harry ubierał sie bardzo powoli. Myślał, że będzie miał jeszcze choć chwile na przemyślenie wszystkiego, ale do pokoju wszedł Snape.

- I co gotowy

-tak

-no to dalej

Szli oswietlonym korytarzem, całkiem nie pasującym do mistrza eliksirów. Mijali stare portrety, które przyglądały im się z zaciekawieniem.

-tu jest jadalnia, masz sie stawiać tu w godzinach 9 na sniadanie, 14 na obiad i 18 na kolacje. Masz nie wchodzic tam gdzie są zamknięte drzwi.

- a niby jak mam sie poruszać- zapytał Harry-na tym czymś- i wskazał na zwykły mugolski wózek inwalidzki

-Tak na tym, ale troche go ulepszyłem- powiedział i posadził go na wózku.

-muszisz powiedzieć Iskandi.

-Iskandi- powiedział Harry , a na wózku pajawił się guzik i gałka. Harry nacisną guzik i uniusł sie o kilka cali w powietrze.

-Dziękuje- powiedział

-Jeśli chcesz aby stał się zwykłym wózkiem eo powiedz zaklęcie od końca. A teraz na śniadanie

Jedli w milczeniu. Nagle milczenie przerwała sowa, która pukała do okna. Snape wpuścił ja do środka i wziął list.

-To do Ciebie.

Harry otworzył koperte i zaczął czytać



Drogi Harry,

Mam nadzieję, że mugole Ci tak nie dopiekli w tym roku. Chcę Ci tylko powiedzieć, że udało nam sie schwytać Glizdogona i jestem niewinny. ROZUMIESZ TO NIEWINNY. Mam nadzieje, ze cieszysz sie razem ze mną. Jestem teraz u Weasley'ów i oni zapraszają Cię do siebie 1 sierpnia. Mam nadzieje, że przyjedziesz. Będę czekać Napisz mi swoje zdanie.

Syriusz



Harry przeczytał list jeszcze raz nie mógł uwierzyc, że Syriusz jest po 15 latach niewinny. Poczuł radość i strach. Nie wiedział jak zaareagują gdy przyjedzie na wózku i podobny d Snape'a.

-Ron zaprasza mnie do siebie mam się zgodzić?-zapytał

-to zależy od Ciebie

Harry napisał od razu, że przyjedzie. Wypuścił sowę i pojechał na obględziny wielkiego domu.


Rozdział IV
Harry Przyzwyczaił się już so życia w Snape Manor. Codziennie musiał pomagać mistrzowi eliksirów w eliksirach. Mięli uzupełnić braki do skrzydła szpitalnego. Nauczyciel eliksirów nie był już taki wredny jak w szkole. Pewnego dnia na łóżku znalazł paczkę z listem.



W paczce są bransolety, z którymi będziesz mógł chodzić. Musisz założyć je na nogi i powiedzieć Aver, a gdy chcesz zdjąć musisz powiedzieć Koriol. Pamiętaj jednak, że one nie leczą. Musisz co miesiąc uaktywniać je, bo tak to stracą swoją moc. Uznaj to jako przedwczesny prezent na urodziny.

S.S



Harry szybko włożył na nogi bransolety i poczuł czucie w nogach. Teraz siedzi w wielkim ogrodzie nad książką i rozmyśla o tym co się stanie tej nocy. Dzisiaj jest 30 lipca, a zaśnie podobny do Jamesa, a obudzi się podobny do Snapea. Dzień minął wyjątkowo szybko. Harry bardzo zdenerwowany położył się spać. W końcu zasnął.



(Z punktu widzenia Snape'a)

godz.11.55

Siedzial teraz w jadalni bardzo zdenerwowany. Rozmyślał nad tym co zobaczy dziś rano. Winił się za to co zrobił temu dziecku, któr odziedziczyło po nim przypadłość wampira. Nagle usłyszał krzyki z góru. Szybko pobiegł do pokoju Harry'ego. Otworzył drzwi i zobaczył jak chłopiec bardzo nie podobny do tego co był tu jeszcze wczoraj wije się po podłodze i krzyczy uciskując swoją bliznę na czole.

-Harry, Harry obudź się- wołał Snape

Harry otworzył oczy. Były jeszcze bardziej zielone niż poprzednio. Włosy wyglądały jakby urosły w krótkim czasie. Rysy twarzy miał prawie identyczne jak on sam. Był bardzo blady.

- Masz wypij i połuż się spać. To eliksir spokojnego snu. Nie będziesz miał tych koszmarów. Wyglądasz okropnie jesteś bardzo blady i słaby

- Napewno wyglądam lepiej od Glizdogona- powiedział chłopiec nadal masując swoją bliznę- widziałem oczami Voldemorta jak torturuje Glizdogona

Snape wyszedł z pokoju nie mógł uwierzyć w to co usłyszał.

Widział wszystko oczmi Voldemorta. To chyba najgorsze co mogło być. Szybko wszedł do kominka i krzyknął

,,Hogwart, gabinet Dumbledora". Dumbledor siedział przy swoim biórku.

-O witaj Severusie! Coś nie tak bo masz minę jak byś za chwilę miał umrzeć?

- Chłopiec przed chwilą miał wizję. Widział wszystko oczami Voldemorta. Mówił coś o Glizdogonie, że Voldemort torturuje Glizdogona

- Chyba sprawdziły się moje najgorsze obawy. Harry dziś w nocy wszedł do umysłu Voldemorta. Musimy działać Severusie. Musisz uczyć Harry' ego oklumencji. Najlepiej zacznij od jutra rana.

- Dobrze-odpowiedział Snape

- A jak tam przemiana chłopca bo przecież w jego urodziny miało przestać działać zaklęcie adopcyjne.

- No wygląda jak ja- odpowiedział- Muszę iść



(Punkt widzenia Harry'ego)

Harry właśnie schodził na śniadanie i rozmyślał o wczorajszym śnie.Co to mogło znaczyć. Czego Voldemort tak bardzo chciał. Był też przerażony swoim wyglądem. Wyglądał jak Snape oprócz oczu.Oczywiście okropna blizna także mu została. Wszedł do jadalni. Snape już jadł. Harry usiadł i nałożył sobie owsianki.

- Dyrektor zarządził dziś w nocy, że mam cię nauczać oklumencji- powiedział Snape

-Czego?

- Oklumencji, czyli ochrony umysłu przed takimi snami co miałeś wczoraj w nocy-powiedział mistrz elksirów- Często je masz??

- Ostatnio prawie co noc

-Po śniadaniu masz się zjawić u mnie w gabinecie. Zaczniemy naszą lekcję.

-Dobrze

Snape wyszedł. Harry szybko zjadł i po dziesięću minutach już pukał do drzwi gabinetu.

-Wejdź- odpowiedział Snape- Siadaj

Harry usiadł na wskazanym mu krześle.

- w tej sali będę Cię uczyć oklumencji rano i wieczorem

po kolacji. Teraz będę próbował rzucić na ciebie zaklęcie po którym wejdę w twój umysł, a ty będziesz musiał się obronić. Uważaj przygotuj się. Raz...dwz...trzy... Legilimens.

Harry zobaczył jak wuj bije go paskiem. Ucieka przed Dudleyem i jego kumplami. Walczy z Voldemortem tego lata. I znów zobaczył gabinet Snapea.

- Na pierwszy raz nie było źle. Tylko za długo to trwało. Pozwoliłeś mi wejść do myśli, których się bałeś.

Lekscja trwała 2 godziny. Harry wykończony wrócił do swojego pokoju. Jutro miał jechać do Weasleyów. Trochę się bał. Snape mu powiedział, że narazie nie może się wydać , że jest jego synem. Powiedział też, że na jutro zrobi mu eliksiry po których powróci mu dawny wygląd. Miał co wieczór oczyszczać swój umysł z emocji. Usiadł na łóżku i zaczął czytać książkę. Po kolacji poszedł na wieczorną lekcję oklumencji. Po lekkcji był tak wykończony, że wziął tylko eliksir spokojnego snu i od razu zasnął.
Hermiona741 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 02-15-2010, 17:22   #3
Sarahis
Super Moderator
 
Sarahis na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
Domyślnie

Nie, nie, nie, nieee.
*Sarahis siedzi i kwiczy, po czym zwala się z krzesła na podłogę*
Dobra, spokojnie.
No więc na początek:
1. Zero wstępu.
2. Zeru opisów.
Cytat:
Na pewno dziwi Cię dlaczego jesteś podobny do James'a jest tak, bo gdy się urodziłeś to rzuciłam na Ciebie zaklęcie adopcyjne, czyli takie że będziesz wyglądał jak James. Czar wygaśnie w dniu twoich 15 urodzin.To chyba tyle.
Zaklęcie adopcyjne pojawia się w tak wielu Snape Mentorsach, że jak zaczynasz od niego, to od razu nasuwa mi się jedno stwierdzenie - dno. A raczej dno den. I dalej - "Czar wygaśnie w dniu twoich 15 urodzin.To chyba tyle.". Taak, to chyba tyle. No bo co jest w tym dziwnego? No nic. Prawda, że nic? Jasne, że nic. Okej, okej, cicho, bo zaraz znowu spadnę.
Cytat:
Harry jest twoim synem prawdziwym
Synem PRAWDZIWYM. *podniosła muzyka*
A ja coś wiem! Hermiona też jest jego synem, tylko sztucznym. Brawa dla mnie, bravissimo, bravissimo.
Cytat:
*Czekalismy na Ciebie.*powiedzial Ron
Ron był w takim szoku gdy zobaczył Harry'ego, że aż zaczął mówić w gwiazdkach. Ah, no tak! Już wiem dlaczego - Harry stał się tak supermegaturbowielką osobowością w świecie magii, że nawet gdy mówili o nim używając zaimków osobowych, wymawiali je z wielkiej litery. Ave Harry.
Cytat:
Reszta podrozu pociagiem minela im w graniu w Magiczne szachy albo gargulki.
No to fajnie spędzili resztę tego podróża. W graniu. Ale tam podobno stromo jest, prznajmniej na głównej grani Tatr.
Cytat:
Mam Ci do przekazania ważną wiadomość, o której nie wie dyrektor. Jestem wampirem. Tak dobrze odczytałeś WAMPIREM.
XDDDDDD
Błagam, podnieście mnie, bo chyba o własnych siłach po raz kolejny nie wstanę.
Cytat:
A na dodatek wampirem Krwi
Wampirem KRWI. *znowu podniosła muzyka*
Podpunktów nie skomentuję, bo za mało zdrowia mam na to.
Cytat:
W pewnym momenice w oczach Harry'ego zapanowała ciemność.
Ból ; (.
Jedziemy dalej.
Błędy. Wszelkiego rodzaju.
Reasumując - beznadziejnie. Styl... tu nie ma stylu... i do tego rój błędów. Fabuła leży zabita w krzakach. Radziłabym ci zostać przy blogu, a najlepiej pisz do szuflady.
__________________

"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."

Ostatnio edytowane przez Sarahis : 02-22-2010 o 18:08.
Sarahis jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 02-15-2010, 19:19   #4
parvati_patil1
Fanatyk, niegroźny
 
parvati_patil1 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 223
Domyślnie

*Leży i kwiczy*
xDD. Powaliłeś mnie na łopatki. Nie będę wymieniała błędów, mimo, że gdyby przyjrzeć się, bliżej, nie trzeba używać nawet lupy, można zauważyć, że błędy które wymieniła Sarahis, to jedna czwarta. Ba! Jedna dziesiąta!
Straaasznie źle się czyta. Albo gorzej. Poprzestań, dobrze radzę. Dobrze dla zdrowia wszystkich użytkowników. I mojego też.

EDIT: Zajrzałam na bloga. Buahahahaha.
Czemu tam gdzieś przy Blacku jest, że Harry jest "inny". Co w nim innego? Że jest synem Snape'a? No tez, naprawdę! Ja też jestem córką mojego taty, a nie wujka. I co? Inna jestem?

EDIT2: No tak! Ale ja głupia! Że Potter jest tym, no... Wampirem! Już wiem. To co, bo dalej nie rozumiem. Nie zaakceptuje go nikt, bo każdy jest rasistą, czy jak oni to tam zwą w magii? No to rzeczywiście. Nienormalne.
__________________
You know, Sheriff, they say that dreams, dreams are memories of another life.
OUaT

Ostatnio edytowane przez parvati_patil1 : 02-15-2010 o 19:32.
parvati_patil1 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 02-16-2010, 16:27   #5
Hermiona741
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 11
Domyślnie

Ja jednak chyba zrezygnuję z tego. Przeczytałam to i stwierdziłam, że jest milion błędów. Chciałam tylko spróbować i wiem, że poraz kolejny jestem do niczego (( Teraz właśnie zachciało mi się szukać pasji i chciałam spróbować z tym ale się nie udało będę szukać dalej
Hermiona741 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 02-22-2010, 13:45   #6
Biel
Fanatyk, niegroźny
 
Biel na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Lokalizacja: Stolica
Posty: 224
Domyślnie

Zaraz to, że nie wyszło Ci z opowiadaniem, to nie znaczy, że jesteś do niczego. Po prostu musisz nad nim popracować, albo darować sobie z tym i zacząć od nowa kierując się zasadami stylistyki, ze słownikiem w ręku. Załatw sobie osobę która będzie Twoją betą. Pomyśl porządnie nad pomysłem. Nie rzucaj wszystkiego, bo raz Ci nie wyszło. Nie okazuj słabości.

Nasze komentarze, może nie były dla Ciebie zbyt przyjemne, ale pomyśl sobie ile się dzięki nim nauczysz.
__________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
Cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze.
Biel jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 03-13-2010, 12:43   #7
Sarahis
Super Moderator
 
Sarahis na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
Domyślnie

Autorka zrezygnowała z kontynuowania, więc kosz.
__________________

"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
Sarahis jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia tematu
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Pan Potter Harry :) Vic Opowiadania - miniaturki 6 04-11-2010 14:43
[NZ] Harry Potter i Moc Miłości Magnus Walter Kosz 16 06-21-2009 18:58
Harry Potter.... Vojtazzz Kosz 18 08-02-2007 15:45
[NZ] Harry Potter i Moc Miłości Magnus Walter Kosz 7 06-24-2007 15:31
Książki Harry Potter Her-mio-na 13 Kosz 16 05-06-2007 01:17


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:56.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.