Wróć   HPN.pl > Harry Potter > Filmy

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 07-15-2011, 20:17   #11
bolleek
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Posty: 12
Domyślnie

Snape zawsze gra genialnie.
__________________
"Najdzielniejszy człowiek, jakiego znam"
bolleek jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-15-2011, 20:36   #12
Woodmanka
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 12
Domyślnie

A mnie tam się podobało. Może dlatego, że byłam tak przejęta i wzruszona tym, że to już koniec. Bardzo nie chciałam iść na film w wersji 3D, lecz okazało się, że aż tak bardzo mi nie przeszkadzała.
Zacznę od plusów. Oczywiście zgadzam się z przedmówcami, że scena Snape'a z Lily to łzowyciskacz kompletny, świetne sceny z zabezpieczaniem Hogwartu przez nauczycieli i członków Zakonu Feniksa (czy tylko mi sie zdawało, że jakoś ich tam mało było?), McGonagall wymiatała ;D, Neville, Luna i cała GD doskonali, teksty Rona powalające, Seamus Finnigan wreszcie dostał pozwolenie na wielkie "bum!" . Fantastyczna muzyka. Podobał mi się też Draco i jego rodzice, kiedy uciekali później z Hogwartu ("szczęśliwa" rodzinka). Gringott niesamowity, tylko przeraziła mnie trochę ta masakra goblinów - mniej krwawo sobie to wszystko wyobrażałam. I oczywiście ryczałam jak bóbr przy scenie, w której pokazywali ciało Freda, Remusa i Tonks. Dodatkowo bardzo na plus, że scena w Zakazanym Lesie po użyciu przez Harry'ego Kamienia Wskrzeszenia była mniej cukierkowa niż w książce.

Minusów żadnych dużych nie widziałam, niektóre drobne niezgodności z treścią powieści nieco mi przeszkadzały - zbyt ckliwe pożeganie Snape'a z Harrym, brak pogodzenia Percy'ego z rodziną (co było wg mnie bardzo ważne i takie symboliczne, związane ze śmiercią Freda), pocałunek Rona i Hermiony też w innych okolicznościach i jakby z innych powodów (co nie zmienia faktu, że był duuuuużo lepszy od każdego z pocałunków, które zaprezentował nam już Potter). "Ty suko" zamienione na "ty bestio", a szkoda ;D Nie było Graupa i centaurów, Potter nie naprawił Czarną Różdżką swojej różdżki, gdzie w ogóle był Crabbe? Z tego co pamiętam, Tonks i Remus nie wyjawili w końcu w 1 części IŚ, że będą mieli dziecko, a w Zakazanym Lesie nagle pojawia się rozmowa o ich synu. George miał ucho z powrotem. Co Cho Chang robiła jeszcze w Hogwarcie jako uczennica, skoro jest rok starsza od Harry'ego? Brakowało mi też takiej dłuższej rozmowy przy wszystkich Harry'ego i Voldemorta. Za dużo się tłukli po kątach, zamiast załatwić to publicznie. Ale rozumiem, że wszystkiego nie da się streścić w filmie, który trwa 120 minut, więc i tak chylę czoła przed twórcami, że aż tyle udało im się zawrzeć.
Aaa, nie podobało mi się, że 19 lat później Hermiona i Ginny wyglądały prawie tak samo, jak dawniej. Chociaż by im jakieś drobne zmarszczki dodali, bo przy calkiem nieźle postarzonych chłopakach wyglądały prawie jak ich córki xD
Ogólnie było bardzo przejmująco, ekscytująco, cały czas siedziałam jak na szpilkach. Już tęsknię za tym wszystkim.

Ostatnio edytowane przez Woodmanka : 07-15-2011 o 21:21.
Woodmanka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 00:07   #13
bolleek
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Posty: 12
Domyślnie

Cytat:
Hermiona i Ginny wyglądały prawie tak samo
Cytat:
bo przy calkiem nieźle postarzonych chłopakach
Własnie nie! Odwrotkie! Ginny była genialnie postarzony, Hermiona w miarę. Ron też dobrze był, ale Harry w sumie w ogóle. ; p
__________________
"Najdzielniejszy człowiek, jakiego znam"
bolleek jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 09:19   #14
marysia357
Mięso armatnie
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Posty: 4
Domyślnie

A ja uważam, że Daniela postarzyli genialnie. W ogóle uważam, że to pierwszy film z serii w którym na serio pokazał swój talent- jego gra skutecznie ociągała uwagę od drewnianej, jak zawsze, Bonnie Wright (sądzę, że ludzie od obsady do teraz żałują, że to ją dali na Ginny). Emma i Rupert też pokazali klasę.

Ja zacznę od minusów:
- nie podobała mi się akcja na King's Cross- trochę przesadzili z "boskością" tego miejsca
- Gringott też mi się nie podobał- czarodzieje strażnikami w banku goblinów?
- Kilka scen niepotrzebnie przeciągniętych (właśnie Gringott, rozmowa Harrego z Szarą Damą)

Nie liczyłam na wiele szczegółów- film musiałby trwać 100lat, żeby zawierał wszystkie, ale tym akurat się akurat miło zaskoczyłam, z tymi różdżkami trochę mi się nie zgadzało.

A co do plusów:
- super zrobiona scena w pokoju życzeń, jak ratują Malfoya (ze zniknięciem Crabba pogodziłam się już wcześniej).
- Alan Rickman- przez tego człowieka umrę na zawał. Jest przecudowny.
- Jak już mówiłam super gra całej trójki- coś pięknego.
- Bardzo mi się podobała kreacja Voldemorta, stękającego z bólu, śmiejącego się jak człowiek, super.
- Wystraszyła mnie muzyka- na początku zabrakło tego charakterystycznego kawałka, ale potem wszedł w najlepszym z możliwych momentów. Bardzo mi się podobało użycie tej "słodkiej melodyjki" towarzyszącej Harremu po Kamieniu Filozoficznym w epilogu ostatniej części.

I MOIM ZDANIEM RZECZ ZASŁUGUJĄCA NA NAJWIĘKSZE UZNANIE- HELENA BONHAM CARTER, grajaca Hermionę w Gringocie.
Tak cudownie odtworzyła mimikę Emmy, że przez moment się zastanawiałam, czy to przypadkiem nie Emma tak dobrze ucharakteryzowana. Cudownie to zagrała, mimo że scena była przeciągnięta.

Ogólnie na plus. Niebo a ziemia w porównaniu do pierwszej części. Niech już będzie DVD.
marysia357 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 11:13   #15
Erykos7
Mięso armatnie
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 7
Domyślnie

Mi się film podobał, trochę mało wiwrny książce i albo mi się wydaje albo Voldemorta prawie wcale nie używał NYAAAHHH! Kolejną rzeczą, która mi się nie spodobała, to śmierć Lily przez Voldemorta. Voldemort jak ją mordował powinień mieć kaptur na głowie, a tu nie miał. W ogóle, to był tam pokazany Voldemort który zabija Lily, czy tylko urywek jego wrzasku, ruchu z innej części? Bo tak jak mówiłem powinien mieć kaptur, no i oczywiście różdżkę koloru białego. No nie wiem, nie wiem.
Erykos7 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 12:56   #16
barlom12
Mięso armatnie
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 2
Domyślnie

Byłem na pokazie premierowym o północy i jak na razie mam pozytywne wrażenia co do ostatniego filmu. Oczywiście nie obeszło się bez paru wpadek. Uznałem że zamiast wypisywać plusy i minusy przejdę prędko przez cały film.

Początek i Lily`s theme w tle podczas gdy widać napis Harry Potter od razu nastraja człowieka że to już koniec. Muszelka w miarę poprawnie odwzorowana poza tym że Ollivander nie powinien wiedzieć o insygniach śmierci.

Gringott. Coś wspaniałego. Tak jak już wcześiej mówiliście brawa dla Heleny za mistrzowskie naśladowanie Hermiony. W skrytce Bellatrix szczerze mówiąc zabrakło mi oprócz czaru geminio jeszcze flagrate (albo flagrante). Mimo wszystko i tak coś się tam zadziało. Lot na smoku po spektakularnym zniszczeniu banku też zasługuje na pochwałę.

Hogsmeade. Działające zaklęcie zwodzące było, jednak zabrakło peleryny i wystających spod niej sześciu stóp i chmary dementorów. Dalej wszystko było w miarę poprawne i zgodne z książką.

Hogwart. Pokój życzeń jako obozowisko wyglądało świetnie jednak już w tym momencie pojawiła się niezgodność z książką. Harry zamiast pójść z Luną do pokoju krukonów idzie do wielkiej sali by tam spotkać się ze Snapem. Nie ukrywam że podświadomie chciałem zobaczyć pokój wspólny z gwiaździstym sufitem i posągem Roweny.

Walka Snapea i McGonnagal była świetna. Ogólnie McGonnagal została świetnie zagrana. Początkowo nie wiedziałem czemu dziewczynka w Wielkiej Sali krzyczy, ale zaraz rozległ się wszechobecny głos Voldiego. Niesamowicie to zrobili.

Ochranianie zamku na różne sposoby było fenomenalne. Potężna tarcza i legion kamiennych posągów robił wrażenie. Od razu czułem że kroi się coś poważnego.

Potem Harry rozmawiał z Szarą Damą. Tutaj kontynuowana była zmiana w filmie co do poszukiwania diademu. Helena wiedziała wszystko co gdzie i jak. W książce tylko powiedziała Harryemu że schowała diadem w drzewie w Albanii i powiedziała o tym Riddleowi. No cóż jedynym wyjaśnieniem dla reżysera jest tylko pośpiech by wszystko pokazać, chociaż biorąc pod uwagę rozbicie insygniów na dwa filmy to słabe wytłumaczenie.

Bardzo miło było znów zobaczyć komnatę tajemnic, szczególnie że w tle słychać było Hedwig`s theme. Przeniesienie sceny pocałunku Rona i Hermiony wcale mi nie przeszkadzał, chociaż nie było Harryego który upomniałby ich że dookoła toczy się wojna.

Wydarzenia w pokoju życzeń zostały świetnie przedstawione, chociaż nie zaszkodziłoby gdyby zamiast chować diadem do skrzynki położyliby go na jakimkolwiek popiersiu. Ognista pożoga... cudo.

Śmierć Snapea poza tym że przeniesiona w inne miejsce to odwzorowana prawie tak jak to sobie wyobrażałem. Zaskoczyła mnie tylko forma w jakiej Snape przekazał swoje wspomnienia.
Widok zmarłych w wielkiej sali wycisnął ze mnie łzy, które podczas wspomnień Snapea lały się już ciurkiem. Kolejny świetny montaż urywków z życia Severusa.

Kiedy Harry już wie że musi umrzeć mówi to Hermionie i Ronowi... nie tak było w książce. Harry miał przekazać swoją misję Nevillowi, by nadal istniało trio które wie jak wykończyć Voldiego.

Od momentu w którym Harry otwiera znicza aż do przemówienia Nevilla wszystko zostało ukazane wspaniale, szczególnie urzekła mnie scena na King`s Cross.

Ostateczna walka. Oglądałem film z napisami więc usłyszałem słynne słowa wypowiedziane przez Molly do Bellatrix. To że Bella wybuchła było trochę dziwne ale ok, niech im będzie. Pojedynek Harry Voldi... ciekawe efekty specjalne. Ostatecznie było dobrze ukazane. Harry wytrącił czarną różdżkę z rąk Voldemorta, który hmmm... wysycha?

Potem następuje scena której im nie wybaczę.Harry łamie czarną różdżkę. Czy naprawdę zabrałoby im tyle czasu by Harry naprawił swoją różdżkę a przyjaciołom wyjaśnił że czarną różdżkę złoży w grobie Dumbledora?
19 lat później. Poprawnie i zgodnie z książką.

Podsumowując film jest WSPANIAŁY i mimo że zmieniona została droga do zdobycia diademu plus Harry nie naprawił swojej różdżki to cała reszta była w miarę zgodna z książką. Epickość na pewno była. Gra wielu aktorów także zasługuje na pochwałę. Muzyka do filmu jak zawsze wspaniała. Do teraz słucham jej bez ustanku.
Nie mogę doczekać się już na DVD.
barlom12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 20:53   #17
KondiBayern
Mięso armatnie
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 5
Domyślnie

A mnie zamurowało kiedy Ron powiedział Harry'emu o tym planie że pójdą do Komnaty Tajemnic i wezmą pare zębów Bazyliszka (bez Harry'ego),a Harry nie ździwił się jak ma zamiar tam wejść skoro nawet nie zna języka węży (a ci trzej wiedzieli że trzeba powiedzieć ,jeśli dobrze pamietam "otwórz się" po, że tak powiem wężowemu ).Jak juz ktoś wspomniał było bardzo dużo niezgodności z książką.Na przykład w książce Voldemort rozmawiał i zabił Snape'a we Wrzeszczącej Chacie a w filmie to ja nawet nie wiedziałem gdzie(jakoś schodzili taką hmm...ścieżką-schodami do jakiegoś odosobnionego budyneczku ),Luna wcale nie zaprowadziła Harry'ego do pokoju wspólnego Krukonów,a walka McGonagall ze Snape'em trwała według mnie za krótko,W ogóle to w książce byli z nią profesor Slughorn,Sprout i Flitwick,a w filmie tylko Flitwick i Molly .Można by tak jeszcze wymieniać i wymieniać.Jeśli chodzi o efekty to ogólnie najlepszy efekt 3D według mnie to wtedy, kiedy jadą do podziemi Gringotta oraz kiedy uciekaja z niego na smoku.

Ja film oceniłbym na...może między 7,0 a 7,5

PS.:Mój trzeci post na tym forum !
KondiBayern jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 21:25   #18
Sann
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Sann na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 70
Domyślnie

Cytat:
Napisał Woodmanka Zobacz post
zbyt ckliwe pożeganie Snape'a z Harrym, brak pogodzenia Percy'ego z rodziną (co było wg mnie bardzo ważne i takie symboliczne, związane ze śmiercią Freda), (...) Z tego co pamiętam, Tonks i Remus nie wyjawili w końcu w 1 części IŚ, że będą mieli dziecko, a w Zakazanym Lesie nagle pojawia się rozmowa o ich synu. George miał ucho z powrotem. Co Cho Chang robiła jeszcze w Hogwarcie jako uczennica, skoro jest rok starsza od Harry'ego?
Zgadzam się co do pożegnania Snape'a z Harrym - o ile pamiętam, w książce poprosił tylko, by na niego spojrzał.
Pogodzenia Percy'ego z rodziną też mi brakowało (poza tym uwielbiam moment w książce, kiedy Percy krzyczy: "Hej, panie ministrze!" i biegnie walczyć z Thicknessem).
Od razu zauważyłam, że George ma ucho. Kurcze no! To było istotne, przecież miał tą szczoteczkę do zębów w pierwszej części xD
Co do Cho, to była członkinią GD, więc w sumie nie ma co się dziwić, że była w szkole. Ale zaraz, jak teraz pomyślę, to faktycznie - przecież na apelu u Snape'a stała w szeregu z uczniami...no patrz!
__________________
- Mam bardzo mroczny plan...
- Jaki?
- Gdybym ci powiedział, to przestałby być mroczny.

_______________________________________________

- Albusie Severusie, nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem.
Sann jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2011, 23:18   #19
Angelique
Niepoprawny marzyciel
 
Angelique na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Posty: 30
Domyślnie

Jeeeej, premiera była cudowna, ta atmosfera i ludzie *.*

Co do filmu, był ok, nawet bardzo dobry. Wiem, wiem, konserwatywni fani się oburzają, ale ja całkiem lubię humor Yates'a. Szkoda, że wyciął ten wątek z Dumbledore'm, nie wiem dlaczego, przecież to ważne było! Poza tym, zawiodłam się sceną pocałunku H&R - pytam ja: gdzie jest Harry?! Aha, i Rose.TO NIE jest moja Rose. Scena śmierci Snape'a - on UMIERAŁ, w książce mówił ' weź..to... weź..to" "i " Spójrz na mnie, Harry", czy jakoś tak, a w filmie sonety zaczął wygłaszać -.- no błagam, po 7 częściach naprawdę wiemy, że "Harry ma oczy swojej matki". Plusy?
- Zakochałam się w Alanie Rickmanie po Opowieści Księcia. Cudocudocudo! <3
- Obsada dobra (tu ukłony w stronę niesamowitych : w/w, odtwórczyni Belli, Voldemorta, Minerwy, Dumbledore'a, a także Wielkiej Trójki, którzy, mimo wszystko spełniają moje wyobrażenie o niej.)
- pejzaże i efekty, a także stroje Hermiony i Śmierciożerców
- było energetycznie ( Minerwa vs Severus, krzyczące dziewczyny)
- wojna. podobała mi się, właściwie cała. ( posągi, szarża pod dowództwem szmalcownika, wyczarowywanie bariery wokół Hogwartu..)
- dialogi (wersja oryginalna)
- początek. Klimatycznie<3
__________________
- Lily. After all this time?
- Always.
Angelique jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-17-2011, 00:14   #20
Woodmanka
Czytelnik horoskopów
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 12
Domyślnie

Zapomniałam jeszcze wspomnieć o tym, że brakowało mi przybliżenia historii o Albusie i jego rodzinie. Powiedziałabym, że to bylo dość istotne i na pewno ciekawe.

Zgadzam się oczywiście z przedmówcami i zapomniałam o tym wcześniej napisać, że Helena Boham Carter jak zwykle mistrzowska, a Alan Rickman jak zwykle idealny Niezwyczajne natomiast było to, że Wielka Trójka także świetnie sobie poradziła. O ile Rupert Grint zawsze był stuprocentowym Ronem i wielbiłam każdy jego ruch i każdą minę, o tyle panna Watson i Radcliffe nie byli już tacy świetni. Nienawidziłam, kiedy Hermiona płakała, bo wychodziło to koszmarnie sztucznie, a Harry w wielu momentach był sztywny jakby kij połknął (w scenach z Bonnie Wright oboje wyglądali jak manekiny - ta dziewczyna też jest tragiczna, nie ma w sobie nic z pełnej temperamentu Ginny). W tym filmie bylo inaczej: płacz Hermiony, kiedy zorientowała się, że Harry idzie "umrzeć", był bardzo realistyczny, a Potter był jakoś bardziej ludzki. Wreszcie uwierzyłam, że to Harry, Ron i Hermiona, a nie Radcliffe, Ron i Watson xD
Fajny motyw z Luną i Nevillem, który za nią szaleje. Przychodziło mi do glowy takie zakończenie, ale Rowling trochę mi to popsuła wyznaniem, że Luna wyszła za wnuka tego całego Scamandera. No cóż, autorka wie lepiej, ale byłam zawsze sercem po stronie Neville'a
Ooo, i Filch, który po bitwie o Hogwart zaraz chciał się zabrać za sprzatanie, był boski ;D Btw. dopiero po seansie koleżanki zwróciły uwagę, że w żadnym z filmów nie pojawił się Irytek ! To wręcz karygodne.I chciałam zobaczyć jeszcze, jak będzie wyglądał portret Dumbledore'a w gabinecie dyrektora Hogwartu, lecz niestety takiej sceny nie było.

Ostatnio edytowane przez Woodmanka : 07-17-2011 o 00:56.
Woodmanka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia tematu
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Harry Potter i Insygnia Śmierci cz.1 Charlie Gry 2 03-13-2011 21:51
Nasze wrażenia po obejrzeniu pierwszej części Insygniów Śmierci Kerle Filmy 28 12-21-2010 20:21
Harry Potter i insygnia śmierci Hagrid_gajowy Kosz 3 05-23-2009 15:23
7 Część HP Insygnia Śmierci slicznaGinny Weasley Kosz 9 09-09-2008 23:29
Insygnia Śmierci czy Książe Półkrwi-Filmy Cho Chang 321 Kosz 3 08-24-2008 22:06


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:50.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.