Yum. A ja dzisiaj zażyłam trochę zimy. robiłam bałwaaanaa! ^^To miał być bałwan Metalowiec, ale wyszedł Punk. No cóż...I moje kochane pieski go obsikały... Ech.
no na studiach, ale w podstawówce też byłam i też miałam z lekturami problem. I nie chcę się chwalić, ale za bardzo na tym moja polszczyzna nie ucierpiała, bo po prostu sama sobie dobierałam inne lektury:P na polskim tez za bardzo nie cierpiałam lecąc na streszczeniach:P
Miło. Ja do tej pory przez sześć lat przeczytałam tylko jedną. Mianowicie Pinokia... no i Hobbita, ale nie koniecznie w formie lektury.
Zresztą ja gadam o lekturach w podstawówce, a Ty pewno na studiach.