Ulubione spodnie? Kurczę, mam ich parę, rzecz jasna ulubionych... No, niech będzie. To spodnie -dżinsy, wychodzone i porwane w paru miejscach, zachlapane farbą akrylową. Kiedyś, żeby wzmocnić efekt, zrobiłam na nich jakieś rysuneczki czarnym cienkopisem. Oczywiście na miasto w nich nie wychodziłam, w gwoli ścisłości. Przeznaczone były tylko i wyłącznie do robót malarskich, tak, żebym nie miała wyrzutów sumienia, że je zniszczyłam. Były bardzo wygodne... :))
Opisz, w jakie miejsce chciałbyś/ abyś się udać. (Masz do dyspozycji cały glob ziemski)
|