HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Inne (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=24)
-   -   Transplantacja organów po śmierci (http://hpn.pl/showthread.php?t=1959)

Bubi 08-01-2008 10:13

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Jak nie żyjesz to nie potrzebne c ciało... mieszkanie w bloku, pieniądze na koncie i tak dalej. A jednak w tych sprawach rodzina ma coś do powiedzenia. A ciało niby co? Należy do państwa? Ja chcę być spalony z moimi wszystkimi organami na miejscu. Można się całkiem nieźle przyzwyczaić do czegoś co się nosi kilkadziesiąt lat. Inna sprawa, że nie chcę umierać... Jeśli chodzi o życie, to można powiedzieć, że jestem nałogowcem :P

W takim razie mam pytanie: czy popieracie kanibalizm dla przeżycia??? Powiedzmy sytuacja wygląda tak: rozbija się statek, dajmy na to 3 pasażerów przeżyło, kilka trupów sztorm wyrzucił na tą samą bezludną wysepkę. Nie ma żarcia...
Czy w takiej sytuacji wyjęcie organów w celu ratowania swojego życia jest złe???

E-Vaire 08-01-2008 10:17

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Phi. Ten rodzaj ludożerstwa tez jest be. Transplantacja jest cacy. Kurde no! Co za idiotyzm.

gnebiwtrysk 08-01-2008 11:34

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Cytat:

Nawet nie wiecie komu może będą służyć wasze organy, nie znacie ich, a chcecie ratować życie? Trudno mi to zrozumieć i może jestem egoistką, ale kilka osób w tą czy w tamtą różnicy wielkiej nie robi. I tak groziło przeludnienie, w Chinach już kiepsko jest. W sumie w Polsce trudno o to, ale ludzi na ziemi i tak jak mrówek.
Dla mnie to żadna różnica. Ja doszłam do wniosku, że chcę żeby moje narządy mogłuy uratowac komuś życie. Nieważne komu. Nie robi mi różnicy kim będzie ta osoba lub osoby. Ważne, że coś dla nich zrobię.

Cytat:

W takim razie mam pytanie: czy popieracie kanibalizm dla przeżycia???
Zacznę od tego, że ja tego nie uważam za kanibalizm. Nigdy mi coś takiego do głowy nie przyszło. I ja nigdy nie zrozumiem co to ma wspólnego z kanibalizmem ; P

A co do zgody rodziców to mam mieszane uczucia. Ale jednak chyba trzeba uszanować wolę tych ludzi. Może przeciez być tak, że taka E-V czy bubi (przepraszam, że was tu wplatuje ;P) poproszą swoje rodziny o brak zgody na pobranie narzadów. W takiej sytuacji nie wyobrażam sobie kwestionowania ich decyzji.

Claire 08-01-2008 11:52

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
A ja powiem krótko. Mogą mnie pokroić po śmierci (ba, nawet za jakiś czas pojadę załatwiać formalności), bo ja i tak chcę, żeby moje ciało spalono. Skoro zostanie ze mnie tylko popiół i to od razu, to czemu nie mieliby ze mnie czegoś wcześniej wyciąć?

Bubi 08-01-2008 12:16

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Cytat:

gnebiwtrysk napisał/a:
Zacznę od tego, że ja tego nie uważam za kanibalizm. Nigdy mi coś takiego do głowy nie przyszło. I ja nigdy nie zrozumiem co to ma wspólnego z kanibalizmem ; P
Wiele... Przypadek kanibalizmu opisany przeze mnie jest wyciągnięciem organów w celu ratowania życia. Transplantacja to również wyciągnięcie organów. Różnica jest taka, że w jednym przypadku organy trafiają do żołądka, w drugim gdzieś indziej. Dla mnie nie robi różnicy cel zbezczeszczenia moich zwłok. Gwarantuję, że będę nawiedzał każdego kto to zrobi.

Cytat:

gnebiwtrysk napisał/a:
Dla mnie to żadna różnica. Ja doszłam do wniosku, że chcę żeby moje narządy mogłuy uratowac komuś życie. Nieważne komu. Nie robi mi różnicy kim będzie ta osoba lub osoby. Ważne, że coś dla nich zrobię.
Dla mnie jest różnica. Co innego jak bym kogoś znał no to ok. Ale dawanie moich organów zapijaczonemu urzędniczynie tylko dlatego, że ma więcej kasy nie jest szczytem moich marzeń.

Jean Rose 08-01-2008 12:30

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Cytat:

Tu akurat się nie zgodzę, bo czasami są takie sytuacje, że człowiek nie ma jak wyrazić swojego zdania, bo po prostu jest nieprzytomny. Tu akurat chyba mam rację.
Tak, ale mógł wyrazić swoje zdanie dużo wcześniej, jeszcze zanim miał wypadek czy zachorował. Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że kiedyś umrze i trzeba o takich rzeczach myśleć.

Cytat:

Ja na przykład w ogóle uważam to prawo za totalny bezsens i tyle. jak ktoś się zgodzi to ok... ale z urzędu wara od MOJEGO ciała. Co to ma być, że muszę zgłaszać cokolwiek, że nie chcę, żeby mnie ćwiartowali?
Takie jest prawo i już. Jeśli nie chcesz żeby Cię "ćwiartowali" to wysyłasz formularz ze strony Poltransplantu do Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji POLTRANSPLANT i masz sprawę z głowy. Nie jest to specjalnie trudne i możesz to w każdej chwili zrobić. Jeśli chcesz mieć wpływ na to co się stanie z Twoim majątkiem po śmierci też musisz spisać testament, prawda?

Cytat:

W takim razie mam pytanie: czy popieracie kanibalizm dla przeżycia??? Powiedzmy sytuacja wygląda tak: rozbija się statek, dajmy na to 3 pasażerów przeżyło, kilka trupów sztorm wyrzucił na tą samą bezludną wysepkę. Nie ma żarcia...
Czy w takiej sytuacji wyjęcie organów w celu ratowania swojego życia jest złe???
Moim zdaniem nie. Nie wiem co ja bym zrobiła w takiej sytuacji, ale na pewno nie potępiałabym ludzi, którzy by to zrobili.

Cytat:

Co do założycielki tematu... napisałaś, że jeśli rodzina się nie zgodzi, to nie trzeba uwzględnioać jej zdania. Ja uważam inaczej, bo po cholerę pytać rodziny, jesli ich zdanie i tak się zignoruje.
Takie jest prawo- nie trzeba pytać rodziny o zdanie. Po co pytać? Nie wiem... Lekarz nie musi o to pytać. Musi po prostu poinformować rodzinę. Jakoś tak jest, że to prawo nie bardzo się egzekwuje i jeżeli rodzina się nie zgadza, organy często nie są pobrane.

Cytat:

Dla mnie jest różnica. Co innego jak bym kogoś znał no to ok. Ale dawanie moich organów zapijaczonemu urzędniczynie tylko dlatego, że ma więcej kasy nie jest szczytem moich marzeń.
Osoba, która oddaje organy NIE WIE do kogo one trafią. Może do pijaka, a może do dobrego człowieka, który samotnie wychowuje 3 małych dzieci?

gnebiwtrysk 08-01-2008 12:31

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Cytat:

Wiele... Przypadek kanibalizmu opisany przeze mnie jest wyciągnięciem organów w celu ratowania życia. Transplantacja to również wyciągnięcie organów. Różnica jest taka, że w jednym przypadku organy trafiają do żołądka, w drugim gdzieś indziej. Dla mnie nie robi różnicy cel zbezczeszczenia moich zwłok. Gwarantuję, że będę nawiedzał każdego kto to zrobi.
Tylko, że dla mnie oddanie swoich narządów nie jest zbeszczeszczeniem ciała. Oczywiście rozumiem, że dla Ciebie może być inaczej.
Gdyby po moim sprzeciwie ( a takiego dać nie zamierzam) ktoś jednak wyjał moje organy i nie wiadomo co z nimi zrobił, to również uznałabym to za zbeszczeszczenie, ale w takiej sytuacji, kiedy ja się decyduje na to sama, nie ma o tym mowy. :)

Nacia1234 08-01-2008 12:51

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Cytat:

Takie jest prawo- nie trzeba pytać rodziny o zdanie. Po co pytać?
No właśnie? Nie trzeba pytać, a pytają, choć nie muszą. I tak w kółko. Bez sensu.

Cytat:

Tak, ale mógł wyrazić swoje zdanie dużo wcześniej, jeszcze zanim miał wypadek czy zachorował. Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że kiedyś umrze i trzeba o takich rzeczach myśleć.
Mógł, ale skąd miał wiedzieć, że akurat jego organy będą nadawały sie do przeszczepu? I skąd ma wiedzieć, kiedy umrze? Masz rację, mógł zrobić to wcześniej, w takim razie ja pójdę teraz i wyrażę zgodę lub jej brak, żeby potem nie było za późno o.O

Filemona 08-01-2008 12:57

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Mi by tam nie przeszkadzało, gdyby ktoś wziął moje organy po śmierci, żeby ratować czyjeś życie. Jednak jest pewien warunek: musieliby najpierw sprawdzić, czy aby na pewno nie żyję, a nie jestem w jakiejś śpiączce czy coś. Gdybym żyła, a ktoś wyjmowałby mi np. nerki... Eh, no to nie byłoby raczej zbyt przyjemne. :rol: Ale ogólnie to chcę, żeby ktoś wziął moje organy. Chyba, że nie byłyby nikomu potrzebne, wtedy można by nakarmić nimi okoliczne koty, a resztę zwłok wrzucić do Oceanu Atlantyckiego. Ale to tylko moja chora wyobraźnia. :lol:

Jean Rose 08-01-2008 13:15

RE: Transplantacja organów po śmierci
 
Cytat:

Mógł, ale skąd miał wiedzieć, że akurat jego organy będą nadawały sie do przeszczepu? I skąd ma wiedzieć, kiedy umrze? Masz rację, mógł zrobić to wcześniej, w takim razie ja pójdę teraz i wyrażę zgodę lub jej brak, żeby potem nie było za późno o.O
Bardzo dobry pomysł, idź. Ja już od pewnego czasu noszę przy sobie Oświadczenie Woli. xD


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:11.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.