![]() |
A mi się podoba. Można udowodnić np. Kościołowi, że wcale nie ma racji, że HP jest takie... bezbożne, czy co oni sobie tam twierdzą, W końcu ci święci też byli męczennikami, a potem dostało się lepsze życie.
A poza tym, nie każdemu życie daje tak samo. |
Cytat:
Moim zdaniem pani J.K. Rowling nie przesadziła. Może z powodu tego całego cierpienia Łapy, ja go tak uwielbiam - nie wiem, nie ważne. Przecież, jak już było nie raz tutaj wspomniane, nikt nie ma cukierkowego życia wypełnionego po brzegi zadowoleniem, uśmiechem i szczęściem. Syriusz cierpiał, owszem, ale zawsze mogło być gorzej. Mógł wcale nie poznać swoich przyjaciół, nie spędzić z nimi wielu pięknych chwil w Hogwarcie, mógł pójść za śladem rodziny i gardzić takimi jak oni. Ale tego nie zrobił. A poza tym, umarł jako bohater, w walce po dobrej stronie, więc śmierć, jaka go spotkała była tą, która mu pewnie najbardziej odpowiadała. I nie patrzył jak ginie Remus, nie słyszał o "śmierci" Harry'ego w obronie czarodziejskiego świata... |
Hm. Mam maczetę ;P
No dobra, powiedzmy, że w młodośći był szczęśliwy, ale i tak już wtedy panoszyli się śmierciożercy no i Voldzio. A gdyby Syriusz nie "umarł " i nie poszedł do więzienia, wszystko mogłoby się inaczej potoczyć. Ale cóż, tylko gdyby.. |
Gdyby Syriusz nie poszedł do Azkabanu to książki równie dobrze mogło by nie być. Bo ktoby pomógł odrodzić sie Voldemortovi?
|
Szkoda że przed śmiercią nie do wiedział się za co jego brat naprawde umarł.
|
Mimo że uwielbiam Syriusza, moim zdaniem Rowling nie przesadziła. Myślę, że w tym całym cierpieniu, które przeszedł kryje się jego urok. A co do śmierci... Również po niej rozpaczam, ale gdyby nie ona to książka nie byłaby już taka sama, jak już niektórzy wspomnieli. Dlatego zadowalam się fan fickami, w których Syriusz cudownie zmartwychwstaje :D
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:38. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.