![]() |
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Dało do myślenia ale w jaki sposób... Remus sam by doszedł do takiego wniosku tylko nieco póżniej. On chciał tylko dobrze i niewiedział, że to nie jest najlepsze rozwiazanie. Był gotowy poświęcic swoje życie byle tylko jego rodzina była wespieczna.... To się nazywa poświęcenie, a nie tm jakiś Potter włażacy do Zakazanego Lasu!
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Moje uczucia co do tego zdarzenia są mieszane. Z jednej strony Remus zachował się jak egoista. No nie oszukujmy się - odszedł od żony, która w dodatku była w ciąży i jeszcze powiedział, że popełnił błąd biorąc z nią ślub... Może to dziwne, ale mnie to zabolało. No, ale z drugiej strony chciał uniknąć cierpienia dziecka, kiedy to pójdzie już do szkoły, a inni będą go wyśmiewać i uczynią go wyrzutkiem. Bądź co bądź Lupin zmądrzał i wróćił do żony, a to przecież się liczy. Szkoda tylko, że nie zdążył wychować dziecka..
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Kocham Rowling za genialne charaktery postaci! a wracając do tematu:
Uważam, że Lupin kochał Tonks. Postanowił odejść, ponieważ uważał się za kogoś gorszego i bał się, że w przyszłości będzie tylko obciążeniem dla syna. Nie był gotowy na taki obrót sprawy. Być może też czuł się odpowiedzialny za Harrego, który w wieku zaledwie 17 lat wykonywał tak trudna misję. Lupin nie czułby się dobrze siedzac na tyłku i zajmując się dzieckiem, gdy wszyscy walczą z Voldemortem, a zostając z Tonks byłby dla niej dodatkowym zagrożeniem. Zaskoczyły mnie jednak słowa Harrego, który jednak bądż co bądż kolejny raz pokazał swój niepapierowy charakter, bo jest to postać dość wybuchowa. Napewno nie powinien mówić w ten sposób do Remusa, nie był według mnie dość dojrzały, żeby oceniać swojego byłego profesora, jednak sam wiedział, jak ciężko jest wychowywać się bez rodziców, i kiedy jedna z bliskich mu osób chciała zrobić cos podobnego, musiał odczuć to bardzo indywidualnie. Przesadził jednak, to fakt, i Remus miał pełne prawo poczuć się zraniony, bo przecież chciał dla wszystkich jak najlepiej, tłumiąc własne uczucia. Jednak taki zimny prysznic mu sie przydał. Ogólnie losy chuncwotów są bardzo smutne: Peter został zdrajcą, Jemes zginął zabity przez Voldemorta razem ze Lili, Syriusz spędził 12 lat w Azkabanie, wrobiony przez własnego przyjaciela, pełen żalu po śmierci James'a, i ze świadomością, że wszyscy jego przyjaciele nienawidzą go, na czele z samym harrym, natomiast Lupin tułał sie samotnie po świecie, nieakceptowany przez innych, bez pracy i bez przyjaciół. Jednakowoż są to jedni z moich ulubionych bohaterów (no, może prócz Petera) |
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Remus nie jest egoistom! On to zrobił dla dobra swojej rodziny! Remus zawsze potrzył na uczucia innych i dbał o to by byli szczęsliwi nawet za cene jego własnego szcześcia, nie mozna go nazwac egoistą. On poprostu poczuł sraszny szok, wszystko potoczyło się tak szybko- ślub, dziecko. To co miało mu przynieść szczęscie przyniosło strach i wyrzuty sumienia. Zdecydował sie otworzyc dzrwi do szczęscia a tam zaznał gorycz, ból i jescze gorszą samoocene ( o ile to jest jeszcze mozliwe w jego przypadku).
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Ja nie jestem co prawda dorosła ale sądze że Remus zachował się okropnie!!! Zgadzm się z teoriami Harrego! Ale mógł troche łagodniej. Jak mógł zostawić kobiete w ciąży, wiedział że tak mogło być to po co tak w ogóle żenił się z nią? Ale ja myśle że dobrze że są razem:)
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Jak to po co?! Bo ją kochał i nie mam, co do tego najmniejszych wątpliwości! Nie będę się za bardzo rozpisywać, bo i tak wyjdzie mi kopia ostatniej wypowiedzi Kota. A Harry nie mógł chyba zrobić nic gorszego, niż to, co zrobił...
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Było mu żal syna którego czeka życie wilkołaka, ale jak Harry mu dogadał to poszedł do Tonks
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Remus chyba chciał Tonks porzucić bo obawiał się o dziecko... To w ogóle takie było dziwne Remus zawsze spokojny nagle wpada w taki szał... Ale że Harry go tak obsztorcowal...
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Remus był wkurzony tym że Tonks zaszła w ciąże a on skazuje swoje dziecko na taki sam los jaki sam miał. trzeba mu zachowanie wybaczyć i nie czepiać się go bo musiał sie do kogoś przyczepić a Harry jest nerwowy więć sie pożarli ze sobą
|
RE: Co sądzicie na temat 11 rozdziału? Chodzi mi o zachowanie Remusa.
Lupin, chciał dobrze, choć na początku nie bardzo mu wyszło. Nawet rodzina Dory patrzyła na ich małżeństwo krzywo, a co dopiero ludzie którzy nie znali Remusa i dla których był tylko wilkołakiem! To siebie obwiniał za to wszystko. Myślę, że wtedy nie rozumiał jeszcze, że miłość może przezwyciężyć wszystko i tylko będząc z Tonks jej pomoże. Ucieczka była rzeczywiście głupim rozwiązaniem, ale ludzie podstawieni pod ścianą robią różne durne rzeczy. Najważniejsze, że Remus wrócił do Dory i myślę, że można mu wybaczyć tamten incydent.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:03. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.