![]() |
Jak Wam minął sylwester?
Chyba nie muszę tłumaczyć, czemu ma służyć ten temat ;).
Ja sylwestra spędziłam tutaj, na stronie. Było trochę zamieszania z organizacją, były momenty lepsze i gorsze, ale myślę że ogólnie wyszło w miarę dobrze i nie żałuję poświęconych planów. Hmm, co jeszcze mogłabym napisać... mój pies wariował przez te wszystkie fajerwerki, młodsza siostra też, ale w trochę innym znaczeniu. Generalnie - nie upiłam się, pamiętam wszystko co robiłam i dobrze mi z tym xD. A jak tam u Was było? ;) |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Bleh, dopiero wstałam i chce mi się jeszcze straaaasznie <ziewa> spać, więc moja wypowiedź może być nieco nieskładna i zawierać błędy, więc proszę o wyrozumienie xD
No to zaczęłam przygotowania o godzinie piątej - standard, chyba każda dziewczyna wie o co chodzi xD Jeśli jesteś chłopakiem a pragnąłbyś ze szczerego serca dowiedzieć się o co loto, to się zapytaj jakiejś dziewczyny... w skrócie: próba dostosowania włosów do znośnej postaci (odkąd pod wpływem chwilowego przypływu głupoty je ścięłam, ułożenie ich wymaga cierpliwości niemal boskiej), make-up, pazurki itd. W międzyczasie odpaliłam kompa i posiedziałam chwilkę na stronie. Jako że tematem głównym był "Sylwester z Voldemortem" i mnie to trochę wciągnęło xP Postanowiłam, że wpadnę na chwilę. Z przestrachem zauważyłam, że mój transport planowany na godzinę siódmą jest z lekka niewypałem, bo było po siódmej a transportu ani widź ani słysz. W końcu podjechał - bravissimo, wyłączyłam kompa i zniknęłam z pola widzenia mojej rodzinki Adamsów [small]/to nie jest żadna obelga, my sami stwierdziliśmy, że jesteśmy niczym Adamsy xD xPP/[/small] Jak się spóźniać, to w wielkim stylu! - mruknęłam i pobiegłam od razu na parkiet (czyt. dywan). Pobawiłam jakieś 2 godzinki i z przestrachem spojrzałam na zegarek: 21:06 xP Jako, że dżampra była na parterze, ja (po uprzedniej zgodzie właścicielki) potupałam na pięterko, wparowałam do jej pokoju i przyssałam się do kompa. Konkurs 1 uważałam dla mnie za przegrany, mimo, że podjęłam próby poszukiwań na ślepca xD Dopiero gdy dziewczyny zaczęły sypać podpowiedziami /prostymi jak drut dla kogoś kto jest już od ponad pół roku na stronce xP/ znalazłam znaki i wysłałam. O dziwo - wygrałam, hihi. Ciesząc batona wróciłam na dół, pokazałam się ludziom na oczy i po jakimś czasie wróciłam do kompa. Tymczasem nadszedł konkurs drugi - świetny xD Jako, że popijałam piwo (bezalkoholowe!!! xDD) to i humor miałam lepszy xD Napisałam list od Lucjusza do Voldzia i powiem Wam, że miałam niezły ubaw xD Trzecie zadanie też było fajne - niektórzy mieli genialne odpowiedzi na pytania Voldzia xD No i w końcu po 5 godzinnym pobycie na stronce /z przerwami na tańczenie, jedzenie, picie i z wielką przerwą o 12 00 xD/ poszłam bawić na całego aż do godziny 5 xD Jakoś specjalnie pijana nie byłam, wszystko pamiętam itd xPP Tak oto minął mój Sylwester xD EDIT: Dobra. Teraz widzę, co ja tu powypisywałam ^^ Ale mniejsza o to, nie będę już nic zmieniać, głowa mnie boli -.- Aha, chciałam jeszcze podziękować redakcji za organizację Sylwestra. Naprawdę, świetnie to wyszło! xPP |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Byłem na stronce,
byłem popatrzeć na fireworks na wsi i jeździłem z Miazgą [pozdr!] w TDU - El Classico czyli klasa G - staare wózki. :) |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Ja spędziłem sylwek na stronie i było super. :P W jednym konkursie zdobyłem nawet wyróżnienie. :D Oby wiecej takich imprez. :)
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
Ja poszłam na sylwka do kumpeli, ciut pobalowałam i zobaczyłam... 21:26. Myslę sobie:_kurcze,_ale może jednak zajrzę na tę stronkę. Zajrzałam i zobaczyłam pierwszy konkurs. Stwierdziłam, że nie mam szans, bo konkurs kończył się za 4 minuty. Poszam balować. Wróciłam w sam raz na drugi konkurs. Pisałam list do Voldemorta od Glizdogona. I o dziwo, zdobyłam wyróżnienie_(warto było pisać 15 minut o pracy w Mc'donaldzie)! I znów poszłam balować. Wróciłam, a tu zaczął się kolejny konkurs. Pytania były naprawdę fajne. Odpowiedzi też niczego sobie. Wróciłam do domu ok. 3 nad ranem. Znów usiadłam do kompa. Wypiłam coś jeszcze i poszłam spać ok. 6. Dzisiaj strasznie boli mnie głowa, a jutro jakaś kartkówka ma być czy coś..._Ale ogólnie sylwek bardzo udany.
Gratuluje administratorom za pomysłowość. |
RE: Jak Wam minął sylwester?
U mnie tam zapowiadało się okropnie. Miałam iść z mamą do jej znajomych... Ale na szczęście okazało się, że jej córka jest w domu xP I razem z nią kolega xD Dorośli siedzieli w jednym pokoju, my w drugim... Dobra, oni też są pełnoletni, ale było fajnie =) Nawet oglądanie westernów i filmów rosyjskich nie było takie złe xD
O północy, tak głośno, to jeszcze chyba nigdy nie było. Ze znajomymi staliśmy na balkonie, oglądaliśmy fajerwerki, okazało się, że oni też mają, było też puszczanie^^ Paweł dał mi na chwilę potrzymać kieliszek z szampanem... Mama od razu do mnie, że piję xP Tyaa... Wtedy to nie piłam, trzeba było w naszym pokoju siedzieć xD Co do późniejszych wydarzeń, nie za bardzo pamiętam^^ Niektóre rzeczy to nie wiem czy były naprawdę, czy mi się tylko przyśniły. Sprawdziłam w gazecie z programem, i... Hmm... Filmów dla dorosłych nie zauważyłam tam, więc sądzę, że ten fragment był snem. Do domu wróciłam gdzieś koło trzeciej, jednak i tak zasnąć nie mogłam, bo trzeba było jakoś zapić, aby nic nie było czuć... Musiałam jeść babeczki, i popijałam jakimiś napojami energetyzującymi, trochę tego było... W nocy prawie zasnąć nie mogłam^^ Ja tam uważam, że Sylwester aż taki zły nie był xP Przynajmniej nie aż tak źle, jak się zapowiadało^^ Tak różowo nie było, ale... Nie narzekam : ) |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Hahaha xD
Tak na wstępie Merry Christmas, everyone! XD And HEPI NJU JER! xD No cóż. Mój sylwek był... Zdezorganizowany. xD Ale było fajnie. W sumie jeszcze koło 14 się zapowiadało, że będę sobie siedziała z rodzinką. Ale nie. Pisze do mnie kumpela Ada, że wpada do mnie. Potem dzwoni Elizka, ze wpada. A ja tak tylko ,,okeeej". xD No to biorę się za siebie, robię paznokietki < mamusia kosmetyczka - to jest robi ręce, nogi i makijaże, taże miałam wszystko pod ręką xD >. Potem szybko do chaty, żeby zrobic jakąś sałatkę, posprzątać w pokoju ( zawsze mam burdel, bez względu na wszystko xD ). No i wpada Elizka, gadamy i czekamy na Adę. Wpada Ada koło 20. Potem pomagam mamitce robić jakies żarło dla jej znajomych. I włączyłam sobie TV na kanał vh1 czy jakoś tak. W kazdym razie muzyczny. I leciały takie stare piosenki. Typu ,, Samba" czy ,,Macarena". To zaczęłyśmy śpiewać i tańczyć. xD No i ogólnie trzaska załapałam. xD I póżniej zaczęłysmy się szykowac do wyjścia pod Ratusz, bo myślałam, ze są jakies koncerty. Ale nie, przychodzimy, patrzymy. Nie ma nic. Stoi sobie scena, szabel sobie chodzi i sobie leci jakas muzyka z radia. xD To my poszłyśmy do McDonald'sa z myślą, ze otwarty. Ale nie. Zamknięty! To wróciłysmy na Ratusz. I jacyś kolesie, tak na oko koło 20 podchodzą do nas i tekst ,, Dziewczyny. To już jest nowy rok?" Ja tak brechtam, a moje kumpele się odsuwają. Potem ci kolesie jeszcze raz podchodzą i teksty ,, Ej, w ogóle gdzie my jesteśmy? To jest Koszalin? Bo ja nie wiem, przyjechaliśmy dziś." Ja się smiejęi myślę ,, Tani podryw". xD Pozniej miałyśmy dylemat, która z nas podejdzie do kogos i spyta czu da papierosa. xD W końcu żadna nie podeszła. Jakoś koło 23:25 doszli moi koledzy z klasy, tacy debile, ze szok. 10 minut póżniej na scenę wyszedł jakiś medżik zespół, który śpiewał piosenki Abby tyle, ze po polsku. xD To tez pompa była. Dziewczyny zaczęły tańczyć, chłopcy też. Masakra jednym słowem. Ale przed samą 24 był już luz. xD Potem smieszne odliczanie, nowy rok, ubogie fajerwerki, oblanie mnie szampanem (hahaha xD ) i ogólna zwała ze wszystkiego. Każda z nas miała po szampanie (małym, niestety... ) na głowę. Oczywiście, cudowna Alexiss ,,miała humorek". xD Jakoś 20 minut po północy sobie o życzeniach przypomnielismy. xD Dzięki mnie, ofc. xD To złożyłam Damiemu życzenia, tam buziak itp (normalka u nas, buzi, przytulenie itp xD). Poźniej na chae. Chłopcy rzucali nam pod nogi picolinki i te takie trochę większe. To uciekałyśmy. xD Na koniec Damian sobie poszedł do domu, a Michciu został u mnie. I Ada. xD Bo Eliss musiała iśc do chaty. No i w domu się ze mnie smiali, że jestem schlana, a ja trzaski miałam. xD I zasypiałam, bo byłam zmęczona. xD Jak się wstaje o 6 rano no to rozumiecie sami... xD I w nocy, jak już leżałam w łóżku z kumpelą (bez skojarzeń!) to jej opowiadałam o takim jednym kolesiu i co chwilę się musiałam dobudzać, bo zasypiałam... Po prostu tak z 10 razy odpływałam. xD Hahaha. I ogólnie to mam jakies uczulenie od wczoraj... =/ Buziak :) :* |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Ja bawiłam się w domu ze znajomymi i ze stroną HP.net. Było bombowo xD
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
W tym roku sylwester był zayebysty xD
Bawiłam się nie źle XD Potem puszczałyśmy petardy bo fajerwerek się boimy XDD Taa troszkę się popiłyśmy.. XD I tak mnie dzisiaj łeb nawala że o ja cie nie moge xDD Daaajcie mi coś na bół głowy! xD |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Ja niestety nie mogłam Sylwestra spędzić na stronie, ponieważ mój pewien kuzyn wpadł na najgłupszy pod słońcem pomysł- zaproszenie mnie do siebie. Miałam tam być maksimum do 20.30, ale niestety (pomimo moich prośb, jęków, oznak niezadowolenia, zniechęcenia:mad: ) okropna "impreza" przeciągnęła się do prawie 23.00.
Kiedy wróciłam do domu, to już nie było czasu włączyć komputera:sourgrapes: |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Ehh..mój sylwester był z pewnością bardzo...męczący(dopiero wstałam).Spędzałam go u mojego znajomego na imprezie,było tam jakoś 40 osób z czego połowy wcześniej nie znałam ^^.Ale integracja przebiegla bardzo sprawnie(ach,fajka wodna jednak łączy ludzi:smilewinkgrin: ),toteż ilość ludzi nie stanowiła problemu :D.cała zabawa trwała jakoś do siódmej rano i obejmowała teren mieszkania kumpla i klatki schodowej.Niektórzy niestety trochę przesadzili z alkoholem(no cóż,tak to bywa na większości imprez) i wygląd tych miejsc rano był nieco przerażający...Ja również nie powiem,żebym sylwestra spędziła na trzeźwo,ale starałam się nie przesadzać i dzisiaj jestem z tego zadowolona xD.Generalnie nawet mi się podobało,nawet fakt,że zaniżałam trochę średnią wieku osób tam zbytnio mi nie przeszkadzał(w moim wypadku tak jest zazwyczaj). Chociaż w sumie nie była to najlepsza impreza,na jakiej byłam...
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
Osobiście Sylwestra nie spędzam imprezowo, sama nie wiem czemu xD tak też było w tym wypadku ... W sumie miałam mieć niezłą zabawę nad morzem, ale nie wypaliło (jak zawsze). Po godzinie 21.00 wpadłam na genialny pomysł (czyt. weszłam na HP.net.pl) odczytałam zadanie, jakim było zbieranie Znaków. Po przekopaniu galerii i art. dałam sobie spokój. Później przestałam okupywać kompa i zeszłam napić się szampana i to nie byle jakiego xD. Jako, że jestem na antybiotykach (już się przyzwyczaiłam) nie mogłam sobie pozwolić na zbyt dużo promili w mojej krwi ... Dlatego, też po oglądnięciu petard, sztucznych ogni i takie tam, z powrotem weszłam tutaj. Właśnie rozpoczynał się ostatni z konkursów. A co mi tam, zamiast wygodnego, ciepłego łóżka wybrałam siedzenie na krześle przed monitorem. Jako że przestawiłam się na tryb nocny (codzienność), wcale nie byłam znużona dłuuugim dniem. Wzięłam udział w konkursiwie xD. Podczas zadawania pytań przez Gwiazdę wieczoru (czyt. Lorda Voldemorta we własnej osobie) wiedziałam, że to nie jest noc kiedy mam wenę xD. Straciłam nadzieję, na odpowiedzenie chociaż raz twórczo i właśnie padło ostatnie pytanie, gdzie Voldiego zaczęto nazywać ... Sreberkiem za moją zasługą. Co tam będę się chwalić.
Więc wedle mojego uznania Sylwek miał swoje plusy ale i minusy też ... :smilewinkgrin: |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Sylwka spędziłam na chacie... prawie jak zawsze. Miałam iść na imprezę ale w ostatniej chwili mi się odechciało. Z tego co wiem to dużo nie straciłam :P Siedziałam na kompie lekko znudzona a chwile potem przyszła moja mama i się pyta czy bym jakiegoś filmu nie chciała obejrzeć. Ja na to ok, a że akurat okazało się ze nie oglądała jeszcze 5 HP to puściłam... w przerwach zaglądałam na HPnet.pl i obserwowałam niecierpliwiących się uczestników "Sylwestra Z Voldemortem". Film się skończył ok 23:30 i zaglądam na stronę i widzę konkursy ;] czytam 1. i myślę: shit już się dawno skończył a nawet są wyniki, czytam 2. i stwierdziłam: ja też napisze życzenia. Napisanie wierszyka zajęło mi 20 min a potem okazało się, że dostałam wyróżnienie. Po złożeniu życzeń i obejrzeniu fajerwerków, znowu weszłam na stronę lecz nie siedziałam długo. Postanowiłam obejrzeć jeszcze jeden film. ok 2 w nocy zaglądam tu ponownie i widzę ze 3. konkurs miał miejsce. Pomyślałam: szkoda, że przegapiłam ale cóż żyje się dalej. Weszłam na czat i chwile gadałam... chwile hmmm siedziałam na kompie jeszcze przez 1,5 godziny minimum <fajna chwila>. Wypiłam prawie całą coca-cole więc mi się spać nie chciało i zaczęłam robić głupie zdjęcia... ok 4 stwierdziłam: dobra idę spać, bo mi się już nudzi samej siedzieć (rodzice poszli spać o 3) i prawe zaraz zasnęłam. Stwierdzam, że ten sylwek był fajny :] Dzięki składam też organizatorom, którzy umilili nam czas, dzięki swojemu pomysłowi... jeszcze raz wielkie dzięki... pzdr :)
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
no u mnie bardzo przyjemnie wszystko upłynąłem... najważniejsze to to ze spędziłem sylwka z przyjaciółmi... ale zacznijmy od początku, zaczęło sie o godzinie 16.15 kiedy to wsiadłem do autobusu z trzema przyjaciółmi i pojechalibyśmy do Szklarskiej Poręby Dolnej do domu kumpla, tam spędziliśmy 2 godziny gdzie w piątkę a później w siódemkę, bo doszły jeszcze dwie koleżanki wypiliśmy 3 butelki wódki i butelkę martini... znaczy sie dziewczyny leciały co trzecią kolejkę więc w sumie sami w piątkę to obaliliśmy... jak już dobiła 20 wyszliśmy z chałupy i niestety z powodu braku dojazdu - bany już nie kursowały - musieliśmy przyjść 5 kilometrów pod górę do Szklarskiej Poręby Górnej zajęło nam to 40 minut bo wzięliśmy jeszcze kolejne pół litra wódki i przez to musieliśmy robić drobne przerwy w dreptaniu, gdy dochodziliśmy do jezgotu (nazwa klubu) z nami nie było dobrze, nogi sie gibały a głowa była ciężka... ale muzyka jak leciał w klubie ( oczywiscie piękne reggae) spowodowała ze przez cale 3 godziny nie złaziliśmy z parkietu, w trakcie tego czasu doprawialiśmy sie piwami, ale oczywiscie sam proces konsumpcji odbywał sie na parkiecie bo przy stoliku gdzie byśmy usiedli źle by sie to mógł skończyć... o 12 wyszliśmy na dworek oglądać fajerwerku, złożyliśmy sobie życzenia, otworzyliśmy szampana, był on oczywiscie tylko jeden na wszystkich... większa ilość mocno bąbelkowego napoju mogła by być zgubna.. z klubu wyszliśmy około 3.30 znaleźliśmy jakieś taxi i zjechaliśmy na dół z powrotem do domku... a co najlepsze w klubie poznaliśmy PaXona z NDK... w domku coś na knura zjedliśmy i walnęliśmy sie na kanapy i fotele i godzinka śmiechów była bo fazę trzeba wykorzystać i tak o 5 poszliśmy spać... i tyle. sylwek w moim przekonani był mistrzowski
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
Och, jakie opowiadania ; D
No to mój Sylwester.. Było... Fantastycznie : D To po kolei... Dzień zaczął się fatalnie^^ Organizatorka babskiej imprezy, na którą miałam się wybrać, zachorowała. Skutkiem czego trzeba było wszystko odwołać^^Plany legły w gruzach... Pełna zawodu, zrozpaczona i rozczarowana, myślałam gorączkowo, gdzie by się tutaj wybrać.. Już byłam prawie pogodzona z myślą, ze Sylwester spędzę w domu, a tu nagle, w ostatniej chwili dzwoni kumpel, z zaproszeniem, do jakiegoś klubu.. To cóż? Zgodziłam się^^ Trochę się obawiałam pomysłów kolegi, bo z nimi bywa różnie...Także szłam 'w ciemno'. O 20.00 byliśmy na miejscu^^ Sympatyczny Młodzieżowy Klub. Świetna muzyka, ZERO alkoholu (i chwała za to!), ochrona... Pełny wypas : D (jak dla mnie xD) Kiedy przyszliśmy, zabawa już trwała. Niestety z tańców nici (noga w gipsie xD), ale poznałam mnóstwo wartościowych ludzi^^ Koło 11,00 przywlekli karaoke ; D Piękne występy całkowitych amatorów : D Było wspaniale ; ) o 12,00 tradycyjnie, na dwór fajerwerki, przepiękne... Mnóstwo życzeń^^ (Gardło mnie bolało od samego mówienia) wróciliśmy do klubu... Chwile taneczne..^^ Potem gra w butelkę xD (nie wiem, kto to wymyślił xD) Jakoś zleciało tak do 1,00. Potem historie o duchach (wiem, wiem..^^ JAk dla dzieci, ale nastrój był fenomenalny ; D) zleciało do 3.00. Towarzystwo się rozlazło... Po uprzednich zawiłych konwersacjach, z ludźmi, wyszliśmy o koło 5,00. Sylwester, najlepszy jaki miałam : ) Nie żałuję ani sekundy ; D |
RE: Jak Wam minął sylwester?
Nie wypowiem się o moich odczuciach po sylwestrze bo musiałbym użyć bardzo niecenzuralnych słów. Osoba która urządzała imprezę się rozchorowała i to dosyć poważnie także Nowy Rok zastał mnie ślęczącego przed monitorem mojego komputera. Żenada.........
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
Hmmm, co do mnie to ja bawiłam się świetnie! ;)) Byłam z kumpelami w sąsiednim mieście na większej imprezce. Od osoby płaciło się 25 zł za żarcie. Praktycznie to nie było minuty, której bym nie przetańczyła ;D Cóż, jedyne co mnie irytowało to to, że zostałam opryskana pięcioma różnymi szampanami i cała się lepiłam -.- Ale mniejsza o to. Poznałam furę fajnych ludzi i jak będą znowu coś tam organizowali to mam zamiar do nich wpaść ^^. Wróciłam do domu dokładnie o 10:45. Rodzice się nieźle pluli z tego powodu... xD
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
Zaprosiłam koleżankę. Przyszła do mnie o 19.00 Najpierw troche gadałyśmy i nasmiewałyśmy się z książeczki ze szkoły (takie tam, w kazdym bądź razie dowiedziałam się, że chłopaki też dojrzewają i takie tam^_^). Potem obejrzłyśmy sobie HP i ZF na kompie. Przerwa na rozprostowanie nóg. Puściłam płyte i zaczęłysmy się wygłupiać. Skakałyśmy po całym pomkoju i rzucałyśmy się na łóżko. No i jadłyśmy jakieś ciasteczka popijane energi drinkiem xDxD No, wybiła 12. My oczywiście posłyśmy puszczać fajerwerki i oglądać. Po pół godzinie włączyłysmy sobie horror. W połowie brat zgonił nas z kompa bo chciał isc spać. No to znowu zaczęłyśmy głupieć. Rzucałyśmy się mandarynkami. Bardzo szybko skończyliśmy, gdy jedna z nich rozbryzgła się na suficie. wprowadziłyśmy sobie swoje zdjęcia do takiej gry, którą miałam jeszcze z czasów dziecinnych- Virtual Lock- Twoje nowe oblicze, czy jakos tak. Dobrawiałyśmy sobie wąsy, brody etc. No, gdzieś o 3 zaczęłyśmy gadać o wszystkim i niczym. Spać poszłyśmy o 5 nad ranem. To tyle chyba.
|
RE: Jak Wam minął sylwester?
MWAHAHA! Jeszcze jak byłam w pl, wiedziałam, że powstanie taki temat. I wiedziałam, że założy go Limonka :PP
Tak więc... Zaproszeń na sylwestra miałam w... no nie ważne w co, w każdym razie na początku nie wiedziałam co wybrać. Koniec końców poszłam na impreze konkurującą imprezie na Krakowskim Rynku i zabawie w Hotelu Forum. Wprawdzie z początku w mieszkanku ok 100 m2 miało być 120 osób, koleżanka stwierdziła, iż to odrobinę za dużo i w sumie przyszło tylko 70... <no jednak 120 to trochę za dużo>. Alkoholu było delikatnie mówiąc... DUŻO! I to wszelakiego rodzaju. Znałam tam ok 20 osób, a reszte poznałam... No powiedzmy że poznałam, bo i tak nie jestem pewna, czy wszystkich rozpoznałabym gdzieś na ulicy ^^ Kiedy kilka osób pilnowało całej imprezy na trzeźwo, cała reszta piła w trupa, tańczyła, śmiała się - no impreza po prostu boska. Wszystko było pięknie do czasu, kiedy jeden skończony idiota dostał zapaści i strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdybyśmy zostawili go samego rzygającego w wannie... W każdym razie ok 30 osób spanikowała - reszta została - i dobrze zrobiła xD Ogółem zabawa się udała naprawdę, siniaków mam kilka nie wiem od czego, zgubiłam czapkę i poznałam świetnych ludzi. Najlepszy sylwester jak dotąd : ) |
RE: Jak Wam minął sylwester?
To ja powiem tak: internet, szampan, sałatka, łóżko. Zrozumieliście? Szampańskiej zabawy nie było ;/;/
|
Za wiele do powiedzenia nie mam - temat nieaktualny. Zamykam.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:56. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.