![]() |
Jak by to było, gdyby Severus przeżył?
Co waszym zdaniem by się stało, gdyby Severus przeżył? To mogłoby być bardzo ciekawe.
Wypowiadajcie się ;]. |
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
nO CIEKAWE!!!!!!!! Pogodziłby się z Harrym, mieliby sobie dużo do wyjaśnienia, pewnie Snape zotałby ojcem chrzestnym dziecka HARREGO i Ginny!napewno pani Rowling wymyslilaby cos równie ciekawego jak w przypadku pozostałych osób! pierwszy raz było mi żal Snape bo w pozostałych częściach moja nienawiśc do Snape wzrastała wraz z Harrym!! ale cóz miło się zaskoczyłam
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Tak się zastanawiam co by bylo gdyby Snape przeżył.
Napewno Harry nie dowiedzial się że Severus kochał się w jego matce a także to że był caly czas po 'dobrej stronie'. Napewno nie poznalibyśmy tylu tajemnic jakie skrywał Snape. |
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
No, gdyby Snape przezył to mogło by być ciekawie:)wyjaśnił by Harry'emu wiele spraw. Ale można gdybać bez końca:)chociaż w stosunku do Pottera to fajnie jest pomyśleć ,,a co by było gdyby"?:)
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Mogłoby być różnie. To zależy czy Harry dowiedziałby się o tym wszystkim gdyby Snape nie umarł. Bo gdyby Snape przeżył i nie przekazał mu swoich wspomnień to Harry nadal darzył by go nienawiścia.
Jeśli Harry dowiedziałby się o tym, że Snape był zawsze wierny Dumbledore'owi i że z miłości do Lily zawsze go chronił mogloby byc ciekawie. Nie wierze jednak w klasyczny happy and, w którym Snape zostałby ojcem chrzestnym (i takie tam bzdury).... i żyli długo i szczęśliwie. Myslę, że Harry chciałby jakoś Snape'owi podziękować. Raczej nie potrafiłby tego z siebie wyksztusić wiec myślę, że skończyło by się na spojrzeniu Snape'owi prosto w oczy. On by przecież wszystko zrozumiał.... A potem rozeszli by się ze słów. Bo jeśli Snape byłby dla Harry'ego drugim ojcem to chyba zwymiotowałabym na książkę xD |
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
też o tym myslałam. troszkę się wkurzyłam kiedy Rowling uśmierciła Snapa, dopiero co dowiedzieliśmy się że był cool, dobry i w ogóle super, a tu od razu bachhhhhh UMARŁ. (no może inna kolejność:)) Lecz gdyby przeżył to właśnie zależałoby jak by się on zachował, czy w końcu zaakceptowałby że Harry był synem Jamesa i pokochał by go czy dalej byłby do niego wrogo nastawiony. Co do Harrego to myśle ze mimo wszystko by mu wybaczył (bo w końcu to Snape wydał Lily Voldemortowi) bo to też w dużej mierze dzięki Snapowi dalej żył i w ogóle. Więc myślę ze ze Snapem mogłabyc fajna historia
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Jesli chodzi o Harry'ego to myślę, że wybaczyłby Snape'owi. Pewnie miałby do niego jakas uraze, ale myślę że jego wrogie nastawienie by minęło.
Snape raczej by sie na szyję Harry'emu nie rzucił... Dokończył misję, którą zaczął więc teraz może odejść. Wątpie żeby połaczyła ich jakaś przyjaźń. Raczej zmieniłoby się troche ich nastawienie do siebie. Tak troche na lepsze, ale bez przesady. Cytat:
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Na pewno nie został by ojcem chrzestnym dziecka Harrego i Ginny ;] Według mnie Snape nadal traktował by Harrego jak śmiecia. Przecież nie znosił Harrego za to, że był synem Jamesa, a w tym względzie nic się nie zmieniło ;d Na pewno Harry zmienił by nastawienie do Snape, ale bez szans, aby podziałało to w drugą stronę.
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Ja w ogóle nie wyobrażam sobie, by Severus mógł przeżyć. Nie chciałam by zginął, bo to mój ulubiony bohater, ale innej wersji nie umiem sobie wyobrazić. Dla Niego byłaby to męczarnia chyba.:confused:
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
dzis skączylem ostatnia czesc mam wielki zal czego sewerus wczesniej nigdy nie powiedzial ze jest po dobrej stronie nie lubialem go ale po tej wizycie w myslosiewni zaczolem go lubic zal mi go tak jak szczegolnie Lupina myslalem ze Harry zajmie sie nim calkowicie jak by nie bylo jeszcze babci jego wielka strata
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Cytat:
A tak na marginesie to spłakałam się, jak powiedział Harry'emu, żeby na niego spojrzał (czego prawie nikt z moich znajomych nie zrozumiał)... |
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
no roznie mogloby byc. Moze w koncu(chocby troche) zaczalby sie dogadywac z Harrym i lubic go za to jaki jest on sam a nie nienawidzic go przez wzglad na ojca Harr'ego. Ale rownie dobrze mogloby sie prawie nic nie zmienic a Harry i jego przyjaciele mogliby Snap'a juz nigdy nie ujrzec.
|
RE: jak by to bylo gdyby severus......??????????
Dużo samozaparcia kosztuje mnie nie objechanie autorki tematu, użytkownika "Al" i "tościka". Ale będę dzisiaj miła.. poza tym nie chce mi się.
@topic Gnębi ma rację. Znając Pottera pewnie miotałby się jak lew w klatce, chcąc porozmawiać, podziękować etc. Snapowi, który unikałby go jak ognia. Nie żyliby długo i szczęśliwie, ale przynajmniej oboje mieliby pewność, po której stronie stoją. |
Cytat:
Ktos tu napisal, ze poczesci Snape mogl kochac Harrego... hmm... ujelabym to inaczej. Nienawidzil Harrego, bo byl on dzieckiem Jamesa a nie jego ;) |
Ostatnia część Harrego zwaliła mnie z nóg. Były łzy, chwile zwątpienia, podniecenie, no i przede wszystrkim ten żal jakiego wcześniej nie czułam w stosunku do Snapea... Po prostu kiedy czytałam o tym jakl przyjaźnił się z LILY etc. to zrobiło mi się go żal i poczęści go rozummiałam. Kochał Lily,a kiedy widział Harrego przypominału miu o tym, że Lily związała sięz Potterem i że to jego dziecko.. Ale myślę, że nigdy nie zapomniał, że LIly jest matką Harrego , dlatego gdzieś w głębi kochał harrego, tylko po prostu byłm do niego uprzedzony/. PO przeczytaniou tej częsci zupełnie zinaczej spojrzałam na Snape i szczerze powiedziawszy to nad jego śmiercią najbardziej uybolewałam... Od czasu jak snape przekazał harremu wspomnieni stał się jednym z ulubionych bohaterów tej książki
|
To znaczy mieszała się w nim miłośc do lily oraz nienawiść do Jamesa, oczywiście tak jak wcześniej napoisałam mógł w jakimś stopniu kochać Harryego, i jednocześnie tak bardzo go nienawidzieć bo był synem Jamesa a nie jego...
|
Mi się wydaje, że Snape gdyby przeżył nie opowiedział by mu o tym wszystkim czego Harry się dowiedział.
A gdyby nawet powiedział na pewno by się nie zaprzyjaźnili ani nic z tych rzeczy. Snape nienawidził Jamesa a Harry był tak podobny to ojca. |
oh.... pewnie cos by sie zmienilo w relacjach miedzy nim a potterem. napewno nie byliby dla siebie przyjaciolmi... ale na pewno jakis szacunek...? nie sadze zeby sev byl zdolny do zmian.... ale potter zapewne by do nich dazyl.nie przypuszczam zeby bylo to cos nadzwyczajnego... ;/
|
Nie potrafię sobie wyobrazić jakby to było jakby Severus przeżył:rolleyes: może dlatego,że prawie do końca książki myślałam,że jest złym człwoiekiem i stoi po stronie Voldemorta.Ale sądzę,że niezaprzyjaźnił by się z Harrym bo zawsze miałby w sercu żal,że to nie jest jego syn i ich drogi by się rozeszły.
|
Żadnych uścisków i wybaczenia win. Zwykłe rozstanie.
Harry podziękowałby Snape'owi (może nawet powiedziałby kilka słów?). I na tym koniec. Już nigdy nie wchodziliby sobie w drogę i żyli szczęśliwie. Sev pewnie nie ułożyłby już sobie życia na nowo, ale prowadziłby spokojne życie nauczyciela eliksirów i (może) OPCM. |
Nie mam pojęcia. Nic nie przychodzi mi do głowy. No bo jak by mogło być...? Harry by przepraszał, a Severus zostałby dobrym wujkiem? Bezsensu. Snape musiał umrzeć, niestety. Inaczej było by bezsensu i... za słodko?
|
Gdyby Severus przeżył i załóżmy Harry by nie poznał jego myśli, to Rowling mogłaby napisać następną część, np. "Harry Potter i proces księcia". Tam Snape byłby oskarżony o zamordowanie Dumbledore'a i groziłby mu Azkaban dożywotnio (w końcu eutanazja też jest, póki co, uznawana za morderstwo). Harry na początku byłby głównym oskarżycielem jako naoczny świadek... Jednak na pewno w końcu by się dowiedział całej prawdy o nim i by postanowił go bronić. Snape by uważał, że nie warto go bronić, bo i tak już mu na niczym nie zależy, ale Harry by się uparł jak zawsze. I zapewne na końcu by był wyrok uniewinniający a Snape mógłby ponownie zostać dyrektorem Hogwartu, ale tym razem byłby już uwielbiany przez wszystkich.
Ot taka alternatywna wersja, oczywiście Pani Rowling na pewno by to wszystko mogła opisać na 500 stronach zamiast paru zdań :) |
Ciekawe...myślę, że nadal nie nawidziłby się z Harrym, poza tym jego śmierć była najlepszym wyjściem...
|
Cytat:
Nie zgodzę się z tym, że to było najlepsze wyjście. teraz jednak przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie. Gdyby Severus nie był umierający, to Harry nigdy nie przyszedłby do niego, a jeśli tak, to natychmiast zaczął by pojedynek. Uniemożliwiło by to przekazanie informacji od Albusa. dlatego chcę poznać wasze propozycje tej sytuacji. Ja sama uważam, że Severus szybko unieruchomiłby Harry'ego i zmusił go do obejrzenia tego. |
A ja uważam że jeżeli JKR by go nie uśmierciła to żeby miała kobieta o czym pisać to stanoł by po stronie zła...
Mógł by to być dobry motyw na 8 część książki Snape cudem przeżył, po cichu przewidując klęskę Czarnego Pana wykrada się z Hogwartu i postanawia dokączyć jego dzieła :P |
No ciekawie by było gdyby Sev przeżył.Myśle że nienawiść którą Snape dażył Jemsa była tak wielka że mało prawdopodobne by było to że by się polubili,choć nie jest to wykluczone patrząc na to jak bardzo kochał matke Harrego.
Lecz możliwość polubienia Pottera nie jest w stylu Księcia Półkrwi. |
moim zdaniem bylo by nieciekawie bo snape sie poswiecil dla harego a tak to wszyscy byliby jedna wielka rodzina a w harrym potterze musza byc ofiary
ja zawsze bylam wierna snapowi i bellatrix |
to nie "Szczęśliwe dni w Piekle", że Potter i Sev by się polubili ;) Wg mnie Snape nadal darzyłby Harry'ego pogardą i niechęcią, ponieważ był synem James'a, wątpię by JKR zrobiła z niego dobrego wujka tylko dlatego, że by żył :D O ile wogóle taką myśl, że przeżyje, możemy do siebie dopuścić - przecież to była ostateczna bitwa, gdyby pojawił się po stronie Śmierciożerców, zostałby najpewniej zaatakowany przez ZF, uczniów itp. ponieważ nie znaliby powodu "morderstwa" Dumbla, a gdyby tylko pomyślał o powrocie na "jasną" stronę (przypuśćmy, że jakimś cudem ZF uwierzyłby w jego dobre intencje), odegraliby się na nim Śmierciożercy. Uważam, że SS'owi od początku pisana była śmierć i JA osobiście czytając o jego miłości do Lily oraz skutkach (nieświadomej) zdrady swej ukochanej, o powodzie dla którego Dumbel bezgranicznie mu ufał, popadam w skrajną rozpacz i żałość nad jego osobą - cierpiał całe życie, w imię "większego dobra" tak naprawdę, nie zaznając spokoju, zaufania, bezpieczeństwa i miłości. Fantastyczna, tragiczna postać.
|
A moim zdaniem Snape pokazałby Harremu tylko te wspomnienia dotyczące tego, że wszystko było z Dumbledorem uzgodnione, pewnie nie pokazywałby wspomnień dotyczących jego miłości do Lily.
|
McGonnagall nigdy by nie została dyrektorką Hogwartu. :D
Informacja, dlaczego Sev zabił Dumbledore'a i że Harry jest horkruksem na pewno zostałaby przekazana. Przecież Albus po to go o tym poinformował, żeby powiedział Harremu w swoim czasie i coś by wymyślił żeby powiedzieć albo pokazać. Potem Harry na pewno zrobiłby wszystko, żeby Severusa nie wsadzili do Azkabanu. Niezależnie od swojego stosunku do niego, nigdy nie pozwalał na niesprawiedliwy wyrok. Jak już by Seva uniewinnili, to głupio by było go usuwać ze stanowiska dyrektora Hogwartu i zostałby nim na długie lata. Może nawet stał się drugim Dumbledorem? Co do stosunków Harry-Sev, to Potter pewnie by zmienił przynajmniej częściowo stosunek do swojego byłego nauczyciela. Jeśli by się nie zaprzyjaźnił, to przynajmniej łączyłby go z nim taki stosunek, jak z Malfoyem po pokonaniu Voldka - akceptacja, ale nie przyjaźń. Od strony Severusa - nie wiem. |
Jak widać macie wiele pomysłów no ale nigdy się nie dowiemy co by się stało gdyby Severus żył. Możemy tylko sobie to wyobrażać.
|
Hmmm
Myśle że długo by nie porzył. Jakiś śmierciożerca dopadł by go prędzej czy puźniej i "ślicznie podziękował" za zdradę Czarnego Pana :] |
Nigdy sie nad tym nie zastanawialam. Mozna domniemywac, ze wtedy nie dalby Harry'emu wspomnien i Harry uwazalby go nadal za wroga i zdrajce i sam chcialby go zabic.
|
Albo to (aczkolwiek Harry by go nie zabił, a Snape żyłby tak, jak dotychczas, albo gorzej) albo Harry by się dowiedział - chociaż myślę że nie od niego, bo na to Severus był zbyt dumny i sądzę, że nie pokazałby mu tego, gdyby nie musiał - i Snape zostałby wielkim bohaterem, zapewne ojcem chrzestym syna Harry'ego ( chociaż Harry by go nie lubił, to szacunek, czy coś w tym stylu ,kazałoby mu tak postąpić :p), więc dla mnie tak, jak jest, jest lepiej.
|
Pewnie byłoby tak samo jak dotychczas tyle, że okazałby się bohaterem może dalej byłby dyrektorem. Pewnie dostałby Order Marlina. który "uciekł' mu w 3 części. No i pewne jest, że nie umyłby włosów.
|
Zaciekawił mnie ten temat... albo po prostu mam swoje zdanie na ten temat. Ja myślę, iż Snape po prostu nie mógł przeżyć. Całe lata spędził na chronieniu Pottera. Moim zdaniem on wcale nie chciał już żyć, po prostu potrzebował odkupienia, przebaczenia. Dostał je na swój sposób od Harry'ego.
Gdyby nie umarł jego postać straciłaby sens. Po prostu. |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.