HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Muzyka (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=36)
-   -   happysad (http://hpn.pl/showthread.php?t=2446)

Kerle 04-19-2009 17:31

happysad
 
Jeden z najlepszych polskich zespołu typu rock. Słucham ich od dawna i jeszcze mi się nie znudzili, a to sukces. Najlepsze kawałki (według mnie, oczywiście):
*Łydka
*Zanim pójdę
*Partyzant K
*Krakofsky
*Oskar Hell
*Styrana
*Od kiedy ropa
*Czysty jak łza
*Hymn 78
*Wszystko jedno

16 maja koncert w stolicy, przez cały rok jeżdżą po Polsce, więc łatwo ich dorwać. Byliście na ich konertach? Ulubione utwory?

***
happysad – zespół rockowy założony w 2001 roku w Skarżysku-Kamiennej przez muzyków, którzy już wcześniej grali razem. Od 1995 roku pod nazwą HCKF (Hard Core'owe Kółko Filozoficzne), a od roku 1997 zespół został przemianowany na Happy Sad Generation. Nazwa happysad uformowała się dopiero w 2002 roku, kiedy to wybrane zostało także logo grupy i nagrane zostało pierwsze demo z materiałem, który później znalazł się na płycie Wszystko jedno. Swoją muzykę zespół określa jako regresywny rock, dopełniony charakterystycznymi tekstami. Zespół ma na koncie ponad 450 koncertów w całym kraju.

W lipcu 2004 nakładem S.P. Records ukazał się debiutancki album zespołu "Wszystko jedno". Singlowy utwór promujący tę płytę "Zanim pójdę" spędził 33 tygodnie na Liście Przebojów Trójki prowadzonej przez Marka Niedźwieckiego. W kwietniu 2007 magazyn Teraz Rock umieścił płytę "Wszystko jedno" wśród 50 najważniejszych albumów w historii polskiego rocka.

W październiku 2005 ukazał się drugi album zatytułowany "Podróże z i pod prąd", świetnie przyjęty przez publiczność tłumnie wypełniającą sale podczas koncertów trasy promocyjnej. Płyta została doceniona także przez krytyków muzycznych – wg magazynu Teraz Rock plasuje się wśród najlepszych polskich albumów 2005 roku.

W połowie roku 2006 w zespole nastąpiła zmiana perkusisty – Maćka Sosnowskiego zastąpił Jarosław Dubiński.

1 września 2007 podczas organizowanego przez zespół happysad festiwalu SKARfest miała miejsce premiera trzeciego krążka zespołu - Nieprzygoda. Nagrań dokonano w Studiu S4 Polskiego Radia oraz Słabym Studiu SP Records (kwiecień-czerwiec 2007). Producentem i realizatorem nagrań jest Leszek Kamiński. W nagraniu gościnnie udział wzieli: Janusz Zdunek (m.in. Kult) - trąbka oraz Marcin Świderski - klawisze.

W połowie września 2007 album "Nieprzygoda" zyskał status najlepiej sprzedającej się płyty w Polsce. Podczas jesiennej trasy promocyjnej - Nieprzygoda Tour 2007, zespół zagrał koncerty w ponad 40 miastach na terenie całego kraju.

21 czerwca 2008 zespół podpisał kontrakt z wytwórnią Mystic Production na pierwszą w dorobku grupy koncertową płytę DVD. Znalazł się na niej koncert, który został zarejestrowany podczas jesiennej trasy koncertowej "długa droga tour", 4 października, w krakowskim klubie Studio. Koncertowe wydawnictwo happysad "na żywo w STUDIO" zyskało status złotej płyty już w dniu premiery, 24 listopada 2008. Czytelnicy magazynu Teraz Rock (nr 2(72)2009) uznali ten koncertowy album za najlepsze polskie muzyczne wydawnictwo DVD 2008 roku. 16 lutego 2009 ukazała się również wersja audio tego koncertu, w formie podwójnego albumu CD.

Wraz z wiosenną trasą koncertową Eska Rock Tour 2009 zespół happysad zyskał nowego członka - Daniela Pomorskiego (trąbka), z którym to grupa współpracowała już wcześniej przy nagraniu koncertowego wydawnictwa Na żywo w STUDIO.

Obecni członkowie
Jakub "Quka" Kawalec – śpiew, gitara, teksty
Łukasz "Pan Latawiec" Cegliński – gitara, śpiew
Artur "Artour" Telka – gitara basowa
Jarosław "Dubin" Dubiński – perkusja
Daniel Pomorski – trąbka

Byli członkowie
Paweł Półtorak – perkusja (2002)
Piotr "Szosiu" Szostak – perkusja (2003)
Maciek "Ponton" Sosnowski – perkusja (2003/2006)

Ekipa
Paweł "Hares" Hordejuk – menadżer
Michał "Coor" Niezbecki – realizator dźwięku
Wiesław "Bocian" Wilga – technika sceniczna

Twórczość
Styl happysad najczęściej określany jest jako mieszanka rocka alternatywnego, gitarowego.Jednak wokalista, Jakub Kawalec, określił swoją muzykę jako rock regresywny, jednocześnie odcinając się zdecydowanie od nurtu punk rock. W wywiadzie dla magazynu Pressja powiedział:

My nie jesteśmy punk-rockowcami. Nie utożsamiamy się z żadną ideologią - ani punkową, ani punk-rockową. (..) Mieliśmy parę pomysłów na kilka piosenek i od razu zostaliśmy wrzuceni do jakiegoś worka z kapelami, które od 20-stu lat buntują się. Dla nas liczy się głównie muzyka. Ja zawsze mówię, że jesteśmy totalnymi, romantycznymi bezideowcami.(..) Nie jesteśmy jakimś moralizującym tworem i takim, który wyznacza kierunki myślenia.

Gitarzysta Łukasz Cegliński uzupełnił tę wypowiedź:

(...) w latach tam 70’ czy w połowie lat 80’ poprzez muzykę punk-rockową czy punkową ludzie chcieli coś zrobić, zmienić świat, a my tak nie bardzo chcemy.

W twórczości zespołu pobrzmiewały echa dokonań takich grup, jak: Myslovitz (zwłaszcza w odniesieniu do wczesnych dokonań śląskiej grupy), T.Love, Kult czy Akurat, a więc grup, z którymi happysad niejednokrotnie wspólnie koncertował. Jednak zespołowi najbliżej do Pidżamy Porno; zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej. Pojawiały się opinie, że podobieństwo to jest wręcz kalką. Paweł Dunin-Wąsowicz w swoim czasopiśmie Lampa pisał:

happysad w większości utworów na debiutanckiej płycie wykorzystuje identyczne (co Pidżama Porno) składniki: schematy piosenek, brzmienie, teksty utrzymane dokładnie w Grabażowej poetyce (...) i dokładnie jak u niego z nawiązaniami do kanonu literackiego w kryptocytatach.

Co ciekawe, zarówno członkowie happysad, jak i Krzysztof "Grabaż" Grabowski, lider Pidżamy Porno uważają powyższe stwierdzenia za nieprawdziwe i krzywdzące. Zespołowi nie można odmówić oryginalnego, autorskiego i rozpoznawalnego brzmienia.

Zespołowi zarzucana była także, zwłaszcza po wydaniu pierwszego albumu, zbytnia prostota utworów; magazyn zine określił je jako 3-akordowe[8]. Z drugiej strony, prostota ta bywała traktowana jako zaleta. Magazyn Cogito pisał: "Pozornie nieskomplikowane gitary unikają ścierających gryfy solówek, ale powalają barwą (...) i sprawnością". Magazyn Teraz Rock w recenzji określa teksty Kawalca jako proste, bezpośrednie, napisane lekkim piórem i niepretensjonalne a muzykę jako pozbawioną niesamowitych pomysłów, ale za to pełną uroku, ciepła, naiwnego piękna i specyficznej subtelności.

Piosenki z drugiego albumu są bardziej złożone pod względem aranżacji, a także bardziej zróżnicowane. Za Wszystko jedno zespół był chwalony za żonglowanie konwencjami; podobnie jest i na Podróżach... - od utworów melodyjnych, dynamicznych, reggae'ujących, pełnych pozytywnej energii, są tu i utwory ostre i rockowe, nieco ponure oraz ballady.

Trzeci album – Nieprzygoda – postrzegany jest jako najdojrzalszy w dorobku grupy. Zespół odchodzi w nim od mocnych brzmień na rzecz rozbudowanych kompozycji i psychodelii. W Strip-Tease dla magazynu Teraz Rock wokalista Jakub Kawalec mówi: "(...)Chcieliśmy sobie troszkę odetchnąć od tego energetycznego łupania. Czuliśmy potrzebę lekkiego przyhamowania. To takie uchylenie okna w pokoju, żeby wleciało odrobinę świeżego".

Premiera kolejnej płyty zespołu zapowiadana jest na jesień 2009.

happysad uznawany jest za jeden z najciekawszych młodych polskich zespołów.


Nazwa
Muzycy i założyciele zespołu happysad wyrażają życzenie, by nazwa zespołu była pisana z małej litery,co przejawia się na wszystkich oficjalnych wydawnictwach grupy.


Dyskografia
Wszystko jedno (2004)
Podróże z i pod prąd (2005)
Nostress/Łydka (2006) singel
Nieprzygoda (2007)
Na żywo w STUDIO (2008) DVD
Na żywo w STUDIO (2009) CD

mimid 04-19-2009 17:55

O, Kerle, z tego co widzę mamy baardzo podobny gust muzyczny =P.

Na koncercie nie byłam, ale się jeszcze wybiorę xP. Uwielbiam ten zespół. Słucham go od bardzo dawna. Lubiłam piosenki happysadu, zanim wiedziałam, że są ich xd.
Moje najukochańsze kawałki? Hm, na pewno:
- Łydka
- Noc jak każda inna
- Wszystko jedno
- Zanim pójdę
- Hymn 78
- Czysty jak łza
- Tak Mija Czas
- Marihuana
Ogólnie płyta "Wszystko jedno" ;].

Emjot 04-23-2009 14:39

Wow. Myślałem, że tylko ja tego słucham ;). Uwielbiam ich! Kawałki...
- Piękna
- Wszystko jedno
- Tak się boję
- Tak mija czas
- Nieprzygoda.
Właściwie wszystkie ich piosenki są świetne.

herma_007 04-26-2009 00:05

Z tego co wiem byli kiedyś na festiwalu rockowym w Węgorzewie, ale mnie tam wtedy nie było xD Jeśli w tym roku się pojawią to na pewno tam będę i ja.
Moje ulubione piosenki:
*Łydka,
*Ja do Ciebie,
*Z pamiętnika młodej zielarki,
*Noc jak każda inna,
To jest chyba mój ulubiony, jedyny zespół który gra rock w polskim wykonaniu.
Edit. Cholera, zapomniałam o Comie xD

fuerte 05-13-2009 19:38

Słuchałam kiedyś happysadu, aczkolwiek według mnie ten zespół nie jest do słuchania na dłuższą metę. Nie dla wszystkich może tak jest, ale spotkałam się z wieloma opiniami, że po dłuższej hm, 'znajomości' z tym zespołem dostrzega się, że to tak naprawdę nic specjalnego. O ile przez pierwsze pół roku strasznie się nimi jarałam, później nie mogłam znieść głosu wokalisty. I chociaż teraz już do nich nie wracam i prawdopodobnie nie wrócę, to niektóre piosenki darzę sentymentem, bo towarzyszyły mi w dość istotnych wydarzeniach w moim życiu. Są godni polecenia, jeżeli ktoś szuka ciekawego zespołu, z wpadającymi w ucho piosenkami.

Emjot 05-26-2009 17:16

Fuerte, masz rację, ale co do tego, że nie wszyscy tak mają. Ja i moi znajomi słuchamy Happysadu od roku i jakoś żadne z nas się nimi nie znudziło. Co prawda nie słucham ich codziennie, co 5 minut, ale robię sobie przerwy i potem znów do nich wracam. Jak dla mnie to mój drugi ulubiony zespół (po Lady Panku).

szkarlatyna 05-26-2009 17:31

happysad. mój ulubiony zespół od ok 3 lat, i nie znudził mi się. nie mam ulubionych piosenek, ponieważ każda mi się podoba, a słyszałam wszystkie. jest to jedyny zespół, którego kawałki tak mi odpowiadają. ;] ale szczególny sentyment czuję do m.in.:
drzefko
oskar hell
to koniec
partyzant k
od kiedy ropą
undone
Na koncercie nie byłam, i bardzo tego żałuję, bo miałam okazje.

Esio 05-31-2009 21:39

E, tam najlepsze ich kawałki, to :

- Marihuana
- Czysty jak łza
- Warszawa płonie
- Młynek Kawowy
- Ostatni Blok w Naszym Mieście

Patka-wariatka 06-01-2009 16:41

Moje ulubione:
-Ja do Ciebie
-Noc jak każda inna
-Ostatni blok w mieście
-Psychologa
:)

jedrois 06-02-2009 16:41

Słuchałem Happysadu koło dwóch lat temu znudził mi się dawno , że mi się nie chce wracać do najlepszych pisenek. Najlepsze są (głównie dzięki tekstom) "Marihuana" , "Ja do Ciebie" , i oczywiście "Z pamiętnika młodej zielarki". Lubię też "Wszystko jedno". Myślę jednak , że nie da się tego bardzo długo słuchać ale niktóre piosenki sa popularne np. do śpiewania na ogniskach.

MalaCzarna 06-03-2009 14:07

Z Happysadem jest u mnie tak jak z Comą-wywaliłam ostatnio wszystkie piosenki, bo na dłuższą metę się nie da. Niektóre teksty, a właściwie większość jest tak przygnębiająca, że można się przy nich, nieświadomie nawet, pociąć. Generalnie fajna muzyka i wyróżniają się z całego tła, ale już nie słucham.
Jednak nie ma to jak reggae.

Kyinra 10-14-2009 23:00

Niedawno zaczęłam ich słuchać. Aktualnie najbardziej lubię utwory:
*Łydka
*Noc jak każda inna
*Psychologa
*Marihuana
*Ja do Ciebie
*Styrana
*Milowy las
*Czysty jak łza
W zasadzie niektóre powoli zaczynają mi się nudzić, ale póki co kocham happysad.
Na razie nie mogę stwierdzić jak szybko się nudzą. Zresztą, sądzę, że każdy zespół po jakimś czasie się nudzi, a później, po jakiejś przerwie spokojnie można do niego wrócić.

MalaCzarna, przepraszam, masz coś z psychiką, że możesz się nieświadomie pociąć przy ich piosenkach? Przykro. Dobrze, że nie mam takich problemów...

Omg, miałam powtórzenie 'póki co' xd.

Nacia1234 10-20-2009 19:27

Kocham, niektóre piosenki są piękne i teksty też mi się podobają. W sumie to dopiero zaczęłam swoją 'przygodę' z tym zespołem, więc nie mam zamiaru jeszcze go odkładać, najpierw przesłucham wszystkie kawałki. Uwielbiam.

parvati_patil1 07-16-2010 16:17

Happysadu słucham od około roku, może mniej.
Zdecydowanie mój ulubiony zespół, ulubionych piosenek nie umiem wymienić, bo wszystkie są genialne [może za wyjątkiem 'My się nie chcemy bić'].
Na koncercie żadnym nie byłam, i, z tego, co wiem, szybko niebędę, bo w pobliżu mojego miejsca zamieszkania niema żadnych koncertów, odkąd pamiętam.

Shin 07-20-2010 11:29

Hm w sumie nie mam im nic do zarzucenia, ale też nie wyróżniają się niczym specjalnym(no może prócz tekstów). Podoba mi się kilka piosenek np. Taką wodą być, Mów mi dobrze, Zanim pójdę .
Tak czy siak dla mnie jakiegoś dużego szału nie ma ^^

drogowy_wirus 11-12-2010 14:02

Happysad jest tak specyficzny że dziwię się że ktokolwiek umie się na ich temat wypowiedzieć tylko dobrze/tylko źle. ; ) Bo niby ich muzyka to jest poprok dla plastikowych nastolatek (nie zlinczujcie mnie, takie chodzą słuchy) a jednak wciągają, bardzo. Fakt, słowa są często nastrajające pesymistycznie, ale można w nich odnaleźć naprawdę sensowne rady czy jak kto woli motta. Poza tym na koncercie jest mega, zupełnie co innego niż słuchanie z kompa, no skakanie, darcie pyszczków, pogo, magia ; ) Każdy nawet jeśli nie lubi ich muzyki to słuchając na żywo prztupnie nóżką. Dziwny zespół, zaiste :D

A propo ulubionych piosenek, to 'Aramgedon' wywołuje u mnie ciarki : )

Enita 11-12-2010 19:11

Oj, happysad... Od zawsze jakoś był i jest przy mnie, nawet nieświadomie często słuchałam ich piosenek i wracałam, zostawiałam, wracałam i tak ciągle...
W mojej opinii happysad z Comą nie są do siebie podobne, oba zespoły grają polski rock, oraz mają smutne teksty, ale to chyba wszystko co ich łączy. Może tylko podobna barwa głosu wokalisty.
Dla mnie to są dwa różne światy - zawsze nieświadomie happysad zaliczam bardziej do reggae, chociaż to wcale reggae nie jest ( nie linczujcie mnie za to ;p ), a przy Comie rozpływam się wspominając nie tyle może jakieś konkretne fakty, co po prostu dawne czasy, gdzie przy tym pierwszym zespole mam przypisywane piosenki do jakichś wydarzeń (weźmy na przykład długą drogę w dół ).
Uogólniając nie miałam niestety możliwości poczuć tej magii o której mówicie, będąc na koncercie, ale czuje ją za to przez głośniki komputera, czy słuchawki mego kochanego telefonu.
No ale jest to temat jednak jednym zespole, to pozwolę sobie wypisać kilka najbiższych mi tytułów:
  1. Długa droga w dół
  2. Łydka
  3. Mów mi dobrze
  4. Zanim pójdę

drogowy_wirus 11-12-2010 19:26

Cytat:

Napisał Enita (Post 271524)
mają smutne teksty, ale to chyba wszystko co ich łączy. Może tylko podobna barwa głosu wokalisty.

Nie uważam żeby Coma miała smutne teksty, Happysad owsze, ale Coma? Są po prostu psychodeliczne, bo sam Rogucki psychodelką zalatuje.
Poza tym, podobna barwa głosu?! Nie widzę nawet cienia podobieństwa, głos wokalisty Happysadu nie umywa się do charakterystycznej chrypki wokalisty Comy. Rogucki ma głos przy którym mam gęsią skórkę, boże jedyny w swoim rodzaju : D

Enita 11-12-2010 20:18

Cytat:

Napisał drogowy_wirus (Post 271525)
Nie uważam żeby Coma miała smutne teksty, Happysad owsze, ale Coma? Są po prostu psychodeliczne, bo sam Rogucki psychodelką zalatuje.
Poza tym, podobna barwa głosu?! Nie widzę nawet cienia podobieństwa, głos wokalisty Happysadu nie umywa się do charakterystycznej chrypki wokalisty Comy. Rogucki ma głos przy którym mam gęsią skórkę, boże jedyny w swoim rodzaju : D

No pewnie, że mają smutne teksty! Pamiętam moje pierwsze spotkania z Comą, pierwsze przesłuchanie ich albumu. Jestem strasznie wyczulona i wrażliwa, więc potem cały dzień chodziłam jak cień, tak ta muzyka na mnie wpłynęła.
Co do głosu - przesłałam dzisiaj pod wpływem natchnienia jedną piosenkę mojemu koledze też orientującemu się w muzyce i kiedy wysnułam podejrzenie o podobieństwo przytaknął mi. Nie mówię, że mają identyczne, strasznie, ogromnie podobne głosiska, a jedynie odrobinę podobne ;).

drogowy_wirus 11-12-2010 21:09

Cóż, nie zgadzam się z Tobą wciąż ; ) Happysad ma teksty typowo o niespełnionej miłości, a Coma? Smutne, faktycznie, ale mówiące o obumierającym wokół świecie, no typowo psychodeliczne. A to różnica ogromna...
A głos, hmm, każdy ma inny słuch muzyczny więc na ten temat nie będę się kłócić i ustąpię, mimo że dla mnie happysadowy się nie upodabnia ani w jednej setnej : )

Nacia1234 05-23-2012 14:17

Oj, widzę że w poprzednim poście napisałam, że dopiero zaczynam swoją przygodę z tym zespołem (swoją drogą musiałam go edytować, bo jak zobaczyłam swoje literówki, to aż się przeraziłam). Słucham go już od pewnego czasu, byłam kilka razy na koncercie. Baaardzo przynajmnie mi ich słuchać i do nich powracać, koncerty są pełne energii. Grają dzisiaj na juwenaliach, a ja jestem chora i nie mogę iść. *cierpi*


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:12.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.