![]() |
Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
W tym temacie użytkownicy mogą umieszczać humorystyczne mini Fan Fiction na różne tematy. Pomysł podsunęła mi akcja tutaj: http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=2271&rowstart= 40. Jednak zaczął się robić off top, więc wraz z Goszką postanowiłam założyć oddzielny temat. Więc umieszczajcie tu swoje historyjki, związane z HP oczywiście. :)
PS. Dostałam zgodę Administratora na założenie tego tematu. |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Harry po raz kolejny w tym dniu udał się do dormitorium, żeby załatwić swoje potrzeby. Miał probley żołądkowe.
"Jeju! Gdyby to zaklęcie było prostrze, a tak, to czasami mi się nie udaje i muszę chodzić do pokoju życzeń" -Odessij mi - krzyknął zaklęcie i poczuł ulgę. Po raz pierwszy mu się udało. -Hurra, Hurra, Hurra! Niech żyje magiczny świat. Dzięki niemu możemy załatwiać swoje potrzeby! * * * * * No, więc - to jest na dobry początek. Skopiowane z tematu "Higiena w Hogwarcie..." lecz, oczywiście, mojego autorstwa. To jest przykład tych ff. Zaczynamy! |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Przesuwam do działu Fan Fiction, ponieważ tutaj ten temat nie pasuje.
|
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Teraz coś ode mnie. To z tematu "Higiena w Hogwarcie", ale mojego autorstwa.
Harry Potter właśnie zajadał się owsianką domowej roboty (prosto z Tesco!), gdy nagle stało się coś strasznego. Łyżka spadła mu na szatę i ją ubrudziła! "I co ja teraz zrobię?" - gorączkował się Harry. Wtedy ujrzał Hermionę Granger śpieszącą do niego z niewiadomych przyczyn. -Harry! Ty jesteś brudny! Widać to na kilometr! Percy przesłał mi to sową dosłownie przed chwilą. - Wskazała na proszek do prania firmy Persil. - Chodź, upiorę Ci szatę! Tylko szybko, bo jeszcze ktoś zobaczy! Harry prędko pobiegł za nią. I jeszcze takie coś... ^^ Mojego autorstwa, ale trochę głupie. xD -Hey śpiochu - Ron wyszczerzył do niego zęby. Było około 6 nad ranem. Harry powoli spełzł z łóżka i ekspresowo się ubrał. Zeszli razem do pokoju wspólnego Gryffindoru. -O co chodzi? - spytał. -Ktoś ma do ciebie pytanie. W tym momencie Ron zaniósł się śmiechem i wpuścił do pokoju wspólnego tajemniczą blond piękność, jednocześnie sam stąd wychodząc. Wyglądała zupełnie jak Pamela Anderson. -Cześć. Hermenegilda jestem. - Odezwała się nieznajoma. -A ja Harry. - Powiedział zdziwiony prostotą jej imienia. -Przecież wiem, wybrańcze. Każdy cię zna. - Powiedziała jadowicie. Przez chwilę panowała niezręczna cisza. -Chcesz Twixa? - Spytał Harry pożerający właśnie czekoladowy batonik. Spojrzała na niego jak na druzgotka w garniturze z Lumpexu. -Nie jadam takich badziewi. - Oznajmiła wyciągając Nestle Fitness z wściekle żółtej torebki. Przez dłuższy czas patrzyła na chłopaka ze zgrozą. Po chwili zaczęła mówić monolog o swojej nienawiści do czekolady. Harry przerwał jej go kolejnym pytaniem. -A tak właściwie to co masz do mnie? -Eeee... - Hermenegilda po raz pierwszy wydała mu się zdezorientowana - Przyszłam pożyczyć pastę do zębów. Skończyła mi się. Wybraniec znalazł ją pod stertą innych rzeczy typu różowe kapcie czy błyszczyk do ust. Dziewczyna spojrzała na nie, ale tego nie skomentowała. Wzięła pastę i miała już wychodzić, gdy Harry jej przerwał. -A po jakiego grzyba potrzebna ci pasta do zębów? Blondi otworzyła usta, ale nic nie powiedziała. Pośpiesznie skierowała się ku wyjściu. Dosłownie po chwili przyszedł Ron. -I jak? -Co jak? -Chodzicie ze sobą? - spytał podniecony. -Czemu miałbym z nią chodzić? - Harry był zupełnie zbity z tropu. Ron wytrzeszczał gały w jego stronę. -Nie oglądasz telewizji? Toż to kuzynka Luny Lovegood. Jest w Slytherinie. Ona była w "Modzie na sukces", w 2748 odcinku! Wylosowała ciebie w "Randce w ciemno", nie wiedziałeś? -Gdzie? - spytał zdziwiony okularnik. -Nie ważne. Ty jesteś jakiś nie teges! - Ron wyszedł z pokoju wspólnego, mamrocząc coś pod nosem. Nieprzyzwyczajony do myślenia Harry nie usiłował nawet zrozumieć przyjaciela. Przytulił się do swojego pluszowego misia i ponownie zasnął. Wiedział, że Ginny posiada piękno równe krokodylowi po zderzeniu z tirem, jednak nie mógł się oprzeć urokowi cudownej ślizgonki. Męczyło go tylko jedno pytanie: Czy ona go chce? |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Nie, no nie mogę. Padnę zaraz... xD Filemona przestać <xDxDxDxD> Uhhuuuuu... ok. Powaga. Teraz JA!
Pewnego, pochmurnego dnia Fred i George przyszli do dormitorium Harry'ego, Ronalda i innych. Obudziwszy leniów. Pokazali im paczkę pełną etard. Petard, które, gdy wybuchły, wszystko zabrudzały. Uśmiechnięci o d ucha do ucha. Wypuścili jedną, by lata ła po pokoju. - Hahahahaa, niezłe to - powiedział Neville. - A teraz puść prosto na okno, zobaczymy co się stanie! - powiedział uchachany Ronald. I nagle... trach. Okno było czarne. Wpaorwała Hermiona i złapawszy się za głowę, spytała... - Co wyście zrobili?! Filch tego nie doczyści. Zaraz wracam. - Gdzie ona polazła? Po Filcha? Tego nam chyba nie zrobi - zastanawiał się George. - Już jestem! Przyniosłam wam świetny środek czystości. "Power Clean"! Do okien, jestem pewna, że doczyści! - zwołała Herm, siadając na łóżku Seamusa. Chłopaki, a zwłaszcza Fred i George, niechętnie zabrali się za mycie okien. Jednak, mieli przy tym niezłą zabawę. Zrobiła się... piana! A tak, te małe dzieciusie, chcią się pobawić. Zaczęli się smarować pianą. Hermiona pokładała się ze śmiechu, zwłaszcza, że stojąc w oknie chłopaki wyglądali żałośnie śmiesznie. Uwaga Finał Do pokoju wspólnego weszła McGonagall. Szukała Pottera, miał iść do dyrektora. Poszła do jego dormitorium, a wchodząc nie spodziewała się takiego szoku... xD No, to na tyle. Wiem, że słabe. ALe muszę pomyśleć nad pomysłami... |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Emm... czy mogę do Was dołączyć? W temacie "Higiena w Hogwarcie" zamieściłam swoje FF, to najnowszy post. Nie zauważyłam tego tematu.. można pisać tutaj?^^
Rozdział 5 DH (to FF, a nie spoiler) Eliksir czystości -No proszę, proszę. Harry Potter, jak widzę, śmierdzący, postanowił do nas dołączyć. Nigdy nie wiedziałem, że tak uwielbiasz eliksiry. Harry, Hermiona i Ron pokręcili głowami. -Jesteśmy tak brudni, że chcemy się nauczyć warzyć Eliksir Czystości. -Tak... Hmm... oto wasze dodatkowe kociołki.- Harry zauważył, że jego kociołek był cały zasmarkany. Szybko go oczyścił. -Więc tak. Przepis na ten wspaniały eliksir to: jedna druga mydełka Dove, jedna druga mydełka Bambino, bąbelki, proszek do prania oraz gąbka. To wszystko wrzucić do kociołka i wymieszać. Po kilku minutach eliksir miał być piękny, jak woda w wannie. Jednak z kociołka Harry'ego nadal wydobywały się czarne opary z wody o tym samym kolorze. -No cóż. Nasz Potter nie umie nawet uwarzyć eliksiru dla przedszkolaków. Harry poczuł, że się rumieni. -Granger, całkiem nieźle. Teraz się tym oblewamy. -Co robimy?- wrzasnął Ron. -Oblewamy się, Weasley. I ty też, Potter. Chcę zobaczyć ten przepiękny efekt. Na trzy wszyscy oblali się eliksirami. Wszyscy byli suszy i szczęśliwi- oprócz Harry'ego. Był cały w smole. -Minus 20 punktów dla Gryffindoru, Potter. |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Hermionaginny! Oczywiście, że możesz. W końcu po to jest ten temat. Cieszę się, że się rozwija. :) A twoje FF jest całkiem niezłe.
|
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Zgadzam się Filemoną... x) Twoje FF-cki są niezłe. Teraz kawał... o akcji w łazience. Myślę, że to na temat. W końcu, coś o humorach, tutaj jest... x*
-Gdyby Rowling opisywała ich potrzeby, to jaka byłaby akcja książki? -Nie byłoby... A nie! Przepraszam! Czy Harry trafi do klozeta, czy też, nie? *** Nie wiem, czy fajne... Moglibyście ocenić, za nidługo dodam, coś dłuższego... x) |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
;]
Był piękny słoneczny dzień. Wszyscy Gryfoni spędzali wolne chwile na błoniach ciesząc się końcem egzaminów. Wszyscy oprócz... Harry'ego, Rona, Freda i Georga. Cala czwórka miała podwinięte rękawy, usmoloną twarz i mokre ręce, w których trzymali szczotki bądź mydła. Nie wiedzieć czemu wszyscy unikali pokoju wspólnego. Z dormitorium dziewcząt wybiegła Hermiona. Stanęła jak wryta na schodach i popatrzyła z niesmakiem na całe pomieszczenie. Pokręciła głową i cicho, jakby sama nie wiedziała jak ktoś może być aż TAK głupi, powiedziała: -Kiedy wy się w końcu nauczycie, że łajnobomby strzelają łajnem! Nie bombonierkami! Po czym wyszła szybkim krokiem zatykając sobie nos. Zbyt zajęta natychmiastowym opuszczeniem pokoju, zapomniała powiedzieć chłopcom, że są czarodziejami. O czym przypomnieli sobie dopiero wieczorem, zeskrobując paznokciami łajno z portretu Grubej Damy. Może niezbyt dobre, ale wymyślam na bieżąco... Do jutra będę miała coś lepszego...;) |
RE: Zwariowane mini FF - Filemona&Goszka
Rozdział 6
Ukryta Łazienka Po lekcji eliksirów Harry, Ron i Hermiona zauważyli, że profesor Snape wyśliznął się z klasy. Szybko podążyli za nim w pelerynie niewidce. -Skręć w prawo... prosto... w lewo...- mruczał pod nosem Snape. Wszyscy trzej popatrzyli na siebie z wyraźnym zdziwieniem. I nagle, ku ich zdumieniu, wyrosła przed nimi ogromna, przepiękna łazienka. Snape zaczął załatwiać swoje potrzeby, więc wszyscy trzej uciekli z obrzydzeniem. -Słuchajcie! Rozumiecie, co to znaczy?!- podekscytowała się Hermiona. -Eeee...- Harry i Ron pokręcili głowami. -Aleście głupi! To dlatego Dumbledore nigdy nie śmierdział za życia, a teraz ujawnił to Snape'owi! -Czemu mi tego nie ujawnił, w takim razie?- Harry bardzo się zezłościł. -Czy ty wiesz, co się dzieje, jak dwie osoby korzystają z łazienki? Na pewno byś nam powiedział, ktoś by podsłuchał, i tysiąc osób załatwiałoby się w niej! -Na pewno by się zmieścili- szepnął Ron.- Ta łazienka jest sześćset razy większa od Nory. -Słuchaj, Harry. My będziemy z Ronem zawsze warzyć Eliksir Czystości, a ty będziesz codziennie załatwiał się w tej łazience, no i się kąpał. Rozumiesz?- szepnęła Hermiona. -Dobrze- powiedział Harry- ale co, jak mnie nakryje Snape? -Bez przesady. Będziesz się kąpał w pelerynie niewidce! Harry pomyślał o swojej biednej szacie. -Muszę teraz z niej skorzystać, a wy uciekajcie. CDN :D |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:12. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.