HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Inne (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=24)
-   -   Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P (http://hpn.pl/showthread.php?t=1393)

GellertGrindelwald 02-25-2008 14:48

Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Omójborze.

Ekhm. W tym temacie wypowiadacie się na temat Waszych stosunków ze swoimi rodzicami. Co Was w nich denerwuje, co lubicie?

Mnie mój ojciec nie obchodzi zbytnio. Co prawda żyjemy w jednym domu, ale on ma swoje sprawy, ja swoje... staramy się schodzić sobie z drogi, po prostu ; ) Mnie taki układ odpowiada.

chimera 02-25-2008 17:07

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Cóż.. JA i moi rodzice dogadujemy się bardzo dobrze... Dawnej były jakieś durne scysje o byle co, ale teraz jest wszystko w jak najlepszym porządku^^.Moi rodzice są okay. Kiedyś zawarliśmy taki pakt, ze nie zabraniają ani nie karzą mi niczego, przed wcześniejszym dokładnym i skrupulatnym omówieniu problemu.
Pamiętam te czasy, kiedy wojna w domu toczyła się o ślady butów na posadzce, albo o niewyłączony telewizor xD Ale to było dawno i chwała za to, że już jest inaczej xD

Limonka 02-25-2008 17:11

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
O, niezły temat. Aczkolwiek E-Vaire ma rację, jeżeli rozpoczyna się jakąś dyskusję, wypadałoby samemu się wypowiedzieć.

Nie wiem po co, ale ja też siem wypowiem ;]. Z ojcem dogaduję się dość dobrze. Wkurza mnie, kłócę się z nim, ale nie mieszka ze mną, więc nie ma problemu. Tylko niesamowicie denerwują mnie jego insynuacje a propos moich kolegów. Nie każdy kolega to materiał na faceta, ja nie wiem, dlaczego niektórym tak trudno to zrozumieć. No i czasem nachodzi go na jakieś gadki o seksie (bynajmniej, nie uświadamiające, dobrze wie, że jestem uświadomiona aż za dobrze). Aczkolwiek, całkiem spoko z niego człowiek, o ile nie porusza tematu kontaktów damsko-męskich. ;]

Za to moja mama jest ZAJEBISTA. Często słyszę od znajomych, że też by chcieli taką xD. Na większość rzeczy mi pozwala, wyrobiła sobie gust podobny do mojego, jest na bieżąco z wszystkim co leci na MTV, czy Vivie, o wszystkim można z nią pogadać, jest po prostu boskaaa. I niczego nie muszę przed nią ukrywać. Jak idę na imprezę, to nie kłamię, że będę spać u koleżanki, tylko mówię, że potrzebuję kasę na taksówkę, bo pewnie będę nieźle narąbana. Hmm, co tu jeszcze... Zawsze opowiadam jej o każdym łamaniu przepisów/zasad/statutu szkoły/regulaminu etc. Niekoniecznie to pochwala, ale zazwyczaj ją to śmieszy. Jak mi się coś przypomni to dopiszę. Ogółem, świetnie jest mieć mamę-kumpelę. ;]

Miss Bagwell 02-26-2008 14:17

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Cóż temat ogólnie rzecz biorąc dobry bo chyba dla każdego z nas ważny. Przechodząc to sedna sprawy moja matka nie żyje ale mam macochę. natomsiat mój tatuś....Och ci ojcowie xD
Tak jak ja ma bardzo trudny charakter i trudno nas rozgryść. Miewa nastroje którch nikt oprócz niego nie rozumie, ale jest najlepszym ojcem na świecie mimo iż momentami jest nie do zniesienia.B)

Nacia1234 02-26-2008 16:50

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Moje stosunki z rodzicami można ocenić na DOBRY. Są strasznie nerwowi, ale często mogę się z nimi dogadać. Szczególnie z mamą. Mogę jej powiedzieć wiele. Nawet wszystko, ale trzeba poczekać na odpowiedni moment. To przeważnie działa także w drugą stronę. A tata... lubi oglądac Harry'ego Pottera i to mi się w nim najbardziej podoba. To tak jak z mamą Limonki. xD

Kapitan menel 02-26-2008 19:46

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Moi rodzice są ogółem spoko.Ale czasem może mojemu ojcu coś odwalić i muszę mu pomagać w noszeniu itp.Mogę sobie z nim porozmawiać Prawie na każdy temat.Moja mama jest bardziej wporzo.Kiedyś się jej pytałem co by mi zrobiła gdybym palił pety lub przyszedł do domu konkretnie nachlany. Powiedziała ,że nic. Ale u mnie w rodzinie każdy przyszedł do domu kiedyś nawalony.Mam looz w przeciwieństwie do niektórych osób.

Moony Alex 02-27-2008 10:37

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Ja mam całkiem dobre kontakty z Rodzicami. Warto zacząć od tego, że nie chodzę na dyskoteki, nie piję alkoholu, bo po prostu tego nie lubię. Może druga gimnazjum to jeszcze za wcześnie - ale zależy jak patrzeć, moi rówieśnicy oraz młodsi już przecież korzystają z takich atrakcji. Ale podejrzewam, że gdybym przyszła do domu pijana, moi Rodzice nie byliby zachwyceni. Na razie mi się nie śpieszy.

Na pewno, jak wiele dziewczyn, lepiej dogaduję się z Mamą. Ma poczucie humoru, dystans, myślę, że mogę z nią rozmawiać o wszystkim. Chociaż nie zawsze chcę, ponieważ nie bardzo lubię rozmowy o problemach czy trudnych sprawach w cztery oczy.

Jeśli chodzi o mojego Tatę... W sumie, myślę, że też mam z nim dobre kontakty. Ostatnio wydaje mi się, że trochę za bardzo się mnie czepia, więc staram się mu schodzić z drogi, żeby nie wywoływać kłótni. Ale tak, to jest w porządku.

Jeśli chodzi o 'TE sprawy', uważam, że moi rodzice mają dystans, ale kiedy trzeba, biorą na poważnie. Kiedyś na przykład, oglądałam "Krawca z Panamy" (w którym były pewne sceny, nie za dużo i nie jakieś potwornie perwersyjne, ale były), później moi rodzice zapragnęli go zobaczyć. Spojrzałam na nich i śmiertelnie poważnym tonem powiedziałam:
- To chyba nie jest film dla Was. Tam są SCENY, nie chcę, żeby moi rodzice się zdeprawowali.
Odpowiedzieli mi śmiechem.
Później weszłam po coś do salonu i akurat taka dość perwersyjna scena się kończyła.
- No właśnie, mówiłam.
Moja Mama spojrzała na mnie i powiedziała równie śmiertelnie poważnym tonem (takim, jak ja wtedy, wykorzystywanym do żartobliwych sytuacji):
- Chyba ja się powinnam zacząć martwić, że to Ty się zdeprawujesz...
Ja odpowiedziałam:
- Hmm... Za późno.
W takich momentach moja Mama napomyka już tak na poważnie, żebym pamiętała, że kiedy będę miała zamiar z moich chłopakiem (zacznijmy od tego, że póki co go nie mam) zdecydować się na seks, że bardzo chciałaby ze mną wtedy o tym porozmawiać.
W tym przypadku jednak to się nie pojawiło, bo Rodzice byli za bardzo rozbawieni zaistniałą sytuacją.

Oczywiście wiele też zależy od nastroju moich Rodziców. No i mojego nastawienia, z jakim do nich przychodzę.
Na pewno są rzeczy, na które mogłabym ponarzekać, ale i tak jestem bardzo zadowolona z moich kontaktów z Rodzicami.

Fleurose 03-05-2008 19:55

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Ja nie mam się czym chwalić. Moje kontakty z rodzicami są złe ;/ Nie ma dnia bez sprzeczki.
Nie wiem czy to wina moja,czy ojca albo matki. Nie wiem. Bynajmniej bez oporów mogę stwierdzić,że z mojego ojca autorytet żaden. Matka też nie jest święta. W każdym razie: Ja + Matka lub ojciec = Armageddon xPP

Hmm... No raz na wiele zdarzają się przypadki,że mogę porozmawiać z rodzicami,ale to rzadkość... Jak upadek meteorytu... ^
Wszyscy prowadzimy tak jakby osobne życia.

Nie odzywam się prawie wcale do ojca,ale jeśli już podłapię dany temat to poruszam kilkanaście innych wątków. Wtedy ojciec musi siedzieć przybity do fotela i słuchać mojego gadania. Taa... xP

E-Vaire 03-18-2008 18:23

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Moje kontakty są jak najbardziej w porządku ^^
Moja mama mieszka we Włoszech [pieniądze...], ale przyjeżdża do polski co najmniej na miesiąc, może raz do roku. Nie wiem. To po prostu bywa różnie. Jest bardzo nowoczesna, nie mogłabym się jej wstydzić po prostu nigdzie. I się z nią świetnie dogaduję, chociaż ma zupełnie inny charakter niż ja.
Kogo mama zagrałaby ze swoją córką w badmintona, hę? ;]

Z tatą jest inaczej. Jest w porządku, dogadujemy się [nie licząc rzadkich kłótni], ale bez przesady. Ja żyję w innym świecie.

Za nic bym się nie zamieniła =D Moi rodzice są świetni.

Lillyanne 03-18-2008 19:25

RE: Stosunki między Wami a waszymi rodzicami ;P
 
Ja NIGDY nie narzekałam na moich rodziców. Rozumieją mnie i nie czepiają się (czasami ja wymyślam jakies bzdurne problemy, ale zawsze wszystko dobrze sie kończy). Cieszę się że są młodzi ,moja mama ma 34 lata a tato jest 2 lata starszy (z moich znajomych mam najmłodszych rodziców) i potrafią spojrzeć na niektóre sprawy inaczej. Jestem raczje zamkniętą osobą i nie lubię rozmawiać o moich problemach, a oni nie naciskają i jest w porządku. Nie wyróżniam, że np. bardziej lubię moją mamę, bo obydwoje są dla mnie tak samo ważni. Na dodatek są tolerancyjni i sami (ku mojej rozpaczy xD) uważają że jestem cofnięta bo w wieku 15 lat nie mam chłopaka i nie piję alkoholu xP. Oceniam nasze stosunki na 6 ;)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:35.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.