![]() |
Hamburger jako dzieło szatana zesłane na ziemię...
...aby utuczyć i zabić kapitalistyczne imperialistyczne świnie.
Nie wierzycie? Spójrzcie na grubych, głupich amerykanów obżerających się trash foodem. Przez całe pokolenia jedli hamburgery i co się tam teraz dzieje? Ogólnoświatowy kryzys, spowodowany hamburgerami. Jedli, je jedli, aż w końcu żaden normalny europejski i japoński samochód, nie dawał rady, zrobili swoje, o mocarnych silnikach, które paliły sto litrów paliwa i zanieczyszczały środowisko milionami ton trucizn i powodowały ogromne wykorzystanie surowców naturalnych. To im jednak nie wystarczyło, wymyślili klimatyzację, która miała pomóc im chłodzić swoją ogromną, zbudowaną na fast-foodach głupotę. Zaraza się rozprzestrzeniła na cały świat, miliardy klimatyzatorów pożerają ogromne ilości energii, wysysając do cna naszą mateczkę Ziemię. To jednak nie był koniec, zachcieli bowiem oni coraz większej przestrzeni życiowej, coraz większych domów, i brali pożyczki hipoteczne bez umiaru i opamiętania, brali i brali...aż doprowadzili do największego w historii kryzysu finansowego. Czy teraz wierzycie, że hamburger to wymysł szatana, który miał doprowadzić do upadku całą ludzkość? Już nie możecie w to wątpić. Nasz kraj przez całe lata opierał się temu przeklętemu "pożywieniu". Jednak dziś hamburger z coraz większą siłą atakuje nasz kraj! Obywatele, towarzysze, Polacy! Dajcie mu opór! Powiedzcie nie temu szatanistycznemu trash- foodowi!!! Uratuj swój kraj dla przyszłych pokoleń!!! Ocal swoje dzieci przed jego niszczycielską siłą!!! http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll...AT01/673322718 |
Heh, myślę, że dopóki zachowuje się umiar, to nie ma w tym nic złego ; ] Co innego zjeść tam raz na tydzień, co innego żyć jak gość z "Super Size Me". Ale fakt, nie wiem jak Amerykanie mogą żyć w ten sposób, a mianowicie:
A) śniadanie - bułeczka z McDonalda B) obiad - zamówiona (oczywiście) pizza C) kolacja - chińszczyzna Nie mam pojęcia jak im wyrabiają żołądki, jakim cudem nie mają zgagi i masy opakowań Ranigastu w szafce nad zlewem. A może mają? Kto ich tam wie. Na pewno obrastają tłuszczem do rozmiarów przekracząjacych wszystkie standardy. W Polsce? Jeszcze nie jest tak źle. Wiecie, u nas głównie tyje się na "zdrowym, sielskim jedzeniu". Czyli coś w stylu golonka + piwko do obiadku. Ja osobiście lubię fast-foody, często zastępuję tym obiad, gdy jestem na mieście. Szczególnie, że to duże miasto. Cóż, co ja bym nie zjadła, to i tak nie będę ważyć więcej niż 45 kg. Te wszystkie przyprawy jeszcze bardziej przyspieszają mój metabolizm. Słodycze są bardziej destrukcyjne ; ) |
A ja czytałam, że Polacy należą do najszczuplejszych narodowości. Nie zmieniajcie tego!
Osobiscie, jak widze tych wszystkich 'grubasów', np. w filmach, to po prostu rzygać mi się chce. Nie wiem, jak można doprowadzić siebie do takiego stanu. Coś takiego moliśmy zaobserwować w amerykańskich programach, typu Zamieńmy sie żonami... Czasami zal mi było tych wszystkich dzieci... xD |
Cytat:
Ja? Ja z fast foodów lubię tylko i wyłącznie frytki xD Nic innego nie mogę jeść. Żadnych hamburgerów, zapiekanek, kebabów. Suche frytki z solą xD wiem, to cholernie niezdrowe, ale nigdy nie mogę się oprzeć xDD |
Cytat:
A z tym, że same żrą, sie nie zgodzą. Owszem, robią to, ale samae sobie nie bedą gotować. xD |
Zarąbisty temat xDD.
Ja z fast-foodów lubię, a raczej uwielbiam frytki i hod-dogi z duuużą ilością surówek ;]. Hamburgery? Toż to jest okropne^^. Innych 'rzeczy' w tym typie nie trawię xP. Nie tylko w Ameryce jest tyle grubasów. Np w Anglii, czy Szkocji też. Gdzie by się nie poszło sami grubi ludzie. Omg. Ja osobiście największy ubaw mam, gdy zobaczę takich na basenie. To to potwory jakieś^^. |
W Polsce niby nie jest tak źle, ale zawsze mogłoby być lepiej. Widzę nawet w swoim otoczeniu, że coraz więcej jest osób z nadwagą i to głównie przez fast foody. Trzeba się po prostu umieć czasami pohamować i zjeść coś zdrowszego niż tłuste hamburgery.
Moja przemiana materii jest na tyle wspaniała, że mogę sobie na takie jedzenie pozwolić, aczkolwiek gdybym miała lecieć na hamburgerach czy pizzy dzień w dzień to, to jest chyba nie na mój żołądek. |
Ja się zgodzę, że Polacy są wyjątkowo szczupli na tle innych narodowości. Po prostu jakoś mniej ludzi żywi się fast-foodami, a jak już je jedzą to okazjonalnie. Wiecie, pójść sobie z rodziną czy przyjaciółmi do Mc i fajnie spędzić czas. Ale nasi to generalnie tak - śniadanie, płatki, kanapki, jajka. Obiad, ha, typowe polskie dania - ziemniaki, mięso, surówki (okazj. ryż, makaron), kolacja to różnie. Czyli nic złego. Zupełnie inaczej niż w Ameryce, i chwała za to! Jak tak pomyślę o mojej szkole to nie wiem czy naliczyłabym się bardzo wielu osób, które nie tyle, co mają nadwagę, ale są strasznie grubi. W mojej klasie jedna taka osoba. Mało, reszta normalna.
Ta, polacy są szczupli i tyle i weźcie jeszcze pomyślcie o tych anorektyczkach, w Polsce takie spotkacie, w Ameryce - nigdy ;p I wątpie, żeby tu był jakiś fast-foodowy szał. I mam nadzieję, bo sama nie cierpię hamburgerów D: |
Cytat:
Uwielbiam fast foody, ale tylko dlatego, że dość rzadko jem, ot jako taki rarytasik, oderwanie od codziennej diety. |
Cytat:
No, ale to nie na temat... Osobiście lubię fast-foody, np. McDonald's, ale nie KFC. Nigdy nie lubiłam kurczaka i chyba nie polubię. Najczęściej to standardowo cheeseburgera, frytki, sheika. No i chyba to wszystko. W ogóle ja uwielbiam jeść. Moje koleżanki zawsze się ze mnie nabijają, bo prawie na każdej przerwie coś wcinam, ale też mi zazdroszczą bo nie tyję. Moje BMI ostatnio było na skraju normy z niedowagą, więc na razie nie mam się czym martwić. |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:17. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.