![]() |
Bathilda Bagshot
Dzisiaj , czytając książke znalazłam pewien błąd. Kiedy akcja działa się w Dolinie Godryka , Bathilda nie odzywała się , gdyż Hermiona poznałaby mowę wężów. Harry tak mówił Hermionie potem , gdy byli już w namiocie.
" - Chodźcie tu - zawołała Bathilda z pokoju" ( HP i IŚ. str. 347) Z tego cytatu wynika , że jednak ona się odezwała! Hermiona się wtedy nie poznała? wydaje mi się , że jest to błąd w książce. A wy jak uważacie? |
Akcja książki rozgrywa się z punktu widzenia Harry'ego, więc on zrozumiał Bathildę i to, co powiedziała. A Hermiona tylko stała obok i zapewne słyszała jakiś cichy syk.
|
I właśnie w tym momencie temat założony przeze mnie (http://hpn.pl/showthread.php?t=2283) krzyżuje się z tym tematem... Dlaczego nikt nigdy nie słyszał syku? Przecież powinien...
|
Przecież Bathilda nic się nie odezwała do Harrego tylko rekami pokazywała, dopiero jak poszli na gorę to odezwała się. Harry po całej sytuacji powiedział o tym Hermionie.
|
twierdzisz że Hermiona powinna też ją usłyszeć
z tego co pamiętam, wtedy Hermiona wzdrygnęła się - kiedy usłyszała Bathildę, Harry to zignorował bo ją rozumiał |
Musze znaleźć ten fragment, ale jestem przekonana bo niedawno czytałam ksiązke, że Bathilda w ogóle się nie odzywała, tylko rekami pokazywała gesty. Poszła z Harrym na gorę i tam się okazało że to wąż. Potem była rozmowa i Harry mówił ze Bathilda nic się nie odzywała bo była tam Hermiona a wtedy by się okazało że to Nagini, bo hermiona usłyszałaby syk.
|
Hermiona nie jest typem bohatera i jakiegoś przywódcy. Pewnie zaufała Harremu w tamtym momencie. Nie wiadomo, czemu od razu nie zauważyła mowy węży. Faktem jest, że oboje mieli wiele szczęscia.
|
Harry miał coś z Volda ( rozumiał mowę wężów) i poszedł za nią, bo dla niego to był normalny język, ale Hermiona nic nie kapowała.
|
Założycielka tematu otrzymała odpowiedź na swoje pytanie, zamykam.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:31. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.