HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Kamień Filozoficzny (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=42)
-   -   Harry - Gryfon czy Ślizgon? (http://hpn.pl/showthread.php?t=3057)

anetta92 12-03-2009 18:32

Harry - Gryfon czy Ślizgon?
 
Zastanawiam się jak to jest, że Tiara przydziału chciała przydzielić Pottera do Slytherinu, ale potem wysłała go do Gryffindoru.
Jeżeli miał cechy Ślizgona to czy mógł pasować do Gryffindoru? Przecież oni mieli zupełnie różne podejście do życia i cechy charakteru.

Co o tym myślicie?

Ruuuda__ 12-03-2009 18:38

Na mój rozum to jest tak: Harry miał w sobie cząstkę Voldemorta, więc cechy Czarnego Pana powodowały, że Tiara chciała go przydzielić do Slytherinu. Sam Potter tego nie chciał i ujawniały się jego dobre cechy. Właśnie ta jego wola przeważyła i świadomie trafił do Gryffindoru.
Ja uważam go za Gryfona.

Alan007 12-04-2009 15:07

Cytat:

Napisał Ruuuda__ (Post 241973)
Na mój rozum to jest tak: Harry miał w sobie cząstkę Voldemorta, więc cechy Czarnego Pana powodowały, że Tiara chciała go przydzielić do Slytherinu. Sam Potter tego nie chciał i ujawniały się jego dobre cechy. Właśnie ta jego wola przeważyła i świadomie trafił do Gryffindoru.
Ja uważam go za Gryfona.


Uważam tak samo i w 100% zgadzam się z tobą:} Ciekawe co inni myślą na ten temat.

Zhalia 12-05-2009 14:20

Zgadzam się. Harry jest 100% Gryfonem, a Tiara chciała go przydzielić do Slytherinu przez to, że wyczuwała w nim cząstkę duszy prawdziwego Ślizgona - Voldemorta.

IronValentine 12-05-2009 18:22

Cytat:

Napisał Alan007 (Post 242021)
Uważam tak samo i w 100% zgadzam się z tobą:} Ciekawe co inni myślą na ten temat.

To swoją drogą, ale Harry też nie był taki grzeczny...
Przecież był sprytny, był odważny, był mądry...
Pasowałby do Slytherinu. A jednak bardziej do Gryffindoru.

Mariam 12-10-2009 16:41

Harry był odważny. Gdy miał wybór wybierał dobro innych. A Phineas Nigellus powiedział, że jeżeli ślizgon ma wybór, zawsze ratuje swój tyłek. Jest odważny, ale bardziej troszczy się o siebie niż o innych.

TomuSS 12-22-2009 20:00

Komnata Tajemnic pokazała, że jest Gryffonem gdy pojawił się ten miecz...
Dumbledore mu to powiedział po zabiciu bazyliszka..

nella 12-30-2009 11:31

A zastanawialiście się, jak by to było, gdyby Harry trafił jednak do Slytherinu ? Czy przyjaźniłby się z Ronem i Hermioną (w końcu poznal ich już w pociągu, szczególnie Rona, gdzie pojawiła się między nimi pierwsza nić porozumienia) ? Czy porozwiązywałby tyle spraw ? Jak traktowałby go Snape ? A może stałby się Śmierciożercą ? Choć to chyba mało prawdopodobne, zważywszy na to, że Voldemort zamordował jego rodziców i to cały czas w nim tkwiło. A jak się Wam wydaje ?

Ruuuda__ 12-30-2009 11:55

"Gdybanie nic nie daje" ; ].

Cytat:

Napisał nella (Post 246627)
Jak traktowałby go Snape ?

Przypuszczam, że nadal by go nienawidził (za to, że James Potter uratował Severusowi życie), ale odczuwałby pewnie coś w rodzaju satysfakcji - że syn nie wdał się we wspaniałego ojca-Gryfona, którego Snape nienawidził.

Cytat:

Napisał nella (Post 246627)
Czy przyjaźniłby się z Ronem i Hermioną?

Myślę, że o przyjaźni nie byłoby mowy, szczególnie z Hermioną. Przecież ona go odpoczątku drażniła i irytowała. Z Ronem też raczej nie - ich stosunki ograniczałyby się do krótkiego "cześć", mijając się.

Cytat:

Napisał nella (Post 246627)
A może stałby się Śmierciożercą ?

Nie, nie, nie. Mnie się TO w główce nie mieści. Potter służący Czarnemu Panu? Czy Ty wielbiłabyś kogoś, kto zamordował Twoich rodziców i próbował to samo zrobić z Tobą? Ja, z pewnością nie.

Cytat:

Napisał nella (Post 246627)
Czy porozwiązywałby tyle spraw ?

Tak i nie.
Nie - bo często potrzebował pomocy Hermiony.
Tak - bo przecież w Slytherinie też znalazły by się jakieś "mózgi".

nella 12-30-2009 12:31

Cytat:

Napisał Ruuuda__ (Post 246630)
"Gdybanie nic nie daje" ; ].".

Ale i niczemu nie szkodzi ;). Pobawić się można, nie ? :)


Cytat:

Napisał Ruuuda__ (Post 246630)
Nie, nie, nie. Mnie się TO w główce nie mieści. Potter służący Czarnemu Panu? Czy Ty wielbiłabyś kogoś, kto zamordował Twoich rodziców i próbował to samo zrobić z Tobą? Ja, z pewnością nie.

Też tak uważam (zresztą to napisałam :)). Chodziło o wywołanie dyskusji :).


Cytat:

Napisał Ruuuda__ (Post 246630)
Nie, nie, nie. Mnie się TO w główce nie mieści. Potter służący Czarnemu Panu? Czy Ty wielbiłabyś kogoś, kto zamordował Twoich rodziców i próbował to samo zrobić z Tobą? Ja, z pewnością nie.

Wiesz co ? Po pewnym przemyśleniu, stwierdziłam, że to nie jest tak znowu oczywiste. To znaczy, "normalni ludzie" rzecz jasna takie podejście mają. Ale z pewnymi "odchyleniami" (związanymi choćby z towarzystwem, w jakim się przebywa, warunkami, w jakich się dorasta itp) - niekoniecznie. I wcale nie powiedziane, że mieszkający w Slytherinie Harry nie zbratałby się z tamtymi, że by mu ktoś nie wmówił, że rodzice jego wcale nie byli bohaterami, lecz zdrajcami itp. i że należy pomóc Voldemortowi odkręcić, to co oni nakręcili, a on - Harry - "oberwał" przez przypadek. To oczywiście znowu tylko teoretyzowanie z mojej strony.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:35.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.