Nie będę się odłamywać

Epilog jest do kitu.
Szczerze prosiłam o to, by Harry umarł. No wiecie, jakaś więź między nim i Voldemortem. Żeby zabił jego i siebie

Na koniec Harry oczywiście jest z Ginny, a Ron z Hermioną.
Trzeba przyznać, że zakończenie było do przewidzenia

A JKR mogła się tu popisać i czymś nas zaskoczyć

Ale sama treść książki mi się podobała. A w szczególności wydarzenia ze Zgredkiem i Stworkiem