RE: *Śmierciożercy*
Ja mam szkołę gdzieś. Semestr skończył mi się chyba dwa tygodnie temu, a więc o jakiejkolwiek nauce nie ma mowy. Jeszcze czego. Zresztą co to za nauka, kurna, wisielec albo kalambury. Heh ^^. Także cały dzień przed komputerem jestem, choć ostatnio nie mogę ze względu ne, khem, khem. No Angela wie ^^.
Chłopak był zdezorientowany. Nie wiedział co się dzieje. Po prostu wyszedł sobie na wcześniej zaplanowane spotkanie z koleżanką, a tutaj takie zdarzenie. To nie jego wina, że na czole miał bliznę w podobie błyskawicy, ponieważ w wieku przedszkolnym wypalił ją sobie zapałką. To nie jego wina, że dobre myszki zabrały mu spod poduszki mlecznego zęba, a w zamian dały mu jakąś Mapę Huncwotów.
Angela, ja dzisiaj nie mam pomysłów. Weź wpleć do opowiadanka coś/kogoś związanego ze Śmierciożercami ^^.
|