Wyświetl pojedyńczy post
Stary 01-04-2008, 11:50   #9
Moony Alex
Omijać szerokim łukiem
 
Moony Alex na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Posty: 1,162
Domyślnie RE: Co byście teraz robili gdyby J.K Rowling nie napisała Harrego Pottera?

Hmm... Wczoraj zobaczyłam ten temat i tak pół wieczoru rozmyślałam nad tym...
Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że byłabym kolejną wtopioną w tłum nastolatką. Może to zabrzmi nieskromnie, ale teraz mam jakąś taką potrzebę powiedzenia tego. Uważam się za osobę inteligentną i potrafiącą myśleć - mimo wszystkich moich nieco dziecinnych działań . W sumie, mogę przyznać szczerze, że Harry Potter pomaga mi dojrzeć. Zaczęło się prawie rok temu, tak bardzo - bardzo, bo wcześniej HP lubiłam - ale bez przesady. Nie było żadnego dociekania, analizowania, przemyślania. Po prostu - świetna książka i tyle.
Zawsze się zmienia ten mój pogląd... I znając życie da kilka lat powiem co innego. Ale w tej chwili, wydaje mi się, że tak dojrzewać psychicznie naprawdę, zaczęłam właśnie w 2007 roku, na początku. Może i to zabrzmi jak przecenianie serii HP, ale takie zgłębienie się naprawdę pomogło mi zacząć dorastać. Może to po prostu zbieg okoliczności, że to się stało w jednym czasie, a może jednak to ta magia.
Potter sprawił, że jestem inna niż wszyscy. Sprawił, że POCZUŁAM, że chcę być inna niż wszyscy. No bo w dzisiejszych czasach mało kto się przyznaje tak otwarcie, że czyta HP - to takie dziecinne i niemodne. Gdybym nie zechciała być inna, byłabym taka sama jak większość. Śmiałabym się z tych, którzy się wyróżniają. Kochałabym się pewnym chłopaku - już tak naprawdę idiotycznie, robiąc z siebie idiotkę na jego oczach, po nocach nie śpiąc... Jak większość osób z mojego otoczenia słuchałabym techno (w sumie nie mam nic do osób słuchających tego gatunku muzyki, ale ja w większości jej nie trawię), moje życie polegałoby na czytaniu czasopism dla młodzieży i nadmiernym przeżywaniu ploteczek w nich zawartych, malowaniu się i uganianiu za chłopakami, olewaniu nauki, braku zainteresowań. A potem to by się mogło przerodzić w bycie z gatunku tej głupiej młodzieży, jeśli wiecie co mam na myśli.
Nie lubię takiego schematu. A takie osoby wręcz mnie przytłaczają w mojej szkole. Jest tam naprawdę mało osób, które są inne. A ja po prostu nie lubię, nie znoszę wtapiania się w tłum i bycia taką samą osobą jak wszyscy dookoła.
Nie miałabym tylu zainteresowań. Teraz lubię literaturę fantastyczną, lubię zwiedzanie, muzea, zaczynam interesować się kinem i teatrem, w przyszłości w teatrze chciałabym występować (niby to takie banalne, bo co drugi marzy o takiej karierze. Wiem, ale mi nie zależy na byciu jaką gwiazdką z serialu, tylko naprawdę kimś, kto wpisał się w karty historii kina. Nie gwiazdeczką z pierwszych stron gazet - chociaż w sumie tego raczej się nie uniknie. Tylko chciałabym, żeby kiedy już będę miała te 50 lat występowania na scenie, mówiono o mnie 'klasyka teatru polskiego'. Albo i więcej niż polskiego. Chociaż szczerze powiedziawszy, w naprawdę dobrej produkcji kinowej też bym chciała zagrać.)
Podsumowując, mogłoby się stać tak, że byłabym typową pustą nastolatką. O, dziękuję.
Moony Alex jest off-line