Cytat:
trayor napisał/a:
Co sądzicie o starych grach? Takich jak np. Rayman, Worms, Prince Of Persia, Baldurs Gate, Gothic i wiele, wiele innych niezapomnianych tytułów. Dlaczego są one nieśmiertelne? Co jest w nich takiego niezwykłego? Według mnie te gry mają duszę, niepowtarzalny klimat i niesamowitą grywalność, dlatego są nieśmiertelne. Kocham te gry i czasem lubię do nich wracać. Które gry najbardziej wspominacie, za którymi najbardziej tęsknicie?
|
Jeeej, ale fajny temat! Ja mam wielki sentyment do gier, które kojarzą mi się z wcześniejszym lub późniejszym dzieciństwem (tya, piszę, jakbym teraz nie wiadomo jak dorosła była ;)). Kilka miesięcy temu, w przypływie sama nie wiem czego, ściągnęłam sobie Prince of Percia (mówię o pierwszej wersji, z roku 89') + jakiś programik, pozwalający odpalać stare gry na nowszych kompach xD. Wymiękłam w drugim poziomie, a w dzieciństwie dochodziłam do ostatniego! ^^ Także mimo wielkiej sympatii z jaką wspominam tą grę, więcej do niej wracać nie będę.
Za to gra, do której zawsze chętnie powrócę do druga część Wrót Baldura. Ja to normalnie kochamuwielbiamwielbięitd. I żadne cRPG w trójwymiarze mi tego nie zastąpi. Zresztą, ja w ogóle nie gram w cRPG w trójwymiarze, bo jak dla mnie nie ma tam żadnego klimatu, ciężko jest sterować postaciami i w ogóle... no, po prostu mi się nie podoba. Zaś wracając do samego BG2, aż mam ochotę znowu sobie zagrać xD. O, i stworzę sobie postać o imieniu Draco, do portretów wgram jego zdjęcia i będę wymiatać solo, muahahaha! Albo doprowadzę do romansu z Viconią. xD Albo zagram w końcu złą drużyną, tylko zawsze mi szkoda mieć niską reputację. [Fajnie tak sobie popisać, mając świadomość że większość czytających tegoż posta nawet nie będzie mieć pojęcia, o czym mówię xD] W każdym razie, stanowczo muszę znowu w to zagrać. ^^
Dość dobrze wspominam jeszcze Icewind Dale, obydwie części. Taak, ja stanowczo w dzieciństwie grałam w boskie gry. Aczkolwiek Dolina Lodowego Wichru nijak ma się do drugiej części Wrót Baldura, więc nawet do niej nie wracam ^^.
W ogóle, mam wrażenie, że niewiele nowych gier, pod względem klimatu i fabuły dorównuje tym starszym. Może to dlatego, że dawniej nie można było tworzyć takich efektów specjalnych, więc twórcy skupiali się na dobrej fabule i grywalności... A teraz większość gier, mimo jakże zaawansowanej grafiki i nie wiadomo czego jeszcze, wydaje mi się bezsensowna i polegająca jedynie na lataniu z bronią i mordowaniu wszystkiego, co się pod ową broń nawinie. I na tym chyba zakończę mój jakże pasjonujący post.
Z pozdrowieniami serdecznymi
Limy ogarnięta nostalgią xD