RE: Rodzeństwo:(
No cóz...Ja mam dwóch braci. Jeden jest starszy o 8 lat, a drugi młodszy o 4. I z obojgiem nie mam najlepszego kontaktu. Starszy kiedy skonczyl 19 ( dawno temu^^) wyprowadził sie z domu i jakoś spotykałam go tylko na np. przystankach tramwajowych, czy w sklepie na miescie. Czesc, czesc i po sprawie. Teraz codziennie musze znosci mlodszego, ktory zauwazyl, ze mlodsi maja lepiej i prawie bezkarnie robi sobie co chce, a potem zwala na mnie. Pisze prawie, bo zdarzają sie wyjątki. Najgorzej jest jednak z komputerem. Gra średnio w jakies trzy gry naraz i każda jest ważna i musi jakiś tam etap koniecznie teraz przejśc. W takim wypadku ja moge sobie pomarzyc o internecie, dopoki on nie strwiedzi, że juz może skończyc. Wyrosłam ze skarzenia na niego Mamie i wole sama z nim takie sytuacje rozwiązywać. Jednak niestety, rzadko kiedy jestem w stanie. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie aby wychowywać sie bez rodzeństwa. Zawsze ma sie to wrażenie, że gdy rodzicow zabraknie nie zostaje sie samemu na świecie i ma się kogoś w kim płynie jakaś cząstka Ciebie, Twoja krew. Zresztą dzielenie sie wszystkim potrafi byc we wczesniejszych fazach denerwujące, lecz dzieki temu potem jesteśmy przyzwyczajeni do tego typu rzeczy i latwiej jest nam sie czegos wyzec. Tak po za tym nudno było w domu bez piszczacego ze wsciekłosci Szymona xD
|