Jeśli chodzi o Snape....

Od początku był na pewno intrygująca postacią, a jego zachowanie było w jakiś sposób nie przewidywalne. Mój stosunek do niego zmieniał się z książki na książkę, raz budził we mnie sympatię lub współczucie.....Do ostatniej kartki przed ostatniego tomu nie wierzyłam, ze to on zabił Dumbledora! A po ostatnim tomie moze budzić tylko pozytywne uczucia!