Całkowicie zgadzam się z malinka_09. Wcześniej było czekanie. Teraz jest... smutek...? Nie będzie więcej Haryy'ego, nie będzie Dursley'ów, nie będzie Weasley'ów, Hogwartu, czarów... Nigdy nie sądziłam, że przywiążę się tak do czegoś, a już zwłaszcza do ksiązki. Z wydaniem tej ksiązki, coś pękło. Na zawsze...
PS: Ciekawa jestem co z Dursley'ami. Nic nie jest jasno napisane co do ich dalszego losu. Gdzie się podziali? ... Jestem zawiedziona Malfoyami. Lucjusz był zawsze taki odważny, aż tu nadle taki cykor... W każdym bądź razie, książka mnie urzekła. Jest cudowna, aczkolwiek (bardzo mi się podoba to słowo

nie jest moją ulubioną.