Wyświetl pojedyńczy post
Stary 02-19-2008, 11:06   #81
Bido
Member
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 62
Domyślnie RE: Szkapy na wybiegu...

Cytat:
Flegma napisał/a:
Popieram Limonkę w kwestii anoreksji i bulimii. I mam jedno pytanie: Czy kiedykolwiek ktoś z Was miał styczność z PRAWDZIWĄ anoreksją czy bulimią?
Tak. I tym i tym.
Cytat:
Flegma napisał/a:
Cytat:
<psychologiczne bzdety ;P>
Szczerze? Psychologiczne bzdety. Tutaj chodzi o (...)
Generalnie, takie gadanie o "nieakceptacji ze strony rodziców", o "zmuszaniu do jedzenia" to stek psychologicznych bzdur. Może sprawdzają się w iluśtam procent przypadków, ale denerwuje mnie takie cholerne generalizowanie.
'O co tu chodzi' pojawiało się w dyskusji już wcześniej, a że nie było do tej pory teorii, to postanowiłam dorzucić. Jeśli chodzi o generalizowanie - tak, również nie przepadam, ale nie rozpatrujemy tu przecież pojedynczego przypadku, a ja nigdzie nie stwierdziłam, że 'piszę teraz o wszystkich anorektyczkach' (chociaż znacznej większości to dotyczyło).


Cytat:
Limonka napisał/a:
Pomijając kwestię "pro-ana", jak niby? Nie piszę tego złośliwie, ani nic z tych rzeczy, chciałabym się dowiedzieć jak, bo sobie tego nie wyobrażam. Można tak po prostu stwierdzić "to ja od dzisiaj będę anorektyczką"?
Tak 'po prostu', nie, ale znam kilka dziewcząt, które zmęczone 'normalnym odchudzaniem' nie przynoszącym efektów - postanowiły, że 'fajnie byłoby mieć anę'. Zarejestrowały się na forach 'pro'. Po pół roku przesiąkły już tak chorą atmosferą tego typu stron, że nie potrafiły normalnie patrzeć na jedzenie, jeść bez poczucia winy, być normalne. Niektórym na pewien czas nasiliło się to do rozmiarów 'any', ale prawie każda skończyła z bulimią. Nie wiem dla czego. Może dziewczyny tego typu mają słabszy charakter i nie potrafią na dłuższą metę oprzeć się jedzeniu, a nie umieją już jeść normalnie? (to ostatnie, to już takie moje insynuacje - prosimy nie zwracać uwagi ;p)
Bido jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem