RE: Błąd w książce?
Po co rzucać tabu na słowa takie jak: Harry Potter, Zakon Feniksa lub Dumbledore? O Harrym mówiono wszędzie, o Zakonie też wiedziało wielu czarodziejów, a o śmierci Dumbledore'a rozpisywały się gazety. Inaczej było w przypadku imienia Voldemorta. Wiadomo, że funkcjonowały formy: Sam-Wiesz-Kto, Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać, Czarny Pan. Tylko członkowie Zakonu Feniksa i Harry mówili otwarcie: "Voldemort". Przecież to ich chciano wyłapać, a nie zwykłych, szarych ludzi.
|