Co Was najbardziej wzruszyło w Insygniach Śmierci?
Mnie osobiście cały rozdział 33( Opowieść Księcia). Zawsze myślałam że Snape jest zły i stoi po stronie Voldemorta. A tu wielkie rozczarowanie. Wzruszyłam się też śmiercią Freda, Tonks, Remusai wielu innych postaci. Ale przede wszystkim zasmuciło mnie dotychczasowe życie Severusa Snape. Piszcie co o tym myślicie. Jeśli już ktoś założył taki temat to bardzo przepraszam!
|