Wyświetl pojedyńczy post
Stary 04-26-2008, 17:17   #22
Hermiona12
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,079
Wyślij wiadomość przez MSN do Hermiona12
Domyślnie RE: Samoocena - kompleksy, wady ;]

A więc na początek wygląd (która dziewczyna nie ma żadnego kompleksu na tym punkcie):

1. Wzrost
Cytat:
* nie cierpię swojego wzrostu, a mierzę... ponad 150cm? Powaga =[ Ale jak patrzę na dziewczyny z 180cm to od razu mój problemik znika =D
U mnie w szkole E-V, swoim wzrostem byś nie odróżniała od swoich rówieśniczek ;)

Cytat:
- Wzrost. Jestem za wysoka! Mam 168 cm wzrostu. Boże... Nienawidzę tego.
E-V, Ania 95, Wy chociaż jesteście jakieś, ja jestem pośrednia ;/ Ani wysoka, ani niska. Nie biorą mnie do żadnych przedstawień (płatnych, w szkolnych jeszcze występuje), ponieważ jestem za wysoka. Na modelkę też wzrostowo się nie nadaje. Moje 158,5 cm jest tak dobijające, że już wolałabym mieć 150, czy też 168.
Ale ma to tez jeden plus. Sztukę chodzenia na szpilkach i obcasach bardzo dobrze opracowałam. Bez problemu w nich chodzę, ba ja nawet w nich biegam ;D Na urodzinach mojej koleżanki i jej brata (xD) prześcignęłam w 5 cm szpilkach wszystkich chłopaków =) Czasem jak widzę jak moje koleżanki chodzą w takich malutkich (może z 3 cm mają) szpileczkach to ledwo nie spadłam z krzesła. A ostatnio dorwałam się do mojej babci 8,5 cm szpilek xD
Powracając do mojego wzrostu to mam na jego punkcie obsesje co dziennie błagam rodziców by mnie zmierzyli, bo wydaje mi się, że urosłam ;P Ale od września urosłam tylko 1,5 cm -.-

2. Waga:
Sadzę, że powinnam ważyć z 10 kilo mniej. Tak naprawdę powinnam ważyć 7 kilo mniej. Według rozpiski szkolnej. Jeśli uważacie, że to przesada to powiem, że w warszawskiej szkole baletowej powinnam ważyć o 12 kilo mniej.
Moje koleżanki wszystkie są takie szczuplutkie. Ech, zazdroszczę im. Jedzą tony słodyczy i nie tyją. chociaż ja nie za bardzo przepadam za słodyczami. Jedynie to uwielbiam lody, ale to gdzie indziej.

3. Mięśnie:
Tłuszczu to się da jeszcze pozbyć, ale mięśni już nie -.- Nienawidzę moich ud i łydek. chociaż jak ktoś mi powie, że mam piękne podbicie to mi to przechodzi. Fakt faktem, że gdybym nie miała tak umięśnionych łydek, to bym nie miała takie ślicznego podbicia, które osobiście uwielbiam =)

4. Włosy:
Ja tam nie wiem co Olek w nich widzi (kiedyś im się nawet oświadczał!). Kolor nijaki, cienkie, łamliwe. Żadnej fryzury nie mogę z nich zrobić, bo po 5 minut wszystko się rozsypuje.

Cytat:
Ejj. Mnie cały make up, prostowanie włosów zajmuje 25 minut xD.
Flegma jak tak możesz traktować swoje włosy. To jest morderstwo w biały dzień (czy jak to się tam mówi)! Ja już wszystko robię by mi się włosy choć trochę falowały i tak nic z tego nie wychodzi ;/

I tak to raczej większych kompleksów nie mam z powodu swojego wyglądu. Jeszcze twierdzę, że wyglądam trochę dziecinnie, choć koleżanki mówią, że nie.

Charakter:

1. Nieśmiałość:
Jestem baaardzo nieśmiała, co utrudnia mi w zawieraniu nowych znajomości. Co najlepsze to to, że jestem nieśmiała, ale uwielbiam być w centrum uwagi i jak ktoś (albo jeszcze lepiej; mnóstwo ktosiów) się na mnie gapi xD

2. Spóźnialstwo:
Ech, u mnie to rodzinne. zawsze jak babcia zapraszam nas na obiad to wie, że się spóźnimy godzinę i ziemniaki wstawia dopiero jak przyjdziemy ;P Tak samo na każdą imprezę, urodziny, imieniny, czy na co ja tam jeszcze jestem zapraszana, spóźniam się od pół do dwóch godziny. Szczerze to się dziwię, że jeszcze ktoś mnie zaprasza.

3. Skleroza:
Potrafię pójść po coś, np. do kuchni i się zastanawiać pół godziny po co ja tam poszłam xD Zazwyczaj wracam się do miejsca w którym myślałam o tym. Nawet czasem mi się przypomina.

4.Uzależnienia:
Bardzo szybko się uzależniam od różnych rzeczy. Ale jest jeden wyjątek. Alkohol. Mimo, że pije (małymi ilościami zaczęłam, żeby nie było, że mnie rodzice upijali xD) od 4 roku życia, nie uzależniłam się jeszcze od niego.

5. Lenistwo:
Zazwyczaj objawia się przy odrabianiu lekcji i uczeniu do klasówek. Prawie nigdy nie robię prac domowych i nigdy się nie uczę do klasówek. Nikt mi nie chce w to uwierzyć, bo mam z większości klasówek (i kartkówek) 4, 5 lub 6.

6. Chłopaki:
Potrafię się do nich lepić jak mucha do miodu (?), ale również być dla nich baaardzo oschła i wredna. I tylko do tych co mi się podobają xD Kiedyś Szymon wylał na moją ławkę sok, a że nie miał chusteczek (ja miała xD), to ścierał to swoją własną bluzą.



Póki co to wszystko. Choć jestem pewna, że jeszcze cos do tego dodam.

EDIT: A nie mówiłam, że cos mi się przypomni.
Nie wiem, czy to mozna zaliczyć do charakteru. Jestem człowiek-demolka xDNiszczę, psuję wszystko co jest w zasięgu moich łapek. Jak miałam 3 lata jadłam szklanki. O dziwo nic mi nigdy po tym nie było. W wieku 5 lat wyrwałam klamkę od szfki w kuchni. 3 lata temu (miałam wtedy niepełne10 lat) na wakacjach wywarzyłam drzwi ;D I coś jeszcze takiego wiekszego było, ale zapomniałam. Oczywiście pominęłam takie drobne rzeczy jak: łamanie opasek (nie moich), łamanie noży, psucia komputera i klawiatury(ubustwiam wciskać nieznane mi guziczki xD), tłuczenia kupków, talerzy itp., łamaniu linijek, ołówkó i innych przyborów szkolnych, niechcącym podpalaniu domu, gnieceniu zeszytów i długo by jeszcze wymieniać.

EDIT 2:

7. Kłamstwa:
Jak mogłam zapomnieć o moim przykrym nawyku kłamania w każdej sytuacji. Nie ważne, czy to coś zmienia, czy nie. Kłamie na przykład w takich błahych sytuacjach:
Mama: Chcesz herbaty?
Ja: Tak, poproszę - a mi się wcale pić nie chce. A potem wylewam tą herbatę, bo zanic jej nie wypiję.
Czemu to robię? Nie wiem xP
Hermiona12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem