RE: Ania z zielonego wzgórza.
Juliet, mnie tam nie irytowała. To znaczy czasami tak, ale tylko wtedy, kiedy robiła tak, jak ja nie chciałam xD
Właśnie Naciu, a jak juz się zaczytałam we fragment z Gilbertem, to zapominałam, że ja czytam dopiero jakieś 3 rozdziały wcześniej xD
__________________
Wolałabym nie...
|