RE: Chorzy na znieczulicę
Ja tam coś miałam. Ale po pierwsze, byłam mała i ledwo pamiętam, a po drugie, to był tylko jakiś pokaz, żadnej praktyki więc nikt się niczego nie nauczył. Babka wzięła może jednego ucznia, a reszta się gapiła. To było nieinteresujące, niektórzy tylko sobie siedzieli pod ścianą. Nuda...
|