RE: Błonia Hogwartu
*A akurat zza ciężki, dębowych drzwi wybiegła Angelina. Uleczywszy senność i kaca miała ochotę biegać, skakać i pływać. Słowem - musiała jakoś spożytkować nową energię. Biegnąc zderzyła się prosto z Nacią.*
- Uważaj gdzie leziesz pokrako!
*Zawołała Nacia nie poznając przyjaciółki.*
- Zaraz zarobisz w zęby
*Zaśmiała się Angelina i nagle wzrokiem dostrzegła resztę znajomych.*
- Hej, Padma, hej Jadek!
*Pomachała im i zwróciła się do Naci.*
- Co robimy?
*Jej uśmiech nie wróżył nic dobrego.*
|