RE: Najmniej pasujący aktor...
Nie pasujący aktorzy? Mhmm...
~ Ginny Weasley - Miała to być ładna, mająca powodzenie dziewczyna, o ładnym odcieniu rudych włosów.
[small]Jest wręcz brzydka, jej ocień włosów mi nie pasuje i średnio podoba mi się jej gra xP. [/small]
~Horacy Slughorn - Gruby, miło wyglądający staruszek, który naprawdę ma wieeele lat.
[small]
Normalnej wagi, nie wyglądający aż tak staro, sprawiający nie do końca przyjazne wrażenie^^. [/small]
~ Kingsley Shacklebolt - Jakoś tak mi nie pasuje. Wyobrażałam go sobie całkiem inaczej xP.
~Loona Lovegood - Brzydka, śmieszna, dziwna, z ogromnymi zawsze wytrzeszczonymi oczyma.
[small]Nie należy do brzydkich, nie wygląda śmiesznie, nie zawsze ma wytrzeszczone oczy i jej zachowanie też inaczej sobie wyobrażałam... [/small]
~ Pansy Parkinson - Brzydka szatynka, o twarzy mopsa. Uwielbia się chwalić, należy do tych 'pustych barbie'.
[Teraz mam mały problem xP. Były dwie osoby, które miały zagrać Pansy. Dobra tam.]
[small]
Numer jeden - Ma normalną twarz, nie wygląda źle, jest niska, bardzo dziecinnie wygląda. Nie pasuje kompletnie.
A zaś numer dwa nadaje się, nie jakoś znakomicie ale jest okej. [/small]
Korneliusz Knot - Nie pasuje mi tak samo jak Kingsley. Może zgadzał się z opisem z książki, ale mi się nie podoba^^.
Jak sobie coś przypomnę to dopiszę xP.
|