RE: SLYTHERIN
.. czyli w przybliżające się stworzenie. Biegło coraz szybciej, aż wreszcie było go widać trochę lepiej. Śliniący się wilkołak zaczął węszyć wokół drzewa, na którym siedzieli przyjaciele. Cleo przytuliła się do Ex'a mocno, tak że ten zaczął z trudem oddychać. To samo zrobiła Angie Draconowi. Aga i Will złapali się za ręce, Veronica i Luna także były do siebie przyczeione. Jeden ruch i było po nich.
Wilkołak znów okropnie zawył, podnosząc w górę głowę. I wtedy zobaczył on seledynowy blask, buta Veronici.
Na jeden raz zaczął drapać pazurami po drzewie, próbując się na niego wspiąć. Wszystkie dziewczyny zaczęły okropnie wrzeszczeć.
- Co wy do cholery robicie !? - szepnął trochę za głośno Draco.
- Jeszcze nas nie zauważył... ale teraz to już pewnie tak ! - krzyknął Will teraz już aż za głośno.
Wilkołak zaczął wdrapywać się na drzewo. Teraz już wszyscy bez wyjątku darli się okropnie, co wilkołaka barzdiej złościło.
Chrup ! i jedna z gałęzi się urwała. A była to ta, na której siedzieli Draco i Angie. Objęli się mocno i spadli na dół wprost pod czteroliterową część ciała wilkołaka.
|