RE: Harry Potter w życiu codziennym.
Moony wielkie dzięki. Rzeczywiście jest czarny, Severus to fantastyczny pomysł... Wpadłam na pomysł, żeby go nazwać Lupin lub Fred, ale Severus to lepsze imie. Naprawde dzięki.
Co do odchyłów to przypomniał mi się jednen.
Byłam w te wakacje na obozie, nad morzem. Ide sobie z kumpelą po jakimś dreptaku w Kołobrzegu, a tu lody... Nie pamiętam jaka firma, chyba Zielona Budka. Poszłyśmy na te lody i patrze na tabliczkę ze smakami. Najpierw jakieś zielone to Shrek, potem Kubuś Puchatek... Aż tu patrze takie granatowe i żółte, a na tablicze Harry Potter. Nie zdążyłam już kupić lodów, bo zbiórka była, ale i tak się wydarłam na cay głos, że "Co za Bencwały, biorą jakieś badziewne, wodniste lody i wymyślają znaną nazwę, np. Harry Potter i już myślą, że wszyscy będą na nie lecieć". Facetka, która sprzedawała lody nie była zachwycona moim tekstem. Ciekawe czy te lody były chociaż dobre...
Moony Alex, jeszcze raz wielke dzięki za pomysł na imię.
__________________
|