- Chole*a! Zostało nam tylko 30 minut! - Krzyknęła wkurzona do granic możliwości Mimid. Nie chciało jej się jeszcze wychodzić z tego korytarza, ale cóż... 'Misja' czeka^^.
- Spokojnie, zdążymy.
- Tyaaa, jasne.
- Czy ty zawsze musisz być tak sceptycznie nastawiona?
- A jak.
- Bu. - Mruknął jej do ucha po czym zaczął biec w stronę zamku. Marcelina chcą czy nie chcąc zrobiła to samo, krzycząc żeby zwolnił.
Pędzili tak z 10 minut. Po drodze wpadli na Starą Miotłę, ale zignorowali ją. 'Parę' punktów poleciało^^. Gdy wreszcie dotarli do PWS reszta już zbierała się do wyjścia.
- Gdzie wy byliście?! - Krzyknęła Angelina razem z Draco.
- A co to już wyjść nie można? Zostawić was na chwilę? - Spytała wkurzona Mimid.
- Ale... - Zabini już chciał coś wtrącić, jednak Flint mu przerwał.
- Trafiliśmy do jakiegoś korytarza, komnaty... No nie wiemy co to dokładnie było. W każdym razie podsłuchaliśmy kłótnię Miotły, Severusa no i jakieś tam gadanie Dropsa^^.
- Jest! Tak! - Krzyknęła Nacia
- Wszystko układa się w całość! - Dorzuciła Gin
Aga podała im list. Przeczytali go szybko i...
- No nie mówicie, że nie znacie hasła! - Mimid wytrzeszczyła oczy, gdy nie zaprzeczyli.
- A PS2 to co?
- Aaaa... Eee... No tak! Tak! Wiedziałem! - Malfoy zaczął się szczerzyć.
- Och, nie mamy czasu na gadanie. Musimy iść do komnaty, w której był Flint z Mimid! - Angelina była wyprowadzona z równowagi.
- Kiedy ja nie wiem... - Marcus zrobił głupią minę xD.
- Ja też nie wiem...
- Ale!
- ...to jest!
- Wystarczy, że przypomnicie sobie, gdzie się schowaliście. - Powiedziała Nacia.
- A jak nie wyjdzie... - Zaczęła Aga.
- Podzielimy się na dwie grupy. Jedna będzie śledzić Pottera, a druga spróbuje odnaleźć nową komnatę^^. - Zaproponowała Gin.
Wszyscy przyjęli to z entuzjazmem.
- Akurat będzie po 4 osoby. Ja chcę śledzić Pottera! - Dodał zadowolony Malfoy i zatarł ręce. No i takim to sposobem Draco, Nacia, Aga i Gin wyruszyli w za Potterem, a Zabini, Angelina, Flint oraz Mimid poszli szukać tajemnego korytarza.
*******
- Czyli jakie to było hasło?
- Jezzzuuu, Draco, dobijasz mnie. - Mruknęła Nacia.
- No to jakie w końcu? - Gin również nie pamiętała.
- Cztery domy!
- Aga, ratujesz nam życie.
- Ale, hmm... Czemu akurat takie? To nie w jego stylu... - Draco się zamyślił.
- Pewnie chce pogodzić wszystkie 4 domy. A szczególnie Slytherin i Gryffindor. - Oznajmiła Nacia przyśpieszając kroku.
- Taaak, na pewno.
- Patrzcie! - Szepnęła Gin.
Potter krążył po korytarzu zastanawiając się nad czymś gorączkowo.
- Czemu nie wchodzi?! - Draco zrobił zdziwioną minę.
- Nie mam pojęcia...
*****
Jeśli ktoś zobaczyłby w tym momencie pozostałą czwórkę, pomyślałby pewnie, że są rąbnięci. Czerwoni na twarzy, stukali w każdą możliwą ścianę, próbując odgadnąć szyfr...
- Nie! To nie może być tak! - Krzyknął wkurzony Blais, klnąc pod nosem.
- Ciszej! - Ofuknęła go Mimid .
- Przecież w tym zamieszaniu... Oni na pewno w nic nic nie pukali. Tylko się oparli, chyba... - Angelina spojrzała na nich podejrzliwie.
- Może w podłodze jest jakiś stopień, na który trzeba ustać, wtedy ściana przekręca się na drugą stronę? - Podsunął Flint.
- Może...
Blais chodził od ściany do ściany i nagle...
- A gdzie Zabini?!
- Znalazł wejście!
- To było tam! - Krzyknęła cała trójka jednocześnie. Po chwili stali już koło zguby.
- No to... Do roboty!
****
Dumbledore zastanawiał się czemu jeszcze nie ma Harrego. Było 8 po. Nigdy się nie spóźniał. Coś jest nie tak...
Ostatnio edytowane przez mimid : 10-31-2008 o 19:41.
|