*patrzy się na jezioro
*wiesz co... sprawa jest tak jakby trudna ... ja sama nie wiem dokładnie o co chodzi. To znaczy wiem, ale nie wiem dlaczego ona się tnie. Teraz nie chodzi do szkoły, często rozmawia z księdzem i psychologiem. ale malo to pomaga. Jej mama codziennie płacze i nie wie co jej jest. Zresztą ja też. Ostatnio trafiłado szpitala bo się tak cieła. Jej mogło cos być... Nie mogę do niej chodzić. Ona nie chce się nikim widywać- mówi, poczym siada koło drzewa*
|