Cóż. Pewien mój kolega jest bezczelny, chamski, itd... Zupełnie jak Lucjusz. A jednak kiedyś się w nim kochałam (głupia byłam)... No, to chyba o czymś świadczy.

Moim zdaniem Malfoy jest świetny. Chciałabym go poznać... i pokłócić się na przykład, albo żebyśmy mogli wydrapać sobie oczy pazurami (różdżkami? ;p). Taaa... Cieszę się, że Rowling stworzyła tę jakże ekscentryczną i wyjątkową postać...