- Wiesz, Malfoy kazał mi cie zaprosić...Wiesz, Malfoy kazał mi cie zaprosić... - brzmiało w Kasi uszach.
- Dora... Pójdziesz ze mną ? - zapytała gdy się już otrząsnęła
- Ok spoks...
Gdy się ubrała, dziewczyny poszły do WS.
- Macie zadanie ? - zapytała Mycha
- Ja nie mam z transmutacji ... Dasz odpisać ?
Mycha spojrzała na nią krzywo, ale dała jej wypracowanie.
- Dzięki - powiedziała gdy już zadanie przepisała.
I Lekcja - Transmutacja
Prof. McGonnagal była twardą nauczycielką, ale i sprawiedliwą.
Kasia lubiła ową panią więc gdy szli do klasy Kasia była uśmiechnięta.
- Mamy same ? - zapytała z nadzieją Angelę
- Niee...
Uśmiech Kasi znikł
- Z kim ?
- Z Ślizgonami
- Ślicznie
Angelika spojrzała na nią z zagadkowym uśmiechem
- Co zęby suszysz ?
- Aaa.. Ja.. Nieważne.
W końcu gdy dziewczyny doszły pod salę...
- Cześć - przywitał się młody Malfoy
- Cześć - powiedziała Angelika
- Kasia, a Blaise zapytał się Ciebie czy pójdziesz na imprezę ?
- Co ? - zapytała panna Lupin wyrwana z krainy marzeń.
- Pytałem czy Blaise powiedział ci że Cię zapraszam na imprezę
- Ach.. Tak mówił - Kasia była dumna że powiedziała 3 słowa do Dracona nie rumieniąc się przy tym i nie jąkając.
- A pójdziesz ?
- Eee.. Tak pójdę - odpowiedziała spokojnie, po czym weszła do sali bo rozbrzmiał dzwonek.
Lekcja była dość spokojna.
EDIT: Ale długi post ^^
__________________
"Bywają takie wątłe nitki, łączące człowieka z otoczeniem, ktore dopiero wtedy, gdy przychodzi do zerwania ich, okazują się naczyniami krwionośnymi"
Ostatnio edytowane przez Lupin_Kasia : 02-05-2009 o 18:57.
|