Historia młodego chłopaka Drew Baylora, który zostaje wyrzucony z pracy a ukochana dziewczyna postanawia odejść. Do tego umiera jego ojciec. Drew, po śmierci ojca postanawia wrócić do rodzinnego małego miasteczka Elizabethtown, gdzie się wychował. W drodze do domu poznaje Claire Colburn i zakochuje się.
Tyle filmweb. Jak to przeczytałam, to zachciało mi się śmiać, bo wyszedł banał. A temu filmowi daleko do banału. Poczynając od obsady (Susan Sarandon, Orlando Bloom, Kirsten Dunst, Alec Baldwin, Jessica Biel) na samej fabule kończąc, film mnie zachwycił. Sama postać, którą gra Dunst(do której miłością nie pałam) jest zupełnie nietuzinkowa, a w połączeniu z Bloomem, ach! Tylko zakończenie troche jak epilog z
Insygniów Śmierci, nie pasujący do całości.
I ta muzyka! Zwłaszcza jak ma się teksty piosenek przed nosem...idealne.
Baaardzzo polecam, choć film wymaga skupienia, bo się można pogubić.
Ode mnie 7/10