Nie cierpię. Ani Quo Vadis, ani Potopu, ani Ogniem i Mieczem. Za resztę się nie zabieram, uważam, ze trzy mi jak najbardziej wystarcza (mówi wam to studentka filologii polskiej).
Dziwne, ale moja polonistka (tak jak Malej Czarnej) również uważa Sienkiewicza za kiczowatego pisarza, na moich studiach spotkałam sie z podobna opinia wśród wykładowców.
Jego książki niestety są uważane za powieści historyczne, a są całkowicie przekłamane w tym aspekcie. Sa wybielone, z wyidealizowanymi postaciami, są okropnie proste i pełne zbędnych opisów. Nie myślcie sobie, ze nie lubię opisów, jestem fanka opisów, które stosował Tolkien, ale opisy Sienkiewicza to zwykła mowa-trawa.
Twórczość "ku pokrzepieniu serc" narodu polskiego pod zaborami, typowe odwołanie się do Polski jako przedmurza chrześcijaństwa. Banał, banał, banał.
__________________
- Look at us. I'm frozen and you're dead. And I love you.
- It's a problem.
- Do you remember what you told me once? That every passing minute is a another chance to turn it all around.
- I'll find you again.
- I'll see you in another life... when we are both cats.
|