Wyświetl pojedyńczy post
Stary 06-18-2009, 00:01   #97
Rzaki Pak
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Rzaki Pak na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 82
Domyślnie

Oj... Przeraziłem się ; ] Połowa moich ulubionych książek z podstawówki została wymieniona. Chyba muszę stanąć w ich obronie. : D

- Tajemniczy ogród - jak dla mnie ta książka jest genialna. Urzekła mnie po prostu. Naprawdę niewiele czytałem książek, które mają taki fajny klimat. Z początku, fakt, może się nudzić, ale jeśli chodzi o mnie, to biorę tą książkę w całości : ]
- Mała księżniczka - to samo co wyżej tylko jeszcze lepsze. Całkiem niedawno czytałem po raz drugi i spodobała mi się dwa razy bardziej niż kiedyś.
- Ten obcy - książka może nie genialna, ale trzeba przyznać, że jest to kawał dobrego obyczaju dla młodszych nastolatków. Czytałem też drugą część (zdaje się, że miała tytuł "Inna?")
- Mały książę - Książka genialna jedna z moich najulubięszych : ] Lubię myśleć nad lekturą i lubię też poznawać opinię autorów w różnych sprawach. Tutaj miałem tego pod dostatkiem.
- Władca much - teraz czytam i jestem w połowie. Książka może nie genialna, ale bardzo dobra. Świetne opis i dialogi. Postacie są jak żywe, a problematyka powieści jest bardzo ciekawa.
- W pustyni i puszczy - jedna z moich ulubionych książek z podstawówki. Co prawda pierwszy rozdział jest ciężki dla 4 klasisty, ale reszta to majstersztyk.
- Stary człowiek i (jeszcze) morze - może nie jest to moja ulubiona książka, ale dostarczyła mi chwilę zadumy, więc cenię sobie ten tytuł. Wzruszyłem się nawet lekko tą walką Santiago (dobre pamiętam imię? : P).
- Latarnik - opowiadanie równie dobre jak Stary człowiek.
- Kamienie na szaniec - książka bardzo ciekawa, choć nie idealna. Trochę naiwna jak dla mnie.

Te książki na pewno nie uważam za nudne. Niektóre z nich wymagają jednak specyficznego podejścia. Zresztą ja mam dość wyszukany gust, bo nie przepadam za szybką akcją, a wolę w zamian dobry dramat, szczyptę romansu, do tego trzy spore łyżki głębszego sensu i zadumy, oraz ładne opisy, które są ciekawe same w sobie.

Co chodzi o książki, które mnie zanudziły. Hmm... Syzyfowe prace mnie znudziły za pierwszym podejściem, jednak... Niedawno musiałem przeczytać jeszcze raz fragment tej książki i mi się spodobało. Bardzo ciekawa pod względem językowym, a na dodatek to coś : ) Mam zamiar ją przeczytać w całość jak tylko znajdę chwilkę : )

Inną książką, która była dla mnie nudna jest władca pierścieni. Przeczytałem połowę i uznałem, że mi się nie chce. Nie byłem nią zmęczony czy coś w tym stylu, ale po prostu nie chciało mi się marnować na nią czasu. Tak samo miałem z wiedźminem. Przeczytałem 3 tomy i w połowie 4 uznałem, że szkoda czasu.

Inną sprawą są książki głupie... Po pierwszych 10 stronach Barrego Trottera uznałem, że szkoda mi mojego mózgu na coś tak dennego i pozbawionego sensu, a za to przepełnionego pseudo humorem. W sumie mogę nawet powiedzieć, że to najnudniejsza książka jaką spotkałem, bo chyba tylko w niej nie znalazłem nic dla siebie.
Rzaki Pak jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem