A ja najbardziej lubię HPiKF oraz HPiKT. Dwie kolejne również są super, ale nie tak bardzo, jak dwa pierwsze tomy. Wszystkie cztery przeczytałem po 27 razy, V tom - 7 razy, VI - 4 razy, a VII - tylko jeden raz. Nie była taka, jakiej się spodziewałem. W tej chwili czytam po raz kolejny całą serię i chyba po skończeniu siódemki znowu zacznę czytać od nowa. Świr, świr, świr...