Zgadzam się Lui, mi również brakowało Hogwartu, ale wyobraź sobie gdyby Harry wrócił do szkoły. Voldemort miałby zdecydowanie ułatwione zadanie! Jako że dzisiaj dokończyłem po raz drugi czytanie ostatniej części mogę zdecydowanie stwierdzić że epilog był beznadziejny, nie podobało mi się że czytelnicy nie dowiedzieli się kto zabił Lupina i Tonks oraz jaki spotkał los tego włochatego wilkołaka Fenmira Graybacka czy innych śmierciożerców. W poprzedniej części były losy bitwy szczegółowo wyjaśnione w skrzydle szpitalnym. Szkoda że nie dane było usłyszeć reakcji Rona i Hermiony na to jakim naprawdę człowiekiem stał się S. Snape :/ Z Harrym autorka też się nie wysiliła poza tym co powiedział do swojego syna :/
Były wady ale też ciekawa dramaturgia, większa niż w poprzednich częściach.
Pozdrawiam i witam, to mój pierwszy post xD
|