Zmierz jest pusty, a bohaterowie odpychają (poza - moim zdaniem - Rosalie, która MA charakter, Jasperem i ewentualnie Alice). Tam wszystko jest przesłodzone, płytkie i skupia się tylko na super Edwardzie i boskiej, słodko ciapowatej Belli.
Rowling stworzyła świat, który żyje w umysłach fanów. Stworzyła coś, co nie skupiało się tylko WYŁĄCZNIE na Harrym.
To... to jest śmiesznie, żeby w ogóle porównywać. Zmierz jest sławny bo to badziewny romans, w którym miłość jest w stanie przetrwać wszystko, och i ach! (dodajmy też, że Pattinson gra w filmie, co przyciąga fanki), a Potter jest sławny, bo ... jest tak napisany, że każdy - KAŻDY - przynajmniej słyszał i 90 % osób, które przeczytały chociażby jedną część są fanami na długo, długo, jeśliby nie powiedzieć na całe życie.
O Zmierzchu za pięć lat słuch zaginie. No, chyba, że S. Meyer szarpnie się na kontynuację, która będzie jeszcze bardziej badziwna, bo co tam będzie? Oczywiście to, jak boska jest mała/duża Renesmee i - och! - oni muszą ją chronić!
[wybaczcie tą kpinę, ale jak o takim czymś słyszę... -.-]
__________________
To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni!
.chanelle (xoxo)
|