Cóż... jeśli mam być obiektywna to muszę powiedzieć że porównywanie tych dwóch książek jest bezsensowne..... bo np. kiedy czytałam zmierzch byłam zafascynowana Bellą i Edwardem, resztę części przeczytałam w 3 tygodnie....ale kiedy po upływie 2 miesięcy zaczełam czytać jeszcze raz kompletnie mnie zemdliło, dopatrzyłam się w ksiązce tyle cukru że zaraz ja zamknęła żeby nie zwymiotować.... do tego postać belli która zgrywa pannę Ja-NIE-WIEM-CZEGO-CHCĘ. Zmierzch jest książką na jeden raz a Harrego Pottera czytałam już 6 razy(wszystkie części) i wcale mi się nie znudził