Zaczynając od początku. Jak można nadać taki tytuł? Zniechęca do czytania. Widać po nim od razu, że oprócz przedstawienia losów tej 'pary' nie masz na ff żadnego pomysłu. Żadnego zarysu. Wszystko co nie dotyczy ich bezpośrednio będziesz pomijała. Już po tej pierwszej cząści widać, że tak jest. Wszystko cholernie chaotycznie. Byle do przodu. Wymyśliłaś sobie, że Snape będzie pocieszać Hermionę. Tak więc jest w gabinecie.... Wychodzi jej szukać. A ze chwile już jest koło niej i ją przytula. Przedstawiasz (a raczej starasz się) jego mieszane uczucia. Ale dlaczego wyglada to jakby byli starym dobrym małżeństwem? Trzeba by to jeszcze raz trochę przemyśleć. (;
Cytat:
|
(...)Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? - pytała sama siebie dalej płacząc. Szedłem korytarzem prowadzącym do gabinetu dyrektorki.
|
Sama zobacz jak to wygląda. Bez ładu i składu. Przez chwile zastanawiałam sie dlaczego Hermiona zmieniła płeć. -.- Jakiś akapit, może enter? Ja się nie znam, ale tak tego zostawić nie można.
Kanon? Brak. Severus w POMARAŃCZOWYM?! My tu z mimidkiem na zawał zejdziemy^^
Jeśli chodzi o sam pomysł to kuleje^^ Ale najmniej mi on przeszkadza. Wykonanie jest niestety znacznie gorsze. Wybacz krytykę, ale inaczej się nie dało. Proponuję najpierw poczytać kilka dobrych ff, a dopiero potem zabrać sie za kontynuację tego. Może czytając teksty, które są naprawdę dobre, sama dojdziesz do w niosku co Twojemu brakuje.
Powodzenia życzę, bo o pomarańczowym już czytać nie chce. xD ;D