Wyświetl pojedyńczy post
Stary 08-19-2009, 09:25   #14
Nacia1234
Moderator
 
Nacia1234 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
Domyślnie

Wszystkie trzy dziewczyny siedzące na jednej kanapie patrzyły za Fuerte podejrzliwym wzrokiem.
- Dziwna jakaś - Fioletowa szturchnęła Jane.
- Oj, dajcie spokój. Jest nowa. odezwał się Lucio.
- Ha, my ją oprowadzimy! - ucieszyła się Natt zacierając rączki. Claire przegryzła wargę z błyskiem w oku, a Jane wyszczerzyła zęby. Luc tylko wywrócił oczami.
Za chwilę przed nimi pojawiła się Fuerte ubrana w swoją szate, ale widać było, że bardzo się spieszyła.
- Hm, popraw sobie kołnierz.
- Ach... - mruknęła dziewczyna i trochę się zaawstydziła. Luc podszedł do swojej dziewczyny.
- Zejdźcie z niej, co? - szepnął
- CHODŹMY! - zawołała Natt troszkę za głośno i wstała z kanapy rozciągając się. Reszta podążyla za nią i cała piątka wyszła z pokoju wspólnego podążając w kierunku wielkiej sali.
- Tlko nie on... - po pewnym czasie mruknęła Claire, a Natt uśmiechnęła się z radosci. Kiedy obok nich przechodził obie powiedziały to samo, tyle że innym tonem.
- Cześć, Draco!
Chłopak zatrzymał się i popatrzył na wszystkich po kolei. Jego wzrok zatrzymał się na Fuerte.
- Czeeeść, dziewczyny - odparł i ruszył dalej. Po drodze rzucił - Nowa?
- Co za kretyn...
- Jakiś taki zimny... - Fuerte wysnuła wnioski - Też jest z Gryffindoru?
Fioletowa parsknęła tak głośno że ludzie się za nią oglądnęli.
- Zwariowałaś? - zaśmiała się.
- A szkoda... - westchnęła Natt i zaraz oberwała - I weź mnie nie bij, co?
- Ach, ach. Należało ci się!
- Uważaj, bo wpadniesz w drzwi! A teraz może zaczniemy oprowadzać naszą nową koleżankę? - wtrącił Lucio
- No i zapraszamy do Wielkiej Sali.
Fuerte wcale nie kryła zaskoczenia. W jej wcześniejszej szkole nie było czegos takiego, byla mniejsza i bardziej uboga. Jednak tęskniła za nią.
- I stół Gryffindoru...
- Mniaaam - Nat i Jane odrazu rzuciły się na paszteciki.
- Ej, ej! Spokojnie... - do "rozmowy" wtrącił się ktoś spoza ich kręgu. Fred Weasley - Widzę, że macie nową koleżankę. A nawet dwie - zwrócił się do trójki - Natt. Miłe zaskoczenie, no, no. A tu...? Może nas przedstawicie?
- Mhm. Fuer, to jest Fred Weasley, a tam obok niego George.
- Cześć, stara! - zawołali i podali sobie ręce. Natt pokręciła głową.
- Nie ma to jak w szkole... - mruknęła - Fuerte, co zjesz?
- Eee.
- Zjedz to - powiedziała Claire podsuwając jej pod nos coś, co wyglądalo naprawdę dobrze.
- Dzięki. Ach, nie dostałam planu zajęć...
- Dziś pierwsze mamy Zaklęcia... - Luc ni stąd, ni zowąd wyciągnął plan.
- To źle. Mam nadzieję, że nie da nam nic trudnego - Jane jeszcze nie była gotowa na naukę, natomiast jego dziewcyzna wręcz przeciwnie.
- Zaklęcia to nie problem. Gorzej z teorią...
- Wymyślisz coś. A teraz idę - powiedziała Natt i wstała od stołu. Claire zmarszczyłą brwią.
- A tą gdzie niesie...?

/zauwazyłam że moje posty brzmią jakoś żałośnie...d;
__________________
Life is wasted on the living

Ostatnio edytowane przez Nacia1234 : 08-19-2009 o 11:31.
Nacia1234 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem